czwartek, 13 marca 2014

"Minione życia" Wojciech Baran (133)

źródło

Wydaje mi się, iż okładka nie pasuje do treści książki. Odpowiadałaby bardziej psychologicznemu horrorowi. Jednak z pewnością mnie zaintrygowała...
"Minione życia" to zestawienie thrillera z kryminałem, można dopatrzeć się tutaj także fantastyki. Uwierzcie mi - ta mieszanka jest prawie wybuchowa. Gwarantuję, że niewielu osobom nie spodoba się ta powieść.

Kiedy pierwszy raz o niej przeczytałam, to od razu jej zapragnęłam. W głębi ducha liczyłam, że będzie dobra i że się na niej nie zawiodę. Okazała się ona być jeszcze większych zaskoczeniem. Jestem zachwycona! Naprawdę daaawno nie czytałam tak świetnego utworu. Wciąga od samego początku. Czytelnik od pierwszych zdań wchodzi w ten tajemniczy, groźny, mistyczny, ciemny, bardzo niebezpieczny klimat. Jest on smutny, ponury, ale jednocześnie szlachetny, zadziwiający i dzięki słowom autora taki... magiczny, całkowicie inny. Pisarz otwiera nam oczy na świat, jakiego nigdy nie było nam dane poznać. 

W "Minionych życiach" czuć strach, samotność i przerażenie. Treść miejscami powodowała, że moje włosy stawały dęba oraz, że dostawałam gęsiej skórki.

Młoda piękna kobieta Nadia Prokotow odwiedza Piotra Wolskiego. Wolski od ośmiu lat niemalże wegetuje - odszedł od rodziny i żyje w samotności. Od tych odwiedzin wszystko się zmieni. Ten tydzień zmodyfikuje także świat wielu istot: zarówno ludzkich, jak i nie tylko...

Wątków w powieści jest mnóstwo:
-śledztwo Piotra i jego przyjaciela w osadzie górniczej w Stołecznie (Rosja),
-warszawska mafia,
-morderstwo przyjaciela Piotra,
-dokumenty które podobno kryją tajemnicę syberyjskiego złota i zaginięcia żyjących tam ludzi,
-rodzina Piotra: syn, który zaginął i żona z którą się rozstał,
-niesamowita legenda Stołeczna,
-upiory, żywe trupy, wiedźma, duchy,
-rodzące się uczucie pomiędzy Piotrem a Nadią
i wiele, wiele innych.

Autor potrafi niebywale stworzyć nastrój. Podoba mi się język, który został tutaj zastosowany - jest dość prosty i zrozumiały, ale taki... szlachetny, niezwyczajny. W opisach występowały piękne, gdzieniegdzie niemalże poetyckie ozdobniki. Zostałam przez nie porwana. Czułam, że nadawały one smaczek tej powieści.
"Martwa czerwono-pomarańczowa poświata w pokoju przybrała żółtawą, migoczącą barwę, a skrystalizowane zazwyczaj cienie zaczęły tańczyć po pokoju niczym małe rozbawione diabliki. Trzeszczący i migoczący płomień rzucał na pokój ciepłą paletę barw, która wręcz w baśniowy sposób komponowała się ze starymi dębowymi meblami. Za oknem tymczasem deszcz powoli zwalniał swój impet. Krople, już nie takie wielkie, uderzały w parapet ze specyficznym blaszanym dźwiękiem. Wydawało się, że najgorsze już minęło, że zmęczona pogoda powolutku tuli się do snu i, tak jak całe miasto, w swym naturalnym rytmie wchodzi w ciszę i mrok. Cała ta atmosfera ciepła i chłodu oraz mroku i światła w swym niezdecydowaniu pytała: co dalej?"
Utwór to skarbczyk wspaniałych określeń:
"stalowoszare niebo" 
"skrystalizowane cienie" 
włosy "układające się jak strużki atramentu" 
"trupie obłoki" 
"morze wilgotnych traw"
Żal mi, że nie było jeszcze więcej tak pięknych opisów - że nie zostałam nimi doszczętnie zalana, bo w moich oczach podnosiły one wartość tego utworu. Te  wspaniale nakreślone obrazy sytuacyjne płynęły niczym piękna muzyka i potrafiły uspokoić nas pomiędzy wciąż szalejącą akcją. W książce dzieje się naprawdę wiele. Mamy do czynienia z dużą ilością bohaterów, sytuacji i zjawisk. Lektura trzyma w napięciu i czytelnik cały czas nie może się doczekać tego, co będzie dalej. Jest tutaj wszystko: i myśli o wierze, Bogu, diable ale także nie brak tu miejsca na legendy z rosyjskich trzęsawisk, warszawskiej mafii, przelewu krwi, trupów, obitych "mord", szantażu, itd. Podoba mi się jak utwór jest zbudowany. Wszystko zaczyna się od Piotra i Nadii, ale z biegiem czasu poznajemy historię także m.in.: z perspektywy innych bohaterów, którzy się wciąż mnożą. Ich ilość wspaniale rozbudowuje powieść, a sytuacje w których się znajdują są niebywale interesujące.

Uważam, że książka idealnie nadaje się do zekranizowania. Adaptacja filmowa w niektórych momentach mogłaby naprawdę wstrząsnąć odbiorcą. Pościg, piękna kobieta, rodzące się uczucie, tajemnica, rzężące upiory, żyjące trupy, przerażenie, egzekucje, itd. - film z pewnością byłby udany.

