czwartek, 2 stycznia 2014

2.01.2014 - Pozytywny Rok 2014.

Dzień dobry:)
Post z cyklu "Pozytywny Rok 2014"

Kilka informacji na temat dzisiejszego dnia:
- czas wschodu słońca: 07:44
- czas zachodu słońca: 15:35
- to dzień: Izydora, Bazylego, Grzegorza, Makarego
- nazwa święta (z całego świata): Listopad 2013 do 5 stycznia 2014 to czas Festiwalu rzeźb ze śniegu i lodu, w Brugii, Belgii

- dobra myśl Beaty Pawlikowskiej: 

"Nie musisz walczyć. Walka osłabia i wyczerpuje. Szukaj harmonii i tego, co współgra z twoim sumieniem". 

- książka, którą zamierzam dzisiaj czytać: "Ćpunka" Barbary Rosiek - już do mnie dotarła.
- moje odczucia względem tej lektury: Interesuje mnie temat uzależnień, ciekawa jestem jak odbiorę tą lekturę.

A oto co wczoraj upichciliśmy z mężem i małą :) 
Tort czekoladowo - kajmankowy.
Witaj nam, o 2014-ty! 
To na Twoją cześć.


 Wygląda strrrasznie kalorycznie, ale na swoje marne usprawiedliwienie dodam, iż krem był w wersji light :P 



A teraz czas na dietę i mocne postanowienie poprawy:))

Zdjęcia robiłam wczoraj na prędce - Tosia już wkładała w niego swoje małe paluszki, dlatego musicie wybaczyć mi ten nieład :) 
W sumie, jak tak teraz na niego patrzę, to wygląda on po prostu... okropnie i obrzydliwie, ale był naprawdę pycha. 
Niestety w deserach jestem tak beznadziejna, że brak mi słów. Mój tata, na takie osoby jak ja, ma swoje określenie: taka z Ciebie kucharka, jak z koziej du.y trąba :P Tylko galaretka mi  jako tako wychodzi :)) Jednak i tak jestem z siebie i z Tosi dumna. Córcia dzielnie mi we wszystkim pomagała.

Jakie są Wasze popisowe dania?
Moje to: sałatka jarzynowa, pasta rybna, różnego rodzaju pieczenie, sosy, zupy. 
I robię najlepsze na świecie ogórki małosolne. I jajecznicę :) 

Które danie jest Waszym ulubionym? 
U mnie numer jeden to zupa ogórkowa, ale najlepiej jak ją sama ugotuję - robię taką barrrrdzo kwaśną, mniam.

Miłego dnia.

55 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam krupnik i szczawiową ;) Ciasta na zimno,sałatkę z tortellini lub z mieszanki sałat zalaną jedynie ulubionym sosem ;)

    Twoje ciacho pomimo wersji light faktycznie wygląda na bombę kaloryczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co Wy z tym krupnikiem dziewczyny, bleee:) To taka nudna, do bólu zupa, bez smaku. Szczawiowa pycha! Tak, sernik na zimno - to jest to!

      Wygląda, bo tego kremu wyszło mi tam dużo, że aż zatopiłam nim całego torta.

      Usuń
  2. Tort z paluszkami smakuje najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ulubiona zupka to zdecydowanie barszcz ukraiński :) A z wypiekami nie mam problemu, bo okazuje się, że choć kucharka ze mnie mierna, to cukiernik świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! To widzę, że mamy na odwrót. Tak, barszcz też jest pyszny.

      Usuń
  4. Ależ mi narobiła apetytu na tort :)
    A mi by się przydała harmonia, bo na razie walczę... z wirusami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę zdrówka:) Ja od wczorajszego długiego, noworocznego spaceru mam katar, że hej! :)

      Usuń
  5. Z zup uwielbiam pomidorową oraz krupnik (ale tylko mojej babci - robi bardzo pikantny). Nie pogardzę także zupami mlecznymi :) Uwielbiam też wszelkie surówki z kapusty kiszonej, pekinki oraz czerwonej kapusty, sernik na zimno oraz sosy z makaronem.
    Kurczę, ale mi ochoty na jedzonko narobiłaś - idę zrobić sobie śniadanie :)

