środa, 15 stycznia 2014

15.01.2014 - Pozytywny Rok 2014

Dzień dobry:)
Post z cyklu "Pozytywny Rok 2014"

Kilka informacji na temat dzisiejszego dnia:

- czas wschodu słońca: 07:37 

- czas zachodu słońca: 15:53

- imieniny:  Pawła, Arnolda, Izydora, Aleksandra

- nazwa święta (z całego świata): 15-16 stycznia - Festiwal Wielbłądów w Bikaner w stanie Radżastan w Indiach.

Czy kiedykolwiek jeździliście na wielbłądzie?
Ja jeździłam tylko na koniu. Basia jeździła na Baśce :))
Najwięcej śmiechu było dookoła, jak mój mąż wsiadł po mnie na Baśkę i na nie jeździł...
I wszyscy: "Ziemek ujeżdża Baśkę". 
Między innymi także i dlatego nie lubię jak ktoś woła na mnie Baśka, zdecydowanie wolę Basię :DDD

- dobra myśl Beaty Pawlikowskiej: 
"Fajnie, że skończyłaś z fast foodem.
Twoje ciało będzie ci za to wdzięczne. Twój mózg też
Nie skończyłam z fast foodem, ale już dawno go nie jadłam, więc w sumie to się chyba też liczy :))

-dzisiaj zamierzam czytać: 
sobie: "Wielki Marsz" Kinga
Tosi: "Poczytaj mi mamo jeszcze raz."

- moje odczucia względem tej lektury: 
"Wielki Marsz" już kończę, ostatnie 30 stron - czytałam do 1 w nocy, ale nie dałam rady dokończyć:)

"Poczytaj mi mamo...": znalazłam perełkę - opowiadanie Kasdepke "Figa" - niedługo o nim napiszę.

18 komentarzy:

  1. Nigdy nie jeździłam ani na wielbłądzie ani na koniu :( Raz jak miałam 8 lat jechałam na furmance pełnej siana prowadzonego przez konia - u rodziny na wsi. Teraz już nie mają ani koni ani furmanki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jeździłam na takim wozie-ale było wspaniale...

      Usuń
    2. Na wozie czy na traktorze to i ja jeździłam. Koni się bałam, będąc dzieckiem. A teraz dziadkowie już ich nie mają. :)

      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    3. Jeździłam na traktorze z tatą. A w Irlandii, to nawet sama traktorem jeździłam:) Ale był czad!

      Usuń
  2. Na wielbłądzie nigdy nie jeździłam, a na koniu tylko raz spróbowałam i nawet fajne uczucie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, troszkę dziwaczne, ale dość sympatyczne uczucie:)

      Usuń
  3. Lubię takie "uśmiechnięte" wpisy :) Dobrego dnia Basiu i dobrej lektury :) Jestem teraz na tym pięknym etapie, że coś skończyłam i coś mogę zacząć - a przede mną piękny stosik :-D Podobny stosik do opisania na blogu - czasami chciałabym móc pisać równolegle z czytaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym tak chciała, ale nie potrafię :) Miłego.

      Usuń
  4. Ja też tylko na koniu jeździłem, dwa razy, ale wieki temu, raz mając lat 7, drugi raz 10 ;-) Wielbłąd, uch, chyba bym się bał, a i wygoda zdaje się wątpliwa, acz mogę się mylić :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielbłąd jest taaaki wysoki - też chyba bym się bała:P
      Ja pierwszy raz na koniu dopiero rok temu :D

      Usuń
  5. Tez jeździłam na koniu i m.in. na Baśce :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Czekam na informacje o opowiadaniu :)
    Ja w ogóle nie lubię, jak się mówi: Baśka, Kaśka, Gośka... Ja nigdy tak nie mówię i zawsze proszę, aby ludzie mówili do mnie Kasia :D już nawet przeboleję Katarzyna, byle nie Kaśka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, mam siostrę Kasię:) I koleżankę Asię. Znamy ten ból:)

      Usuń
  7. Lubię opowiadania Kasdepke, czytałam dwa:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja nigdy nie jechałam ani na wielbłądzie, ani na koniu. Chociaż... w dzieciństwie jeździłam na moim ukochanym owczarku niemieckim - moze to się zalicza? :P

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...