poniedziałek, 21 kwietnia 2014

21 kwietnia - Pozytywny Rok 2014. Śmigus dyngus. Festiwal latawców.

Witam. 
Kilka informacji na temat dzisiejszego dnia:
- to dzień: Anzelma, Bartosza, Feliksa

-Poniedziałek Wielkanocny. Śmigus dyngus
źródło
-12-21 kwietnia - Międzynarodowy Festiwal Latawców w Berck Sur Mer, Francja
źródło
źródło
- dobra myśl Beaty Pawlikowskiej:

Jeśli nie możesz zebrać myśli, to pewnie
spałaś za krótko i jadłaś niezdrowo.
W sumie się odchudzam, więc nie szaleję z jedzeniem, ale i tak zjadłam więcej niż normalnie. A jak wasze brzuszki po wczorajszym? Objedzone? Zaraz idziemy na spacerek, może pojedziemy nad morze.

- książka, którą zamierzam dzisiaj czytać: "Zapach miasta po deszczu".


Post z cyklu:
 "Pozytywny Rok 2014".

18 komentarzy:

  1. Ja jestem pół kilko mniej po wczorajszym a to dziwne bo mieliśmy dużo gości i pojadłam mnóstwo smakołyków.. Ale dzisiaj jedziemy do babci, która zwykle podaje trzy smaczne obiady i trzeba je zjeść :D Ale może uda się wyjść z kuzynką na kijki polną drogą, jeśli tylko nie będzie padać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Udanego i mokrego dyngusa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nigdy się nie objadam w święta (w zwykłe dni w sumie też :P). Poza tym, jak zwykle, musiałam się przeziębić na święta, wczoraj byłam jeszcze w miarę żywa, a dziś straciłam głos. O tyle dobrze, że święta u nas, nie muszę się nigdzie przemieszczać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również się odchudzam, ale dałam sobie malutką dyspensę na ten świąteczny czas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne te latawce!
    A ja wprost przeciwnie, nie odchudzam się, tylko próbuję przytyć - i udało się, ostatnio przytyłam 3 kg! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też się nie odchudzam, ale i nigdy się nie przejadam - do łakomczuchów w zasadzie nigdy nie należałam.
    Miłego zakończenia Świąt Basiu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak widzę na święta te ilości jedzenia, to od samego patrzenia jestem syta :)
    Piękne fotki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam szczęścia do latawców, bo moje nigdy nie chciały wysoko latać :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój brzuszek awansował na brzuszysko. :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Owszem, popróbowałam wszystkich potraw, ale tak naprawdę w święta, w rodzinie to je się samymi oczami. Już od widoku nakrytego stołu człowiek robi się najedzony.

    OdpowiedzUsuń
  11. Najedzona, ale dzisiaj rowerek był, więc nie ma żadnych wyrzutów sumienia :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jestem bardzo obżarta, więc cieszę się, że już koniec świąt :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Na święta to nie powiem je się sporo, a potem chce się zieleninki;)) A co do dyngusa to uważam że tradycja musi być, ale z rozwagą;P pozdrawiam cieplutko Kochana xxx

    OdpowiedzUsuń
  14. wow, taki festiwal na żywo musi wyglądać niesamowicie. nie to co jeden niemrawy latawiec ze straganu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne te latawce.
    Też zjadłam więcej niż normalnie, a przy okazji moje maleństwo również dostało chyba więcej smakołyków, bo przez całe Święta było wybitnie aktywne, brzuch skakał w różne strony:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny blog ♥
    Jestem tutaj po raz pierwszy i jestem pewna że wrócę na pewno !
    zapraszam do mnie może obserwacja? ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. Chciałabym się znaleźć na tej plaży podczas tych "odlotów":)))

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...