    Życzę miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sernik na zimno z galaretką, mniam. tak!
      Krupnika nienawidzę - to najgorsza zupa ever - ale taki pikantny Twojej babci to może i dobry :))

      Usuń
  6. Ja to nie mam popisowego dania, siostra mnie w tej kwestii zastępuje:)
    A ulubione - zupa ogórkowa też mi smakuje;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tort prezentuje się wspaniale, chętnie bym taki zjadła:)
    A pozytywnych myśli nigdy dość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi myślami to zgadzam się w 100% :)

      Usuń
  8. Sis, wypatruj mnie jutro o 7 rano. Wpadam na jajecznicę.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, ok, ale albo tak o 6:30, albo po 8mej. Wybieraj :))

      Usuń
    2. Od 9 pracuję, więc będę o 6:30. ;)

      Usuń
    3. Ja pitole!! Skąd ja wiedziałam, że wybierzesz hard core'ową opcję!!! Jejku, to kładę się dziś wcześniej :))

      Usuń
    4. Ja tylko takie opcje wybieram. ;D

      Usuń
    5. To oznacza, że Ty też dzisiaj zachrapiesz wcześniej ;)

      Usuń
    6. Dołącza do nas Izabelka :) 6:30, punktualnie.

      Usuń
  9. Cudowny tort, sam bym w niego wkładał palce :))

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja od tego roku stałam się jeszcze większą pesymistką. Myślałam, że już bardziej nie można :P

    Świetny tort, nigdy nie jadłam kajmakowego ciasta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pyszne!!!
      Wiki, no co Ty mi tu mówisz!! Uśmiechnij się:) I wyśpij, bo znając Ciebie, to siedzisz po nocach, a potem niewyspana i zła chodzisz przez cały dzień. Trafiłam czy zupełnie nie?

      Usuń
  11. Popisowe dania? :P To chyba takie z torebki. :P Jeść lubię, ale gotowanie diabelnie mnie nudzi. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, te z torebki wychodzą najlepiej :))))
      Nic mi nie mów. Też ziewam przy garach, ba, nie cierpię gotowania.

      Usuń
  12. ja od dzisiaj dieta!
    Strasznie chcialam zdobyc ten kalendarz Pawlikowskiej, ale jakos mi nie po drodze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może uda się później, albo z internetu. Albo najlepiej zrobisz jak wpadniesz do mnie codziennie :))))))

      Usuń
  13. To jest dopiero wyzwanie, w każdym dniu odnaleźć coś pozytywnego. Jak znam siebie, pewnie bym nie podołał
    Drobna uwaga: powinno być "2 stycznia".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, dzięki za pomoc :)
      Może byś podołał. Nie wiesz, dopóki sam nie spróbujesz.

      Usuń
  14. A ja się najlepiej czuje w kuchni włoskiej, chociaż to kaloryczna makabra... :D No ale moja miłość do Włoch kwitnie i zapuszcza korzenie na polu każdej dziedziny - także i włoskich ciast i dań. :P A tam, w sumie to JAK MUSZĘ - upichcę wszystko. Ale po co, kiedy nie muszę... :) Będę sie martwić po ślubie. :) W sumie moze zrobie co trzeba, poza zupami - nieznosze ich gotować, jeść ani nawet na nie patrzeć. No chyba że to jakaś potrawa egzotyczna, wtedy z zaciekawieniem grzebię w niej łyżką jak w kufrze skarbów... :P Będę wielce oryginalna - pierogi ruskie to jest to. :) Byle nie za często, żeby się nie przejadły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzeszysz uczynkiem, myślą i słowem mówiąc tak o zupach. Jestem oburzona!!!!!! :P:DDD
      Też lubię pierogi ruskie.

