sobota, 19 kwietnia 2014

"Nowa Ziemia" Julianna Baggott (163)

źródło
Nowa Ziemia to okrutna wizja naszej planety i jej mieszkańców po eksplozji bomb atomowych.
Istnieje czyste życie w Kopule (obszar, którego nie objęło promieniowanie) oraz całkowite jego przeciwieństwo poza nią. Ta lektura ukazuje bezwzględne reguły życia. Panuje szał śmierci. Żołnierze łączą się w grupy i konkurują między sobą o to, która z grup zabije jak najwięcej ludzi na zewnątrz kopuły. "Trupy przeliczano na punkty, grupa, która zgromadziła ich najwięcej, wygrywała".

Kopuła to "skrząca się jaskrawo kula usiana wielkimi, czarnymi lufami broni - błyszcząca twierdza zwieńczona krzyżem, który lśnił nawet w zasnutym popiołami powietrzu." Partridge, jeden z czystych ucieka ze sterylnej Kopuły, aby odnaleźć swoją matkę. Spotyka Pressię, jedną z mieszkańców napromieniowanego świata, która ukończyła właśnie 16 lat i z tego powodu musi uciekać przed wojskiem.

Język i styl utworu nie porwał mnie. Nie czytałam tej książki błyskawicznie, nie łykałam jej. Nowa Ziemia to przeokropne miejsce, ohydne, paskudne, obrzydliwe. Ludzie po wybuchu i promieniowaniu zaczęli ulegać mutacjom. To biedne istoty bardzo pokrzywdzone przez los. Opisy ich zniekształconych ciał są powalające. Jeżeli ktoś z tych ludzi popełnił samobójstwo pod Kopułą, to władza uznawała, iż taka osoba zasługuje na podziw, nie świadczy to o jej słabości charakteru.  Podobno taka osoba dostrzegała w sobie ułomność i poświęcała siebie dla dobra ogółu. W Kopule mieszkają czyści, czyli ludzie bez blizn, szram, wtopień, mutacji. Pomysł na książkę jest dość oryginalny (chociaż autorka wzorowała się na innych lekturach), ale gorzej jest ze stylem językowym, czyli "wykonaniem" tej książki. Nie zmienia to jednak faktu, iż byłam bardzo ciekawa jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Z drugiej jednak strony, gdyby ktoś zabrał mi tę powieść w połowie czytania, to wcale bym za nią nie płakała. To taka przeciętna lektura po której oczekiwałam o niebo więcej i czuję, że raczej się na niej zawiodłam.

Autorka pisząc trylogię "Świat po wybuchu" chce zwrócić czytelnikom uwagę na bombardowania atomowe. Ma nadzieję, że nie zapomnimy jak straszne były to wydarzenia w historii świata i, żywi głęboką nadzieję, że nigdy więcej do nich nie dojdzie. Baggott z lektury "Ostatni pociąg z Hiroszimy" Charlesa Pellegrino, która należy do literatury faktu i przedstawia skutki zrzucenia bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki, czerpała wiedzę na temat tego, jak ma przedstawić ludzi po wybuchu, jak pokazać ich zniekształcenia, ich dalsze życie oraz realia, w jakich przyszło im egzystować. 

Moim zdaniem pisarka wzorowała się także troszkę na innych dwóch lekturach:
Serii Gone - Zniknęli Michaela Granta - tam także mieliśmy do czynienia z kopułą, 
"Roku 1984" George'a Orwella: El Capitan kierował w Policji nowych, zdatnych do szkolenia rekrutów "do placówek deedukacyjnych, gdzie ogałaca się nieco ich psychikę, aby skwapliwiej wykonywali rozkazy i nie byli skłonni do wzniecania zamętu." Dostrzegłam tutaj także, podobnie jak u Orwella, trzy warstwy społeczne: 
1) kierownictwo i naukowcy władający Kopułą oraz wojsko, 
2) czyści mieszkający w Kopule
3) ludzie żyjący poza Kopułą - zmutowani, zniekształceni. -> nawiązanie do proli - najniższej warstwy społecznej w "Roku 1984". Jest ich najwięcej, ale są najmniej ważni.

