Flauberta pokochałam od pierwszego "czytania". Zauroczyłam się jego twórczością prawie trzy lata temu, kiedy po raz pierwszy sięgnęłam po jego „Trzy opowieści”.
Wiedziałam, że lektura "Pani Bovary" to moje przeznaczenie. Wreszcie się ono wypełniło.