      Usuń
  15. Jeśli podobają Ci się złote myśli Beaty Pawlikowskiej (a widzę, że tak) to polecam "Planetę dobrych myśli". To książka zawierająca tylko i wyłącznie tego typu dobre myśli. 200 pozytywnych stron. Polecam :) I zachęcam do przejrzenia najnowszej serii pod tytułem "Moc pozytywnych myśli". Recenzję jednego z tomów tej serii ("Myśl pozytywnie") znajdziesz u mnie na blogu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, znam tą serię,dzięki. Nie mogę wejść na Twój blog przez Twój profil.
      "Planeta dobrych myśli" ? Marzę o niej:)

      Usuń
    2. Nie napisałem co prawda "normalnej" recenzji "Myśl pozytywnie", ale tu o niej wspomniałem: http://librimagistri.blogspot.com/2013/12/mysl-pozytywnie-beata-pawlikowska.html :))

      Usuń
  16. Uwielbiam ogórkową, mmm... Moim popisowym "daniem" jest kotlet, który (że się tak wyrażę) mam otrzaskany na chyba każdy możliwy sposób. Bardzo dobrze wychodzą mi też rożne desery, ciasta, naleśniki, gofry itp. ale jak na razie jestem na tej pozycji, że grzecznie jem to co mama zrobi, bo jej nadal wychodzi to wszystko lepiej.
    Ja także lubię książki tego typu, mam nadzieję, że ta przypadnie ci do gustu. Mnie ostatnio wzięło na książki o gettach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, w kotletach jestem mistrzynią, robię lepsze niż moja mama, wszystkie i z piersi i schabowe i z karkówki i mielone. Mąż się zawsze zachwyca.
      Uwielbiam książki o gettach - jakie czytasz?

      Usuń
    2. Dopiero zaczynam. Jestem po "Dziewczynce w czerwonym płaszczyku" a przed "I była miłość w getcie" i "Chłopcem w pasiastej piżamie". Ale coś czuję, ze to wierzchołek góry lodowej. A skoro uwielbiasz, to może polecisz mi coś jeszcze?

      Usuń
    3. "Noc" Wiesel i "Ocalony" Pivnika - te na początek wystarczą, szokujące, obozowe, prawdziwe do bólu.

      Usuń
  17. Bleee! Nie cierpię ogórkowej, mimo, że wszystko, co kwaśne jest dla mnie pyszne :) Chyba nie mam ulubionego dania... Lubię truskawki i marchewkę:) Może byc? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahah dla królika, owszem, może być ;);P;DDD

      Usuń
  18. Chciałabym zobaczyć ten festiwal rzeźb z lodu :) moje popisowe danie to ryba! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że byłby cuuuuudowny!
      Ryba? A jak ją robisz? :))

      Usuń
  19. Na katarek i przeziębienie najlepszy rosół - naukowo udowodnione ;) A ja z zup chyba najbardziej lubię... flaki ;) nawet mama specjalnie mi je przyrządziła na Sylwestra. Natomiast z dań, hmmm, chyba golonki, hihihi, a tak naprawdę to zjem wszystko oprócz ozorków i podrobów (płucka, nerki, serca), ale wątróbkę już tak.
    Co mi najlepiej wychodzi? Włosy jak się czeszę ;) Robię to co jedzą dzieci czyli w zasadzie w kółko to samo ;) ale jak się zastanowić to JAJECZNICA.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapraszam w odwiedziny do mnie - nieskromnie Ci powiem, że robię najlepsza na świecie. Jutro o 6:30 rano Ewa-Książkówka wpada na nią. Zapraszam :P:DDDD

      Usuń
    2. OK, szósta trzydzieści, przygotujcie dziewczyny nakrycie dla mnie ;):))))

      Usuń
    3. To lecę po jaja, bo mi nie starczy :))

      Usuń
  20. Mmmmm smakowicie wygląda ten tort :) u nas uwielbiamy krupnik i rosół :) oraz wszelakie dania z makaronami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę wygląda smakowicie? A myślałam, że okrrrropnie :)
      Jejku wszyscy za krupnikiem, totalnie tego nie rozumiem :)))

      Usuń
  21. Ależ bym się najchętniej wprosiła na taki torcik:D
    Ja też robię mega kwaśną ogórkową - czego się nie robi dla męża (w domu mama robi łagodniejszą wersję), pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na tort :)
      Ogórkowa kwasiura jest najsmaczniejsza na świecie!

      Usuń
  22. Na tort nie mam ochoty, bo nie lubię takich słodkości :D
    Moje popisowe dania to sałatka gyros i wszelkiego rodzaju zupy kremy :D
    Ulubionych mam mnóstwo, ale najbardziej to chyba kocham lasagne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lazania jest pyyyyyszna, zgadzam się.

      Usuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...