Myślę, że może to być dość interesująca lektura dla nastolatków, aby młodzież zwróciła swoją uwagę na energię jądrową/atomową, aby wiedziała do jak strasznych następstw może dojść po wybuchu jednej z takich bomb. Oczywiście wszystko jest tutaj przerysowane (m.in.: mutacje), ale krzywda zniekształconych z pewnością wzbudzi w odbiorcach empatię i zrozumienie.


Nowa Ziemia. Pierwszy tom trylogii Świat po Wybuchu. Świat po wielkich eksplozjach. Szesnastoletnia Pressia mieszka w gruzach z innymi zmutowanymi, którzy ocaleli po Wybuchu. Partridge wychował się w sterylnej Kopule pośród nielicznych Czystych. Oboje uciekają. Pressia – przed poborem do militarnej organizacji, Partridge – przed ojcem tyranem. Ich spotkanie zmieni bieg historii Nowej Ziemi... -źródło tekstu.
O autorce:

Julianna Baggott może być wam również znana pod literackim pseudonimem Bridget Asher. 
"Oprócz powieści obyczajowych wydała także książki dla dzieci oraz trzy tomiki poezji. "Pożyczona miłość" to jej druga po "Kwiatach od Artiego" powieść, która ukazała się w Polsce. Autorka mieszka na Florydzie wraz z mężem i czwórką dzieci. Jest założycielką fundacji „Kids in Need – Books in Deed”. - źródło tekstu 

Literatura: amerykańska
tłumaczenie: Janusz Maćczak
tytuł oryginału: Pure
seria/cykl wydawniczy: Świat po wybuchu
wydawnictwo: EGMONT
data wydania: 9 maja 2012
ISBN: 9788323752424
liczba stron: 472
słowa kluczowe: fantasy, science-fiction, fantastyka
kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction
język: polski
typ: papier
wyzwania: 
autorskie: 
inne:
Odnajdź w sobie dziecko - dla nastolatków

14 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa tej książki, gdyż z młodzieżówkami jest mi zwykle wybitnie nie po drodze, ale na tę jakoś właśnie mam ochotę, ze względu na orwellowskie motywy, gdyż już wcześniej gdzieś o tym czytałam. Może kiedyś dane mi będzie po nią sięgnąć ;)

    Wszystkiego wielkanocnego!

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie ta książka porwała i wciągnęła do swojego świata. Mimo naprawdę okrutnej kreacji uważam, że tekst ma potencjał na świetną trylogię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się ciekawie, ma to co trzeba, zapisuję ją sobie, ale nie będę szukać od razu, jeśli nie porywa :D Dużo powiązań do dobrych książek, to też ją plusuje, jeśli nie są zbyt mocne, bo wtedy takie podobieństwa mnie rażą :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawie brzmi tylko przeraziło mnie te sf ;)
    Pogodnych i radosnych Świąt Wielkanocnych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przekonała mnie ta książka, ale może kiedyś ją jednak przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba nie jestem przekonana. I to wzorowanie się na innych lekturach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta książka jakoś obojętnie przeszła obok mnie a jak obok niej...

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam ją dawno temu, ale mnie niestety w żadnym stopniu nie zachwyciła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa recenzja. Podobnie jak książka. Odnoszę jednak wrażenie, że chyba już mniej mam na nią ochotę. Może to kwestia tego, że ostatnio mam ochotę na zupełnie inne książki niż do tej pory :)

    Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może być ciekawa, jeśli nie dla mnie to zawsze dla mojej młodszej siostry :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś nie gustuję w tego typu motywach - to znaczy świat po jakiejś zagładzie itp. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Basiu już po samej Twojej recenzji nie czuję się porwana - chodzi mi o Twoje wrażenia, więc sprawa jest prosta szukam czegoś innego! i czekam na więcej od Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze przyznaję, że przeczytałam początek recenzji i wiem, że to nie dla mnie.
    Przepraszam, że nie doczytałam...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ubóstwiam tę książkę pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...