Witam.
Kilka informacji na temat dzisiejszego dnia:
- to dzień: Rudolfa, Roberta
-Wielki Czwartek
-Wielki Czwartek
Wielki Czwartek
Wielki Czwartek to święto ruchome w Kościele Katolickim przypadające 3 dni przed Wielkanocą. Jest to jednocześnie początek trzydniowego Triduum Pachalnego na pamiątkę Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.
Obrzędy Wielkiego Czwartku
W godzinach porannych w dniu tym odprawiana jest uroczysta Msza Krzyżma Świętego, odprawiana w katedrze przez biskupa danej diecezji i koncelebrowana przez księży tej diecezji. Podczas tej uroczystości dokonywane jest m.in. poświęcenie olejów używanych do namaszczenia chorych, które zabierane są następnie do poszczególnych parafii.
Wieczorem w Wielki Czwartek odprawiana jest uroczysta Msza Wieczerzy Pańskiej, która rozpoczyna Triduum Pachalne. Sprawowana jest na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy, podczas której Jezus Chrystus ustanowił w obecności swoich apostołów sakrament Eucharystii oraz sakrament kapłaństwa. W trakcie mszy śpiewany jest hymn „Chwała na wysokości“, któremu towarzyszy bicie wszystkich dzwonów i gongów w kościele. Po jego zakończeniu, aż do mszy Wigilii Paschalnej odprawianej w Wielką Sobotę wieczorem, zamiast stalowych gongów i dzwonów stosowane są drewniane kołatki. Na zakończenie mszy Najświętszy Sakrament przenoszony jest do kaplicy symbolizującej więzienie, do którego wtrącony został Chrystus po Ostatniej Wieczerzy. - źródło- dobra myśl Beaty Pawlikowskiej:
Myślisz, ze dłużej już nie dasz rady?
A może uparcie płyniesz pod prąd
i dlatego jest ci tak ciężko?
A wam jak jest?
- książka, którą zamierzam dzisiaj czytać: "Zapach miasta po burzy"

Miłego Czwartku Basiu :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię Triduum paschalne...ma w sobie coś magicznego! Pozdrawiam ciepło i świątecznie! Odrobiny czasu dla siebie i rodzinki, ciepła i humoru, odpoczynku i radości w te święta!
OdpowiedzUsuńp.s. wiem że dostałaś paczkę, ale jak tam z nią wszystko oki??
Dam radę, płynę z prądem, tylko te jutrzejsze 12 h w pociągu trochę mnie dobija...
OdpowiedzUsuńMiłego dnia Basiu. No i przede wszystkim - Wesołych Świąt!
OdpowiedzUsuńJa ostatnio nie mam za dużo czasu, ale jest fajnie;)
OdpowiedzUsuńZaczyna się ten najbardziej... magiczny (?) czas w Kościele. I coraz bliżej do Świąt!
OdpowiedzUsuńO, a ja właśnie wczoraj zaczęłam czytać tą książkę. A recenzja "Neuland" w przygotowaniu. ;)
OdpowiedzUsuńJak jest? Szczerze - mam lenia jak stąd do Koszalina :D ;)))
OdpowiedzUsuńJest mi bardzo dobrze! Nie mogę na nic narzekać. I nie chcę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
A ja znów się na święta przeziębiłam, więc na Triduum nie dam rady chodzić. Ale zgadzam się z Martą Kor, że ma w sonie coś magicznego :)
OdpowiedzUsuń