Barbara Rosiek, psycholog kliniczny, terapeuta, poetka, pisarka.
Studiuje jeszcze starogrekę i filozofię.
Studiuje jeszcze starogrekę i filozofię.
Urodzona w XX wieku, wieku cudnej muzyki pop, zakochana w The Wall". Debiut prozatorski - na jej nieszczęście "Pamiętnik narkomanki". Debiut poetycki 10 lat później. Wydała 14?, 15? tomików wierszy, nie może tego nigdy policzyć. Za to "Ćpunka" to jej 10. proza. Bezdzietna, Mąż Czarek zmarł dwa lata temu. Należy do SPP, oddział Warszawa. Po przejściu na emeryturę, charytatywnie pomaga nastolatkom, którzy wybrali inny pomysł na życie niż zdrowie. Wielbicielka poglądu, że w życiu trzeba mieć pasję do szczęścia, no i miłość jest motorem jej samorozwoju. - B.R. o sobie.
Więcej o Pani Basi i jej utworach można doczytać m.in: w Wikipedii:
Książki
- Pamiętnik narkomanki (1985)
- Kokaina
- Byłam schizofreniczką
- Alkohol, prochy i ja
- W poszukiwaniu ducha (2007)
- Kokaina. Zwierzenia narkomanki
- Poganiacze Chleba (2008)
- Życie w hospicjum (2010)
- Oddział otwarty (2012)
- Ćpunka (2013)
Poezja
- Byłam mistrzynią kamuflażu
- Jak ptak przytwierdzony do skały
- A imię jego Alemalem
- Wdowa
- Krzyk
- Miłość niedokończona
- Uwierzyć i Melancholia
- Żar miłosci
- Ciało na kracie
- Być poetą
W Czytelni o jej twórczości można przeczytać w tych postach.
Jej nowa, dziesiąta proza to Ćpunka, o której pisałam 11 dni temu.
![]() |
| źródło: http://bonito.pl/k-39301535-cpunka |
Kochani, serdecznie zapraszam do rozmowy, komentujcie, pytajcie, wspominajcie. Znam ją troszeńkę od jakiegoś czasu i wiem, że z pewnością warto wdać się z nią w dyskusję.
Ta Pani jest zawsze szczera do bólu i bardzo to sobie w niej cenię. Często zostawia po sobie niedosyt i niedopowiedzenie.
"Rośkowy styl" jest jedyny w swoim rodzaju, nie do podrobienia, surowy, ale niezwykle interesujący, pociągający, wręcz omamiający.
To człowiek niebywale inteligentny emocjonalnie.
Chyba już więcej nie muszę Wam nic pisać, prawda?
Zachęcam do komentowania. Pani Basia postara się w miarę możliwości i czasu odpowiedzieć Wam w komentarzach.

Serdecznie witam panią Barbarę. :) Milo, że znalazła pani dla nas czas. :)
OdpowiedzUsuńMnie rowniez milo. Barbara Rosiek
UsuńJako slaba z techniki w koncu znalazlam strone, witam Barbara Rosiek
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa, co sprawia, że Pani pisze. Czy jest to potrzeba przelania na papier doświadczeń osób, z którymi Pani się styka, taki wentyl bezpieczeństwa, czy może chęć podzielenia się z innymi ludźmi ważnymi problemami?
OdpowiedzUsuńMyślę, że "Pamiętnik narkomanki" uchronił wielu młodych ludzi przez sięgnięciem po narkotyki. Za to należą się Pani wielkie podziękowania.
Sadze, ze jedno i drugie, to tworzy pewna moja egzystencjalna calosc.Dziekuje, wiele osob uchronilam lec inni i tak odeszli. Barbara Rosiek
OdpowiedzUsuńWiecej mozna sie dowiedziec z osobistego kontaktu ze mna na spotkaniach w bibliotekach czy szkolach. Barbara Rosiek
UsuńChętnie bym się na takie spotkanie wybrała:) Czy w najbliższym czasie będzie Pani gościła w Krakowie?
