niedziela, 9 marca 2014

"Biedni ludzie" Fiodor Dostojewski (132)

źródło
 Niekrasow, który jako jeden z pierwszych dwóch osób przeczytał debiut Dostojewskiego "Biedni ludzie", powiedział: "Zjawił się nowy Gogol".

"Biedni ludzie" to dramat uczuć, które nie mają racji bytu w nędznej wegetacji urzędnika n-tej kategorii. Bohaterem powieści jest biedny urzędnik o gołębim sercu, niemłody, śmieszny i lekceważony przez wszystkich. Ów biedaczyna pozwala sobie na luksus kochania - bezinteresownie - i ochraniania przedmiotu swych uczuć przed zasadzkami i trudami życia, luksus opłacony głodowaniem i upokorzeniami. Dramat ten przypomina atmosferą słynny "Szynel" Gogola, Dostojewski w osobie Diewuszkina rozwija jak gdyby i kontynuuje temat gogolowski. - źródło.

Dostojewski porusza temat ubóstwa, ale w swój psychologiczny sposób. Bohaterami są przyjaciele (dalecy krewni) Makary Aleksiejewicz Diewuszkin i Warwara Aleksiejewna Dobrosiełowa. Żyją niedaleko siebie ledwo wiążąc koniec z końcem. 

W jakich warunkach życia jest im dane egzystować? Podam trzy przykłady (w utworze jest ich mnóstwo).
Najtańszy pokój z życiem kosztuje 35 rubli asygnatami (ledwo ich stać na opłaty). 
Picie herbaty było prestiżem, na który rzadko kiedy mogli sobie pozwolić.
Kwiaty? Za dużo kosztują, niepotrzebnie kobiecie sprawiać taki prezent.

Książka ma formę korespondencji listowej pomiędzy dwoma bohaterami. Piszą o ciągłych problemach finansowych. Diewuszkin jest zubożałym urzędnikiem. W sieroctwie Warwary, próbuje on zastąpić jej rodzonego ojca. Nikt nie traktuje starca poważnie, w pracy nikt go nie szanuje. Jest bardzo dobrym człowiekiem, który próbuje odnaleźć we wszystkim pozytywny wydźwięk, tak, aby nie opaść w chmurę szarości, jaką spowija codzienność.

To książka między innymi przedstawiająca także perfidne zachowania lepiej usytuowanych pod względem finansowym osób. Ciotka przyjęła Warwarę, razem z matką pod dach, ale wymawiała im wszystko, każdy kęs.

Ludzkich uczuć w "Biednych ludziach" jest ogrom. Pewien pijaczyna bity przez żonę, przychodzi odwiedzać swojego syna - sąsiada Diewuszkina, żeby tylko na niego popatrzeć, wyżebrać od niego choć kroplę miłości i zrozumienia. Syn, kiedy jest w złym humorze potrafi ojca przegonić z mieszkania.

To bardzo smutny utwór - nie spodziewajcie się po dziełach Dostojewskiego poprawy humoru. Historie postaci chwytają odbiorcę za serce. Należy się tylko cieszyć, że nie było nam dane żyć w Petersburgu w XIX wieku.

Autora zawsze obchodził los ubogich, byli oni dla niego niezmiernie ważnie. Nie umiał godzić się z niesprawiedliwością losu. Całym sercem i duszą był z nimi. Niesamowicie przejrzyście potrafił ich przedstawić: ich ubóstwo, ich wnętrza, które były pełne kompleksów, ciągłego wstydu, ze względu na swoją niewiedzę. Biedni ludzie chętnie ukrywali się, znikali, bali się własnego cienia, umierali na suchoty, szkarlatynę po cichu, niemalże niezauważalnie - ot, do czego doprowadzał brak pieniędzy. To one warunkowały twoje jestestwo - jakże to przygnębiające... Ubodzy mieli gorsze samopoczucie, byli potulni i uniżali się wobec bardziej od nich majętnych. Po kryjomu, broń Boże bez świadków szlochali w kąciku, w cieniu nad swoim losem, nad marnym życiem, nad tą nieszczęsną wegetacją, nad codziennym strachem (jak opłacić pokój? - zaraz mnie z niego wyrzucą, co dzisiaj zjem, kiedy poza wodą nie ma nic?). Rozpaczali, że są sierotami, że nie urodzili się w tej rodzinie, co powinni.

