Witam:)
Post z cyklu "Pozytywny Rok 2014"
Kilka informacji na temat dzisiejszego dnia:
- czas wschodu słońca: 07:24
- czas zachodu słońca: 16:12
- to dzień: Tymoteusza, Michała, Tytusa, Wandy, Pauliny
- Dzień Republiki, święto narodowe i parada w New Delhi w Indiach.
Indie... Dla mnie brzmi to za bardzo egzotycznie.
Mógłby być Stambuł - stanęłabym tak jedną nogą w Europie, a drugą w Azji. Ale byłoby bosko...
- Dzień Republiki, święto narodowe i parada w New Delhi w Indiach.
Indie... Dla mnie brzmi to za bardzo egzotycznie.
Mógłby być Stambuł - stanęłabym tak jedną nogą w Europie, a drugą w Azji. Ale byłoby bosko...
- książka, którą zamierzam dzisiaj czytać: "Poczwarka" Terakowskiej.
- dobra myśl Beaty Pawlikowskiej:
"A na obiad może zupa z soczewicy?"I jest podany przepis, ale nie będę Wam wklepywać tutaj całej strony.
Zupa z soczewicy, jadłam ze dwa razy w życiu, ale nie szalałam za nią.
Może moja znajoma nie umiała jej gotować?
Pomyślę o tym, żeby ją kiedyś zrobić po swojemu. Nieskromnie wam powiem, że moje zupy są pyszne.
Pozostając w klimatach kulinarnych:
Książkówka, Izabelka - miałyście wpaść do mnie na Basi najpyszniejszą na świecie jajecznicę o 6:30 rano.
I co?
Same wybrałyście godzinę! 6:30 - jesteście chore :)
Nie umawiam się z Wami więcej dziewczyny!
Specjalnie leciałam do sklepu po zapas jajek! :P:D
Tak, macie czuć się winne ;)
Zapraszam po południu na recenzję "Wywiadu z wampirem" Anne Rice.

Miłego dnia, Basiu :-)))
OdpowiedzUsuńPS. Już nie mogę się doczekać recenzji :-))
OdpowiedzUsuńZupa z soczewicy to chyba nie mój typ :P
OdpowiedzUsuń"Wywiad z Wampirem", rewelacyjna książka, poza "Wpuść Mnie" lindqvista, o której dziś pisałem na Stacji, nie ma lepszych historii o wampirach.
OdpowiedzUsuńDni są coraz dłuższe, już gołym okiem to dostrzegam :) Jeszcze tylko luty, a potem do wiosny będzie tuż tuż!
Chętnie zapoznam się z recenzją, bo zastanawiam się nad tą lekturą, więc sprawdzę, czy jest "grzechu" warta
OdpowiedzUsuńO nie, zupę z soczewicy nie lubię, więc coś innego zrobię na obiad. Może nasz tradycyjny dobry rosołek ;)
OdpowiedzUsuńMiłego dnia Basiu! Zupy z soczewicy chyba bym jednak nie zjadła :)
OdpowiedzUsuńJa akurat nie jadłam nigdy zupy z soczewicy:)
OdpowiedzUsuńOjej, czuję się strasznie winna - akurat wtedy zaspałam....
OdpowiedzUsuńAle za to dziś u nas na śniadanko była jajecznica - jedno z naszych rodzinnych weekendowych dań:)))
Mam nadzieję, że będę miała okazję wpaść do Ciebie na żywca, kiedyś.....
Zajrzysz do mnie na blogaska? - odpowiedziałam Ci.
Stambuł - piękne miasto :)
OdpowiedzUsuńIndie są super! Ja bym chciała tam pojechać :D A do Stambułu... mam tam przyjaciółkę z wymiany, która przyjechała do mojego liceum na rok :) Miałam się do niej wybrać kilka razy, ale zawsze wypada coś innego...
OdpowiedzUsuńNigdy nie jadłam soczewicy, muszę spróbować ;)
OdpowiedzUsuń