Usuń"Cpunka" jest inna ksiazka, jestem w nie w tle, glowna bohaterka to 16. letnia Ania uzalezniona od narkotykow i alkoholu. Barbara Rosiek
UsuńW Krakowie mialam wystapic w Bibliotece lecz chcieli bym to zrobila za darmo wiec odmowilam, Nieposzanowanie pracy drugiego czlowieka to znak czasu polskiego? Mysle, ze kiedys dojade do Krakowa, mieszkam w Czestochowie. Barbara Rosiek
UsuńNiestety, w naszym kraju często nie szanuje się pracy artystów. To przykre. "Ćpunka" dopiero przede mną, jestem bardzo ciekawa czy spodoba mi się tak jak "Pamiętnik...".
UsuńBardzo dziękuję za odpowiedzi na moje pytania.
Dla zainteresowanych , jestem do 14. Po poludniu o 18. Jezeli ktos ma ochote na inni rodzaj pisania podaje mail- apokalipsa666000@wp.pl-Barbara Rosiek
UsuńProsze bardzo, zycze dobrej lektury, Barbara Rosiek
UsuńCzy Ani z "Ćpunki" udało się wyjść z nałogu?
OdpowiedzUsuń"Cpunka" konczy sie znakiem zapytania, ktore Anka zadaje swojej mamie w pustym pociagu, czy odzyska zdrowie" to tez jest niewiadoma. Barbara Rosiek
UsuńWitam serdecznie. Znam pani twórczość jedynie z ,,Pamiętnika narkomanki'', który wywarł na mnie niesamowite wrażenie, dlatego mam nadzieję, że kiedyś przeczytam też ,,Ćpunkę', ale wracając do sedna sprawy, chciałam się zapytać, dlatego taki trudną tematykę wybiera pani do swoich powieści. Z reguły pisarze piszą o miłości, która wcześniej czy później kończy się happy endem, zaś pani pisze o różnego rodzaju używkach i konsekwencjach z nimi związane.
OdpowiedzUsuńJako psycholog pracowalam z ludzmi uzaleznionymi a takze po czesci jest to moja przeszzlosc. Barbara Rosiek
UsuńI już wszystko jasne :) Dziękuje za odpowiedź.
UsuńZawsze mnie ciekawi, co napisze autor na tak postawione pytanie: "Czym jest dla Pani pisanie?".
OdpowiedzUsuńZyciem. Barbara Rosiek
UsuńTo ja może tak z innej beczki. Jak czuje się pani z faktem, że pani książka, pani debiut literacki został lekturą szkolną?
OdpowiedzUsuńNie mysle sobie "biedne dzieci" bo jako lektura jest czytana z checia i wiele daje to nastolatkom, mam takie informnacje zwrotne. Barbara Rosiek
OdpowiedzUsuńByly momenty, ze mialam dosyc utozsamiania mniie tylko z Pamietnikiem narkomanki, jestem poetka ale juz odpuscilam. Barbara Rosiek
UsuńZ tym z pewnością się zgodzę, lektura z pewnością czytana chętnie przez młodych zawsze i wszędzie.
UsuńMarzy mi sie wieczor poetycki z prawdziwego zdarzenia. Barbara Rosiek
UsuńWiem, że pani czuje się bardziej poetką niż pisarką. Poezja nie jest niestety tak popularna jak proza i niewiele osób po nią sięga.
UsuńAle może to tylko moje odczucie.
UsuńTych dobrych i tzw. przekletych sie czyta. Barbara Rosiek
OdpowiedzUsuńWitam ponownie w ten deszczowy wieczor w Swietym Miescie. Barbara Rosiek
UsuńSwoja przygodę z Pani Twórczością zaczęłam od książki "Alkohol, prochy i ja". Bardzo mi się spodobała i postanowiłam, że sięgnę po więcej. Próbowałam przeczytać "Schizofreniczkę", ale na razie trudno jest mi ją zrozumieć; chyba za bardzo psychologicznym stylem jest napisana - jak dla mnie - ale jeszcze do niej wrócę... Obecnie kończę czytać "Pamiętnik narkomanki" - po tę książkę chciałam sięgnąć na samym końcu, ale nie wytrzymałam i "zajrzałam" do niej wcześniej. Przyznam się, że na początku bardzo tego żałowałam - wiedziałam, że ona mi się nie spodoba; takie przeczucie - i rzeczywiście początek mnie rozczarował, ale dalsza część wynagradza wszystko...
OdpowiedzUsuńUwielbiam Pani styl pisania, uwielbiam Pani wrażliwość, uwielbiam Panią...
