sobota, 8 marca 2014

Wojna i Holocaust narysowane ręką dziecka.

Miesiąc temu (od 12 lutego 2014r.) w holu kina Kryterium w Koszalinie można było bezpłatnie oglądać ekspozycję, która składała się z kilkudziesięciu małych rysunków.
Robiły one niesamowite wrażenie na odbiorcach.

Autorką prac jest Helga Hoskova-Weissova. Jest ona "jednym z nielicznych dzieci, które przeżyły Terezin. Urodziła się w Pradze w 1929 r. w żydowskiej rodzinie. W 1941 r. wraz z rodzicami jednym z pierwszych transportów trafiła do terezińskiego getta, w którym spędziła prawie trzy lata.
Zabrała ze sobą blok, pudełko z farbkami wodnymi, pastele i ołówki...
W 1944 r. Helga razem z matka została deportowana do obozu w Auschwitz. W ostatniej chwili udało jej się rysunki oraz dziennik, który prowadziła w getcie, przekazać Josefowi Polakovi, swojemu stryjowi. A ten ukrył je zamurowując w ścianie. W ten sposób przetrwały wojnę.
Ojciec Helgi został zamordowany w obozie Auschwitz, a one wraz z matką trafiły do obozów we Freibergu i Mauthasen. W maju 1945 roku odzyskały wolność. Po powrocie do Pragi ukończyła studia. Jest znaną malarką."

"Te obrazy są prawdą"-powiedziała o zgromadzonych na wystawie rysunkach Helgi Hana Krasa, która również doświadczyła uwięzienia w Terezinie. "Przyjdzie taki czas, kiedy nie będzie żadnych żyjących świadków. Mam nadzieje, że te rysunki pomogą ludziom zrozumieć, co tak naprawdę się stało." 
Właścicielem prac jest Czeski Ośrodek Kultury. Wystawie towarzyszyła promocja książki "Dziennik Helgi:, okupacyjnych wspomnień Helgi Hoskovej-Weissovej. W sali kina Kryterium prezentowany był też film dokumentalny o jej niezwykłym życiu."

"Wystawa to podróż w czasie. Niezwykła lekcja historii. Szczególnie dla młodzieży, która może dowiedzieć się rzeczy, na jakie nie zawsze jest miejsce w podręczniku."*

Wybaczcie, ale zdjęcia i podpisy mogą nie być w odpowiedniej kolejności - jest tyle tych obrazków i tekstów im towarzyszących, że się pogubiłam (niektóre mogą się także dublować - z góry przepraszam za nieład). 

 

 


Post z cyklów:
*Cytaty: Joanna Krężelewska, Głos Koszaliński 13.02.2014r.

12 komentarzy:

  1. Wstrząsające, ale ważne świadectwo tego, co się wydarzyło.
    Dobrze, że takie wystawy powstają...

    Ostatnio czytałam właśnie relację pewnej kobiety, która jako dziecko trafiła do obozu w Terezinie. Na pewno coś skrobnę na temat jej książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny pomysł z tą wystawą. Helga Weissova napisała też książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę, że mogłaś obejrzeć tę ekspozycje na żywo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wstrząsające, ale taka jest właśnie prawda historyczna - boląca.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ dodałaś galerię zdjęć :) Jest co pooglądać. Sama bym się wybrała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowite.. Zazdroszczę, że mogłaś to zobaczyć. Wstrząsające, ale niesamowite.

    OdpowiedzUsuń
  7. To musiało być wielkie przeżycie, móc zobaczyć tę wystawę na własne oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę wystawy, ja miałam okazję pojechać na 3-dniowe warsztaty w obozie Auschwitz. Od rana do wieczora wykłady, zwiedzanie, poznawanie funkcjonowania obozu kiedyś i teraz jako muzeum. Niesamowite przeżycie. Przywiozłam wtedy między innymi "Bajki" ładnie wydane bajki które były tworzone przez więźniów dla dzieci, które też tam przebywały. Jednak ważne jest by pamiętać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uf.., ciężko oceniać tego typu twórczość. Słowa typu "piękne" w kontekście okoliczności, które stały się natchnieniem do powstania tych dzieł, są kompletnie nieadekwatne. W każdym bądź razie dobrze, że tego typu twórczość powstaje.

    OdpowiedzUsuń
  10. To musiało być niezwykłe, acz wstrząsające przeżycie. Zazdroszczę, że widziałaś tę wystawę na żywo. Książka na pewno jest jej niesamowitym dopełnieniem (albo odwrotnie).
    Dziękuję za informację. Na pewno będę miała na uwadze.

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...