Witam.
Kilka informacji na temat dzisiejszego dnia:
- czas wschodu słońca: 05:39
- czas zachodu słońca: 17:47
-19-23 marca - Festiwal Jogi i Kultury Duchowej na Bali.
Uczęszczaliście kiedyś na zajęcia jogi? Ja zawsze chciałam, ale jakoś nigdy mi to nie wychodziło :)))
-19-23 marca - Festiwal Jogi i Kultury Duchowej na Bali.
Joga (sanskryt योग) – jeden z sześciu ortodoksyjnych (tzn. uznających autorytet Wed) systemów filozofii indyjskiej, zajmujący się związkami pomiędzy ciałem i umysłem. Oznacza to, że poprzez odpowiedni trening ciała (w tym ascezę), dyscyplinę duchową (medytację) i przestrzeganie zasad etycznych, joga deklaruje możliwość rozpoznania przez praktykującego natury rzeczywistości. W ujęciu religijnym prowadzić ma to do przezwyciężenia prawa karmana i wyzwolenia z kręgu wcieleń (sansara).Techniki jogiczne, poza hinduizmem zostały zaadoptowane przez niektóre religie dharmiczne, jak na przykład buddyzm i dźinizm. - źródło tekstu, zdjęć i podpisów pod zdjęciami dotyczącymi jogi.
![]() |
| Posąg buddy Amitabhy w pozycji medytacyjnej. Kamakura, Japonia |
| Śiwa jako jogin doskonały. Bangalore, Indie |
| Zajęcia jogi |
- to dzień: Józefa, Bogdana, Marka
- dobra myśl Beaty Pawlikowskiej:
Tak. Możesz być sobą.
Masz prawo być sobą.
![]() |
| źródło |
-moje odczucia względem tej lektury: Odkąd przeczytałam o niej po raz pierwszy u awioli, wiedziałam, że pragnę ją przeczytać. Nareszcie mam szansę:)
A wy co dzisiaj czytacie?


Te pomniki Buddy są super, takie wielkie, chciałabym móc kiedyś zobaczyć na żywo :)) Ja czytam Wojciechowską - ,,Japonię" :)
OdpowiedzUsuńJa i joga? Raczej nie, choć pewnie pomogłoby mi to nieco ogarnąć emocje, uspokoić się. Ale chyba brak mi cierpliwości do takich rzeczy ;)
OdpowiedzUsuńJa zamierzam dziś zacząć czytać "Chór sierot" Sophie Hannah :)
Co prawda wole tai-chi od jogi, ale i ta druga jest fajna :)
OdpowiedzUsuńDo jogi jakoś nigdy mnie nie ciągnęło ;)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o książkę, którą teraz czytam, to dziś zaczęłam "Nowego drapieżnika".
Joga nigdy nie leżała w kręgu moich bliższych zainteresowań, planuję postawić na bardziej aktywniejszy tryb życia, a joga może kiedyś, nie mówię nie. Uwielbiam takie posągi. Czytam "W Japonii, czyli w domu" (mój plan czytelniczy na dziś)
OdpowiedzUsuń"Mrówki w płonącym ognisku" czytałam jeszcze w sierpniu - oj, jak dawno to było :)
OdpowiedzUsuńJa dzisiaj kończę "Wysłanniczkę" :) Bardzo jestem ciekawa Twojej opinii odnośnie "Mrówek..." :)
OdpowiedzUsuńJoga - marzę o niej, ale, żeby uczęszczać w takich godzinach jak mogę musiałabym 80km dojeżdżać a to już za dużo wychodzi, w takich momentach żałuję, żę nie mieszkam np. w Poznaniu...
OdpowiedzUsuńDziś chyba nic nie przeczytam :( Teraz chwilkę odpoczywam, ale mam bardzo dużo do zrobienia. Choć może się wyrobię...?
OdpowiedzUsuńJa nic nie czytam.
OdpowiedzUsuńJoga mnie jakoś do siebie nie przekonuje;)
Nigdy nie ćwiczyłam jogi. Dla mnie to zbyt "statyczne" :) Kto wie, może gdybym spróbowała spodobałoby mi się.
OdpowiedzUsuńMam elementy jogi na gimnastyce leczniczej :) A te posągi mnie przerażały jak byłam mała. hahahha :D
OdpowiedzUsuń