Wszędzie śmierć, choroby, obawa, zastraszenie, brud, smród, głód, przenikające zimno, nieszczęście, lament. Pogarda dotykała ich z każdej strony. Brak było szacunku do zubożałych osób, traktowało się ich jak pasożyty, jak zło konieczne. Pomoc nie dochodziła znikąd. 
"Boże mój, jakież smutne jest życie..."
Nikt nie chciał godzić się na biedę. Diewuszkin ciągle wierzył w piękny świat, w dobroć. Z żalu upija się, rośnie w nim gwałtowność, wzburzenie na swoją finansową sytuację. Przechodzi wszystkie psychologiczne etapy, by na koniec się poddać i zostać stłamszonym. Nie starcza mu siły ducha na życie.

Lektura jest przybijająca, dołująca, niebywale smutna, ale napisana dość wartko, energicznie. Biadolenie i narzekanie bohaterów wzbudza emocje, zadziwia, wstrząsa odbiorcą i zmusza do przygnębiających refleksji.
Naprawdę warto sięgnąć po ten debiut Dostojewskiego, bo umie on tak pokierować bogatym słownictwem, że czytelnik niemalże namacalnie zostaje wchłonięty niezmierzonością odczuć i doznań bohaterów. Autor potrafił pisać o sprawach istotnych, ważnych, nigdy niebłahych. Codzienność, jaką nam tutaj przedstawił, jest mętna, szara, ciemna i wynędzniała. To przedstawienie zmierzchu życia bohaterów. 

Dostojewski pisał niesamowicie mądrze, inteligentnie. Ba, literatura rosyjska, to jedna z najlepszych, najmądrzejszych i najszlachetniejszych na świecie i dlatego tak bardzo ją sobie cenię. 

Przerażająco zachwycająca jest umiejętność pisarza, który w ten bezduszny świat wstawia swoich bohaterów i jest w stanie tak umiejętnie przedstawić każdą cząstkę, "komórkę" ich reakcji - prawie jak pod mikroskopem. Dostojewski (będę to powtarzać do bólu) to prawdziwy psycholog i niesamowity obserwator życia w Petersburgu.

To utwór wielowymiarowy. Zatopiony w miłości ponad wszystko, przyjaźni po grób w doli i niedoli, bezgranicznemu poświęceniu dla drugiej osoby. Występuje także niekończąca się tęsknota, rozłąka rozrywająca serce. Króluje smutek i poddanie się. Nie oszukujmy się, nie brakuje w powieści pozytywnych przebłysków nadających sens ich życiu, otwierających ich zatwardziałe skorupy serc na świat i na ludzi. Nie brakuje sentymentalnych wspomnień ze skrawków codzienności oraz miłych momentów niczym zastrzyków nadziei, która przecież zawsze umiera ostatnia.

Fiodor Dostojewski
30.10.1821 - 28.01.1881
źródło zdjęcia
Prozaik rosyjski. Po śmierci matki oddany do pensjonatu przez ojca, zamordowanego później przez chłopów. Wyjechał do Petersburga na studia inżynierskie. Początkowo zarabiał jako tłumacz. Już pierwsza powieść Biedni ludzie (1845, wydanie polskie 1929) przyniosła mu wielki sukces. W kolejnych stał się mistrzem analizy psychologicznej (psychologizm). Proza nierzadko na pograniczu realności i wyobraźni. Był zafascynowany irracjonalnymi pierwiastkami natury ludzkiej oraz walką dobra ze złem czającym się wszędzie. Tu - Sobowtór (1846, wydanie polskie 1962), Białe noce (1848, wydanie polskie 1902). Na dalszą twórczość wywarło silny wpływ aresztowanie go za działalność polityczną, wyrok śmierci (1849) zamieniony na katorgę i służbę wojskową, które to przeżycia znalazły oddźwięk m.in. we Wspomnieniach z domu umarłych (1860-1862, wydanie polskie 1897). Atakował ówczesny indywidualizm filozoficzny, dopatrując się w nim destrukcyjnego wpływu na człowieka i jego moralność, m.in. w Notatkach z podziemia (1864, wydanie polskie 1929) oraz w Zbrodni i karze (1866, wydanie polskie 1887-1888). Mimo sukcesu jednej z najwybitniejszych swoich powieści - Zbrodni i kary popadł w długi i uciekł przed wierzycielami za granicę 1867-1871, wydając Idiotę (1868, wydanie polskie 1909) oraz Biesy (1872, wydanie polskie 1908). Ta druga powieść przyniosła mu europejski rozgłos. W Braciach Karamazow (1879-1880, wydanie polskie 1913) potępił zarówno kapitalistyczną cywilizację, jak ruchy socjalistyczne i rewolucyjne, zarzucając im zagubienie wartości chrześcijańskich i opowiadając się stanowczo przeciwko ateizmowi. Był pisarzem pełnym moralnej pasji, nowatorem artystycznym wahającym się między skrajnym sceptycyzmem i nadzieją. Jest jednym z największych pisarzy czasów nowożytnych, wywarł duży wpływ na literaturę światową. W polskich przekładach także - Dzieła (1928-1929), Z pism (tom 1-11, 1955-1964). - źródło.