Pani wiersze również podbijają moje serce. Piesze Pani ta pięknie o życiu, o miłości, o śmierci.... To nie łatwe, a Pani robi to świetnie.
Chciałabym przeczytać Pani wszystkie książki, nie wiem czy wszystkie się uda, ale większość przeczytam na pewno.
Ogromnie Panią podziwiam i szanuję!
Pozdrawiam,
Marysia.
Dziekuje za takie uznanie, az jestem troche speszona. Barbara Rosiek
UsuńNajtrudniej chyba jest sie "zegnac" z tak mlodymi ludzmi, ktorzy popelniaja to powolne samobojstwo jakim jest narkomania. Barbara Rosiek
OdpowiedzUsuńPani Basiu czytam teraz HERA MOJA MILOSC Onichimowskiej. Tez trudna tematyka uzaleznien. Uwazam,ze to wazny problem wsrod mlodziezy tak bardzo zagubionej i nie zrozumialej przez rodzicow. Smutna literatura,ale bardzo potrzebna. Jak dobrze ze pani porusza te sprawy, zawsze to bedzie u pani takie prawdziwe i autentyczne.
OdpowiedzUsuńPani Basiu, znam to zycie od podszewki, namacalnie w przezywaniu tego cierpienia. Barbara Rosiek
UsuńWażny temat/problem i inspirujące książki pani Basiu. Zaczynałam od "Pamiętnika narkomanki", później zaczęłam zgłębiać temat, czytać kolejne książki. Zastanawiam się nad skończeniem dodatkowo do pedagogiki kierunku "terapeuta uzależnień". Ale wszystko zaczęło się od Pani :)
OdpowiedzUsuńMozliwe, ze ode mnie ala taka gotowosc musi lezec w Pani naturze.Barbara Rosiek
OdpowiedzUsuńWitam pani Basi, jestem mężem Basi Pelc. Chciałem tylko powiedzieć, że to dzięki mnie Basia polubiła pani twórczość jeszcze bardziej. Jest dla nas pani wspaniałą osobą, naprawdę. Dziękujemy za książkę i za kontakt.
OdpowiedzUsuńP.S.: Pani ulubiona ;))) Tosia przesyła buziaki.
Narkomankę czytałam bardzo dawno temu - obecnie sprawdzałam w bibliotece książka nadal jest bardzo popularna . dzięki Basi autorce bloga przypomniałam sobie o pani twórczości :) Ćpunkę z przyjemnością przeczytam :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i dziękuję za tak wspaniałe książki
DZIEKUJE, dla Tosi buziaczki Basia Rosiek
OdpowiedzUsuńWitam w pochmurna niedziele. Zapraszam do dyskusji. Barbara Rosiek
OdpowiedzUsuńNie wiem czy jest jeszcze możliwość zadawania pytań:) Jeśli tak to chciałam spytać: czy ma Pani swoją ulubioną książkę bądź tomik poetycki? Do jakiego utworu chętnie Pani wraca?
OdpowiedzUsuńMoja ulubiona poetka jest Amerykanka Anne Sexton. A z prozy Idiota Dostojewskiego i Proces Kafki. Czesto wracam do Wojaczka.
UsuńDziękuję za odpowiedź. Dostojewskiego, Kafkę i Wojaczka znam dość dobrze, natomiast o amerykańskiej poetce słyszę po raz pierwszy. Chętnie zapoznam się z jej twórczością skoro Pani ją poleca.
UsuńAnne to kolezanka z grupy samobojcow Sylvii Plath, Barbara Rosiek
UsuńChętnie się dołączę. Czy spodziewała się Pani takiego sukcesu "Pamiętnika narkomanki"? I czy książka była tłumaczona na inne języki?
OdpowiedzUsuńBylam w kinie na POD MOCNYM ANIOLEM Smarzowskiego, nie polecam wrazliwym. Nie spodziewano sie takiego sukcesu nPamietnika, do dzisiaj mnie zadziwia, nie byl tlumaczony, moze Cpunka to nadrobi.
UsuńProsze zadawac pytania, z checia tu zagladam, Barbara Rosiek
UsuńJest Pani bardzo skromną osobą. Życzę Pani, żeby "Ćpunka" okazała się takim samym sukcesem jak "Pamiętniki..." i żeby doczekała się Pani tłumaczeń na inne języki.
