To druga książka Murakamiego, z którą było dane mi się zapoznać, I ponownie jak przy ""Zniknięciu słonia", mam także do czynienia ze zbiorkiem opowiadań. Uważam ten zbiorek za nieco słabszy, nie zmienia to jednak faktu, że proza Murakamiego ma dla mnie w sobie to COŚ, co mnie przyciąga, omamia. COŚ co po prostu na mnie działa.
Od teraz, czyli od 4 kwietnia proszę o dodawanie swoich zgłoszeń/linków z wpisami pod miesięcznymi postami podsumowującymi. Nie musicie godzinami krążyć po Czytelni i szukać podsumowań. Wszystkie są na górze strony z wyzwaniem - KLIK - specjalnie dodałam tam odsyłające linki do podsumowań, żeby było wam łatwiej. Pod podsumowaniem marca, czyli właśnie pod tym postem - wpisujemy zgłoszenia kwietniowe i początek majowych (zanim ukaże się z maju podsumowanie kwietnia) , pod kwietniowym - majowe, pod majowym - czerwcowe, itd. Niestety, ale za dużo czasu zajmuje mi kasowanie waszych wpisów. Tak będzie szybciej i nie będę musiała ich usuwać. Proszę pamiętać o tym, że mam czas do 7-go dnia każdego miesiąca na opublikowanie podsumowania - komentarze w stylu - czy nie zapomniałam czasem o podsumowaniu są zbędne - zwłaszcza, że uczulałam was na ich terminy od samego początku. Na dodawanie ostatnich zgłoszeń daję wam czas do 2-go dnia następnego miesiąca (było do 1-go, ale kilka osób się nie wyrobiło), jeżeli ktoś zapomni i poda mi później, to oczywiście punkty i recenzje dodam, ale nie zamierzam już niczego zmieniać w miesięcznych wpisach podsumowujących.
Minął marzec, przyszedł czas na kolejne sprawozdanie z naszego wyzwania.