Inne utwory Dostojewskiego przedstawione w Czytelni:

"Zbrodnia i kara"
"Potulna/łagodna"

Literatura: rosyjska
tłumaczenie: Andrzej Stawar
tytuł oryginału: Бедные люди
seria/cykl wydawniczy: Koliber tom 32
wydawnictwo: Książka i Wiedza
data wydania: 1976 (data przybliżona)
liczba stron: 199
słowa kluczowe: literatura rosyjska XIX wiek, powieść, listy, powieść epistolograficzna
kategoria: klasyka
język: polski
typ: papier
wyzwania: 
autorskie: Rosyjsko mi!
oraz:

28 komentarzy:

  1. Znam tylko "Zbrodnię i karę", ale po lekturze tej powieści, chcę jak najbardziej poznać inne.
    Podoba mi się co napisałaś o Dostojewskim: "Dostojewski (będę to powtarzać do bólu) to prawdziwy psycholog i niesamowity obserwator życia w Petersburgu." - zgadzam się z tym całkowicie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie Dostojewski to "Zbrodnia i kara", ale na pewno kiedyś sięgnę po jego książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też czytałam jedynie "Zbrodnię i karę", więc z chęcią zajrzę i do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z Tobą, że to bardzo smutny i wzruszający utwór, a autor tej książki to znakomity psycholog i obserwator. Wzruszył mnie los bohaterów, podobały mi się też spostrzeżenia autora na temat życia i samopoczucia biednych ludzi. Dostojewski nie próbował przekonać czytelników, że bieda uszlachetnia, pisał, że bieda jest poniżająca, kaleczy charaktery ludzkie, biednych ludzi nikt nie szanuje, każdy nimi pomiata, etc. Czytałam tę książkę już ze dwa lata temu. Bardzo mi się podobała. Natomiast na "Biesach" poległam. Ciekawa jestem, czy Tobie spodobałyby się "Biesy". Jeśli przeczytasz "Biesy" i napiszesz tak ciekawą recenzję jak ta, spróbuję jeszcze raz po nie sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze na półce "Idiotę" i "Twój bez reszty", ale na pewno przeczytam wszystkie jego utwory - wiem, że to tylko kwestia czasu. Zaintrygowałaś mnie tymi "Biesami"... Ciekawe, czy mi się uda przez nie przebrnąć.

      Usuń
    2. Mnie w "Biesach" przeszkadzała duża ilość wątków politycznych, bo polityka nie jest tym, co lubię najbardziej, wolę zwyczajne opowieści o ludziach :)

      Usuń
  5. Mimo, że to nie najweselszy utwór jak piszesz to chętnie bym go poznała. Rzadko sięgam po Dostojewskiego, nawet nie pamiętam kiedy ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie zajrzę. "Zbrodnia i kara" to jedna z moich ulubionych książek, ale jestem podłą ignorantką i po inne książki Dostojewskiego nie sięgnęłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam jedynie "Zbrodnię i karę". Ale planuję poznać więcej książek Dostojewskiego. Zacznę chyba od "Idioty" ;) "Biednych ludzi" też pewnie prędzej czy później poznam, choć nie lubię takich przygnębiających książek.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przypomniało mi się, jak ja czytałam "Biedny ludzi" i przypomniałam sobie ten smutek, które mnie ogarnął w trakcie tej lektury. Pamiętam, te upokorzenia, ten wstyd, ten ból i łaknienie zrozumienia, miłości drugiego człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dostojewskiego czytałam tylko ,,Zbrodnię i karę" i ,,Idiotę", ale na ,,Biednych ludzi" i ,,Braci Karamazow" jeszcze mam ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Do tej pory czytałam tylko ,,Zbrodnię i karę", ale na pewno przeczytam więcej książek Dostojewskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jako fanka literatury rosyjskiej mogę śmiało powiedzieć, że żadna twórczość Dostojewskiego mi nie straszna i zawsze chętnie po nią sięgam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dostojewski - nie mam nic do dodania.

