Witam.
Kilka informacji na temat dzisiejszego dnia:
- czas wschodu słońca: 05:25
- czas zachodu słońca: 17:58
- to dzień: Marioli, Wieńczysława, Ireneusza, Marii
- dobra myśl Beaty Pawlikowskiej:
Kiedy jesteś spokojna i pogodna,
cały świat dookoła też staje się
bardziej radosny i zadowolony.
-moje odczucia względem tej lektury: Jest to 18 część Jeżycjady. Przeczytałam jak dotąd kilka z nich i marzę o całej jej kolekcji u siebie na półce... Ciekawe czy "Sprężyna spodoba mi się równie mocno, jak i reszta? Postanowiłam, że nie będę wszystkich części recenzować (może później dodam jakąś ewentualną krótką wzmiankę o nich w Stosikowie). Opiniowałam "Żabę" i to mi wystarczy, a pozostałe połykam namiętnie i rozpływam się nad nimi w ochach i achach.
18 tom Jeżycyjady. Łusia Pałys w roli sprężyny wszystkich nieoczekiwanych zdarzeń. Czy związek Tygrysa i Wolfiego przetrwa? Jaką rolę odegra Mozart, a jaką róża? - źródło
Czy ktoś czytał już tę część? Po "Czarnej polewce" odnoszę wrażenie, że Laura (Tygrysek) nie wytrzyma z Wolfim. Chyba zacznie dostrzegać różnice ich charakterów. Hmm. Zobaczymy, czy to się sprawdzi.
Literatura: polska
seria/cykl wydawniczy: Jeżycjada tom 18
wydawnictwo: Akapit Press
data wydania: 2008 (data przybliżona)
ISBN: 9788360773789
liczba stron: 219
kategoria: literatura dziecięca/młodzieżowa
język: polski
typ: papier
Czekoladki - przedmioty pożądania :)
Czekoladki dla sąsiadki
Przyszedł dziadek do sąsiadki. Przyniósł pyszne czekoladki.
Pudel w dziki zachwyt wpadł:
- Czekoladkę to bym zjadł!
Miauknął kot:
- Ja ci pomogę! Strącę pudło na podłogę!
Już tarmoszą pudło w kwiatki, w pudle pachną czekoladki.
- No, nareszcie! – szczeka pies. - Zobacz, ile ich tu jest!
Jaka pyszna czekoladka! Pierwszą zjem za zdrowie dziadka!
Nagle słychać krzyk sąsiadki:
- Gdzie są moje czekoladki?! - Kto je zabrał? Kto je zjadł?
Kto na taki pomysł wpadł?
Wokół pudła pudel chodzi, warczy:
- Co ją to obchodzi? Pytaniami nas zanudza. Przecież ona się odchudza!
Pudel w dziki zachwyt wpadł:
- Czekoladkę to bym zjadł!
Miauknął kot:
- Ja ci pomogę! Strącę pudło na podłogę!
Już tarmoszą pudło w kwiatki, w pudle pachną czekoladki.
- No, nareszcie! – szczeka pies. - Zobacz, ile ich tu jest!
Jaka pyszna czekoladka! Pierwszą zjem za zdrowie dziadka!
Nagle słychać krzyk sąsiadki:
- Gdzie są moje czekoladki?! - Kto je zabrał? Kto je zjadł?
Kto na taki pomysł wpadł?
Wokół pudła pudel chodzi, warczy:
- Co ją to obchodzi? Pytaniami nas zanudza. Przecież ona się odchudza!
„Czekoladki dla sąsiadki” z tomu: „Czekoladki dla sąsiadki” Wydawnictwo WILGA;
tekst © Dorota Gellner, edycja © Wydawnictwo WILGA SA, Warszawa 2008 - źródło
tekst © Dorota Gellner, edycja © Wydawnictwo WILGA SA, Warszawa 2008 - źródło


Uwielbiam ,,Jeżycjadę" <3
OdpowiedzUsuńAleż Ty połykasz tę serię. Też bym chciała mieć kiedyś całą na półce.
OdpowiedzUsuńTo już przeczytałaś "Czarną polewkę"? :)
OdpowiedzUsuńTak, czytałam ją wczoraj i troszkę w weekend :) Już jestem po :)
UsuńUwielbiam twórczość pani Musierowicz!
OdpowiedzUsuńshelf-of-books.blogspot.com
Ahhh czekoladki, chyba sobie zaraz jakąś zafunduję :D
OdpowiedzUsuńA ja nie lubię czekoladek :D
OdpowiedzUsuńNarobiłaś mi ochoty na jakieś dobre czekoladki :D
OdpowiedzUsuńJa dotrwałam, jak dobrze, pamiętam do 7 części tylko, ale chcę skończyć, jak tylko uporam się z dotychczasową listą:D
OdpowiedzUsuńJa też pożądam czekoladek :)
OdpowiedzUsuńW czasach szkolnych podczytywałam Musierowicz, ale teraz jednak wolę bieżące nowości i odrywanie nowych debiutujących autorów.
OdpowiedzUsuńA ja czasami mam wręcz odwrotne chęci :)
UsuńUwielbiam Musierowicz, mam w planach przeczytania od początku całej serii.
OdpowiedzUsuń