Tytuł świadczy o tym, że dojdzie do zazębienia teraźniejszości z przeszłością, że nie da się od niej uciec, że rzutuje ona na nasze życie i wpływa na jego kształt.

"Minione życia" to wspaniała lektura, którą trudno będzie wam odłożyć. Ze zniecierpliwieniem wracałam do niej po każdej przerwie. Serdecznie polecam ją każdemu. Cieszę się, że mogłam odkryć i "zaistnieć" w tym mrocznym klimacie utworu. Opuściłam ten świat z wielkim smutkiem. Paradoksalnie mordercze, legendarne, ciemne, tajemnicze i niebezpieczne trzęsawiska, to coś, co mnie bardzo pociąga...


Wojciech Baran urodził się w 1982 roku. Mieszka w Rzeszowie. Interesuje go m.in.: pisanie prozy i poezji oraz... kaligrafia. Zapraszam na stronę http://www.wojciechbaran.8p.pl/, na której możecie dowiedzieć się czegoś więcej o autorze.

Literatura: polska
wydawnictwo: Novae Res
data wydania: grudzień 2013 (data przybliżona)
ISBN: 9788377229101
liczba stron: 484
słowa kluczowe: literatura polska,
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
język: polski
typ: papier
wyzwania:
autorskie: Rosyjsko mi!

oraz: 

Za książkę dziękuję autorowi.

30 komentarzy:

  1. Nie pozostaje mi nic innego tylko ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Basiu, uwierzysz, że w tej książce są trzy gatunki literackie, których nie czytam? Fantastyka, kryminał i thriller w jednym oznacza, że raczej się nie skuszę (chyba, że kiedyś, jak już zmienię swoje podejście do literatury tego typu)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tu jeszcze sensacja i horror. Nie można mówić, że czegoś się po prostu nie czyta, bo można przegapić wspaniałe powieści.

      Usuń
  3. Już o niej słyszałam :)
    A ty Basiu piszesz o książce niezwykle ciekawie i zachęcająco. Nie sposób choć nie spróbować... Liczę na okazję ku temu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wcale się nie dziwię, że nie mogłaś przejść obojętnie obok tak intrygującej okładki. Skoro książka warta jest ekranizacji, to chyba trzeba ją przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak to możliwe, że nie słyszałam o książce,która wpisuje się idealnie w mój gust literacki?? Dzięki, Basiu! Z pewnością przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja Ci zazdroszczę, że mogłaś ją przeczytać i biję się w piersi, że się na nią nie zdecydowałam! Uwielbiam piękne opisy, a ten przytoczony przez Ciebie pochłonął mnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak mogłaś się na nią nie zdecydować!?!

      Usuń
  7. Trupie obłoki? Jakoś nie potrafię sobie ich wyobrazić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Białe, surowe, chłodne, przerażające - ja świetnie potrafię.

      Usuń
  8. Zapowiada się solidna dawka świetnej literatury. Z przyjemnoscią po nią sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdzieś już słyszałam o tej książce. Jestem jej naprawdę ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja nigdy nie słyszałam o tej książce, ale Twój entuzjazm dla niej jest zaraźliwy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fabuła brzmi nadzwyczaj interesująco. Cieszę się, że jesteś zachwycona i mam nadzieję, że ja również będę, gdy już ją dopadnę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolejna fajna książka z Novae Res :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmm.. tak enigmatycznie opisałaś fabułę, ze teraz to juz będę musiała przeczytać tę książkę. Bardzo jestem ciekawa, co tam się dzieje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie, po co mam wszystko zdradzać i pokazywać jak na dłoni? Czasami nie lubię spojlerować ;) Czasami :D

      Usuń
  14. Bardzo się cieszę, że ,,Minione życia'' zachwyciły cię równie mocno, jak mnie.Także uważam, że ta książka idealnie nadaje się do zekranizowania.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tyle pozytywnych recenzji ma ta książka, że tym bardziej cieszę się, że i ja się na nią skusiłam. Oby i mnie urzekła. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze się zdziwię jak cię nie urzeknie.

      Usuń
  16. Po tak ciekawej recenzji, musiałabym być szurnięta gdybym nie przeczytała tej książki. Zapowiada się bardzo interesująco.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przy takiej ilości wątków prędzej widziałbym to jako serial, co najmniej osiem odcinków i z odpowiednio dużym budżetem :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie słyszałam o tej książce, a widzę, że warto ją przeczytać. Lubię takie połączenie gatunkowe.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też pierwszy raz słyszę o tej książce. Z przyjemnością przeczytam bo zapowiada się bardzo ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Cóż za entuzjazm! Do kryminało-thrillerów namawiać mnie nie trzeba. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kryminał, thriller - TAK !!!...ale ta fantastyka troszkę studzi mój zapał. Chociaż kusisz...kusicielko :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo podoba mi się Twój blog. Piszesz o książkach tak osobiście. Nie jest to schematyczne jak na wielu innych blogach, które zniechęcają długimi opisami, zdradzającymi często fabułę. Płynność Twych opisów to płynność czytania u innych. Będę zaglądać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...