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak jak większość czytałam do tej pory tylko ,,Zbrodnię i karę,, ale bardzo mnie zainteresowałaś tą pozycją:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tego Dostojewskiego jeszcze nie czytałam, ale uwielbiam go, więc na pewno w najbliższym czasie :)

    Pozdrawiam,
    W.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wstyd się przyznać, ale nie czytałam "Biednych ludzi", jakoś ciężko jest mi się przełamać do czytania wszelako pojetej klasyki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pamiętaj proszę że i sam Dostojewski poznał biedę, to zastawianie płaszczy , żerowanie innych na kimś kto ma choć trochę to wszystko to Jego życie. "Biednych ludzi" czytałam całkiem niedawno ale do dzisiaj pamiętam tę atmosferę wszechogarniającej bezsilności i może się nie zgodzisz z tym ale czasem zastanawiam się czy ten świat, Dostojewskiego w jakiś chwilami niezdrowy nawet sposób , nie pociągał? Przecież był znanym i docenianym pisarzem mógł z pewnością żyć dużo stabilniej , takie odnoszę wrażenie. Choć oczywiście kochająca rodzinka plus pewne Jego słabości temu nie sprzyjały. Niemniej "Biednych ludzi" polecam właściwie każdemu. Chyba tylko jeszcze "Germinal" zrobił na mnie większe wrażenie jeśli chodzi o przedstawienie biedy i tego jak bardzo upadla ona człowieka. No ale sama wiesz Dostojewski , Zola to mistrzowie w swoim gatunku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd się przyznać, ale Germinal ciągle przede mną. Mój must read od lat. Masz rację, zapomniałam wspomnieć, że Dostojewski znał doskonale takie życie. Tak, najgorsze jest to uczucie bezsilności, prawda?

      Usuń
  17. Rosja zawsze była jedna wielka biedą. Ten ogromny i wspaniały naród przez całe wieki był ciemiężony, uciskany i biedny ponad miarę. A i dzisiaj jest nie lepiej.
    Niemniej rosyjscy pisarze potrafili tej biedzie nadać szczególny charakter.

    Nie mam tego Koliberka. Musze go sobie poszukać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam - niestety z biblioteki.

      Usuń
  18. Do tej pory poznałam jedynie "Zbrodnię i karę", a "Idiotę" widziałam na deskach teatru. Bardzo bym chciała zapoznać się z resztą jego twórczości - i chyba zacznę od "Biednych ludzi"...

    OdpowiedzUsuń
  19. Akurat "Biednych ludzi" nie czytałem. Niemniej jednak w przyszłości na pewno przeczytam :) Choć jeśli chodzi o Dostojewskiego, w pierwszej kolejności czeka "Młodzik".

    OdpowiedzUsuń
  20. Dostojewski to mój ulubiony pisarz! Czytałam "Opowieści fantastyczne", "Zbrodnię i karę" oraz "Braci Karamazow", a "Biesy" czekają na półce. Zainteresowałaś mnie tymi "Biednymi ludźmi", więc za nich też, prędzej czy później, się wezmę :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Urzekła mnie Twoja recenzja. Uwielbiam Dostojewskiego i czytałam już chyba wszystko, co napisał...no może prawie wszystko :), ale za to niektóre pozycje w oryginale (m.in.Biednych ludzi). Ale nie potrafiłabym o tych powieściach tak pięknie napisać jak Ty. Brawo :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Byłem ciekaw Twojej opinii na temat tej książki i widzę, że oceniłaś ją podobnie jak ja - jako znakomitą lekturę. Sam klimat, te ciasne pokoje, sublokatorzy na wyciągnięcie ręki, cienkie jak papier ściany kojarzą mi się nieco z Kafką, a dokładnie z jego "Procesem" (wleczenie się po poddaszach w poszukiwaniu sali rozpraw, etc.)

    A propos cen to uzupełnię jeszcze listę o 11 tomów dzieł zebranych Puszkina, które łącznie z dodatkowym kosztem oprawy kosztowały 60 rubli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - ten przykład w sumie byłby najlepszy, prawda? :)

      Usuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...