Usuńdziekuje
UsuńGratuluję aż tylu książek. Ja niestety miałam okazję czytać tylko "Pamiętnik narkomanki" i to dosyć dawno temu, ale pamiętam, że wywarł na mnie ogromne wrażenie. Z pewnością sięgnę jeszcze po inne Pani książki.
OdpowiedzUsuńNieskromnie polecam swoja proze i poezje rowniez. Barbara Rosiek
OdpowiedzUsuńCzy pokochała Pani stan trzeźwości, tak jak pisała pani w "Alkoholu..." ? Czytam teraz "Życie w hospicjum".. Czy nałóg powrca do Pani, uzależnienie psychiczne zosaje przecież na całe życie .
OdpowiedzUsuńCzasami biore lekjarstwa psychotropowe, mam od urodzenia depresje. Wtedy mam inny stan trzezwosci. Tak glod psychiczny jest do konca zycia jednak mozna z tym nauczyc sie zyc.Barbara rosiek
UsuńSa momenty gdy stan trzezwosci jest nie do zniesienia, wtedy trzeba znowu o siebie powalczyc. Barbara Rosiek
OdpowiedzUsuńPani Basiu, cenię sobie niesamowicie pani dzieła, każde czytam jak z największym sakramentem, po przeczytaniu mam tzw "rozpiździaj w głowie". Pisze pani w "Alkoholu..." że aby wyjść z nałogu wystarczy pokochać stan trzeźwości. W "Życie w hospicium" przyznaje pani, że nie ma pani problemów z zrdowiem psychiczym. Czy to fakt? Czy kolejna część której czytelnik ma się domyślać? Nie pytam o to, by Pani zadać cios. Bardzo Panią cenię, pytam o to ponieważ moja mama tkwi w sidłach alkoholzmu. Bardzo proszę o odpowiedź. anettt15@gmail.com
OdpowiedzUsuńodpowiem, barbara rosiek
OdpowiedzUsuńWitam.
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam "ćpunkę" i uważam, że pokazuje obecnemu pokoleniu młodzieży to, co nam pokazywał "pamiętnik".
Jestem mamą, Boję się, o co moja córka może sie otrzeć za kilka lat...
Pozdrawiam A.P.
Gdybym miala dziecko nastolatke tez bym drzala, zwlaszcza, ze na zyciorys Cpunki skladaja sie prawdziwe relacje, ktore uslyszalam od tych zagubionych dzieciakow. Barbara Rosiek
OdpowiedzUsuńPani Basiu, pozdrawiam. Dla wielu jest Pani nadzieją, że można... że wiele można!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam i życzę zdrowia.
A.P.
dziekuje, b.r
OdpowiedzUsuńCzy Anka miałaby większe szanse na życie, gdyby książkowa B.Rosiek zgłosia na policję jej sytuacje?
OdpowiedzUsuńNie mogla tego zrobic, nie wiedziala prawie nic o sytuacji Anki, czy Pan/Pani zwrocilaby sie do psychologa wiedzac, ze ten go podkabluje? bo ja nie. Barbara Rosiek
OdpowiedzUsuńNie naskakuję na nikogo, zastanawiam się tylko, czy zgłoszenie jej numeru policji (można namierzć nmer) pomogłoby, czy zaszkodziło. Traktuję ćpunkę jako symbol tego co się dzieje wśród młodzeży.
OdpowiedzUsuńI dlatego nie moge dac konkretnej odpowiedzi bo Cpunka to postac nie osoba. Barbara Rosiek
OdpowiedzUsuńDzisiaj byla promocja Cpunki w moim miescie, w Czestochowie. Spotkanie z czytelnikami bylo poruszajace i .. dla niektorych porazajace tematyka i zyciem glownej bohaterki. B.R
OdpowiedzUsuńJezeli jeszcze ktos ma ochote wyrazic zdanie na temat Cpunki lub inny, z checia dalej podyskutuje. Barbara Rosiek
OdpowiedzUsuńJest 20 czerwca 2015 r. Czy mozna jeszcze z Pania porozmawic
OdpowiedzUsuńAlicja P
Myślę, że jak nie tutaj, to spróbuj porozmawiać na fb. Pozdrawiam.
Usuń