Chciałabym zwrócić waszą uwagę na wybuchową reakcję Twardocha, którego uwielbiam, a którego w tej sytuacji jednak rozumiem.
Jak podaje poznańska "Gazeta Wyborcza" Prokuratura Rejonowa Poznań Stare Miasto wszczęła postępowanie w sprawie wpisu zamieszczonego na Facebooku przez pisarza Szczepana Twardocha.
Wpis zakończony słowami "Pier..l się Polsko" był reakcją pisarza, który znany jest ze swoich kontrowersyjnych wypowiedzi na temat Polskości i Śląska, na temat wyroku Sądu Najwyższego, który stwierdził, że Ślązaków nie można uznać za odrębny naród.
Kilka tysięcy ludzi zasadniczo myli się w kwestii własnej tożsamości etnicznej. Sędzia z Warszawy wie lepiej, bo tak go w szkole nauczyli. Za to wielkodusznie przyznaje prawo do 'pewnej odrębności'. Pier..l się, Polsko.- wpis przytacza gazeta.pl.
Doniesienie do Prokuratury złożył poznański prawnik Michał Boruczkowski. Twierdzi on, że wpis ten jest naruszeniem godności Ojczyzny. Prokuratura w tej chwili bada, czy w świetle polskiego prawa doszło do przestępstwa i czy sprawa zostanie skierowana do sądu.
Szczepan Twardoch jest śląskim pisarzem, z wykształcenia socjologiem. Publikował w "Życiu", "Opcjach", "Frondzie", "Arcanach" i "Strzale" jako niezależny publicysta. W 2013 roku został laureatem Paszportu Polityki za rok 2012 w kategorii literatura. Nagrodę otrzymał za powieść Morfina.
Fakt, zareagował wulgarnie, ale nie ma co ukrywać, że ma on także wiele racji.
Więcej o Szczepanie Twardochu w Czytelni, możecie znaleźć w tych trzech wpisach.

Nie słyszałam o tym wcześniej, ale w sumie każdy moim zdaniem ma prawo wyrazić swoją opinię na dany temat. Niekoniecznie wulgarnie.
OdpowiedzUsuńCzłowiek jest tylko człowiekiem i każdego nieraz emocje ponoszą. Ja tam nie zamierzam nikogo osądzać ani oceniać, bo każdy jest kowalem własnego ...sumienia.
OdpowiedzUsuńEee, wiele hałasu o nic. Zajęliby się tymi, którzy naprawdę naruszają godność Ojczyzny i uchodzi im to płazem.
OdpowiedzUsuńMój brat cioteczny jest żonaty ze Ślązaczką. Ona mówi, że nie jest ani Polką, ani Niemką (w ich domu mówi się po niemiecku) tylko czuje się właśnie Ślązaczką.
OdpowiedzUsuńJeżeli nie jest ani Polką ani Niemką, lecz Ślązaczką, to w jej domu gołdają po naszymu, nie niemiecku. Wiem coś o tym.
UsuńJa twórczość Twardocha cenie, przy czym przy genialnej Morfinie pozostałe książki są hmm różne, ale jako człowieka to średnio go cenie za różne, różniaste wypowiedzi. Ale to moje odczucie i osądzać go nie będę.
OdpowiedzUsuńTak to już jest, że wokół popularnych ludzi kotłują się i tacy, którzy chcą wypłynąć na fali cudzej popularności. Michał Boruczkowski na pewno do nich należy. Właśnie zbija swój kapitał, bo teraz wszyscy będą mówić o nim:,,to te, który zaskarżył Twardocha".
OdpowiedzUsuńA przecież ludzie sami wiedzą kim są i z jaką nacją bardziej się identyfikują. Tu nie potrzeba sądu.
Cześć, Basiu. Zapomniałam się przywitać, tak mnie poirytowało to doniesienie ;-))
Pan Twardoch nie powinien się tak wyrazić czy ma słuszność czy też nie. To tylko o nim źle świadczy, ale żeby do prokuratury? To już u nas normalna choroba z tym oddawaniem ludzi do prokuratury.
OdpowiedzUsuńPodpisują się pod Twoją opinią, Natanno. Nie podobają mi się wypowiedzi tego (o ironio!) człowieka pióra, czyli kogoś, kto powinien rozumieć, jaką świętością jest słowo, które może ranić, zabijać! Mnie jego słowa uraziły... Literat powinien odmierzać słowa!
UsuńAle już bez przesady z tym ciągnięciem po sądach. Jak słusznie zauważył przedmówca, Piotr Wysocki, "zajęliby się tymi, którzy naprawdę naruszają godność Ojczyzny i uchodzi im to płazem".
Każdy szanujący siebie i innych człowiek powinien swe słowa odmierzać a co dopiero ktoś kto kształtuje opinie innych. Dlatego uważam, że Pan Twardoch powinien sobie to uświadomić, ale nie na drodze sądowej.
UsuńJego zachowanie to arogancja niestety.
Każdy powinien mieć prawo do wyrażenia własnej opinii - oczywiście kulturalnie ;)
OdpowiedzUsuńPan Twardoch się nie szczypie...I dobrze. :)
OdpowiedzUsuńJa Twardocha jako pisarza znam wyłącznie za sprawą powieści "Epifania Wikarego Trzaski" - dzieło całkiem udane. Na swoich półkach posiadam także poradnik "Sztuka życia dla mężczyzn" (wygrany, nie zakupiony z własnej woli), autorstwa Twardocha i Przemysława Bociągi - próbowałem czytać tę lekturę, ale od początku odpychał mnie styl, przytłaczająco buńczuczny i arogancki. Na podstawie kilku wywiadów z Twardochem, z którymi się zapoznałem odniosłem podobne wrażenie - pan Szczepan jawi mi się jako persona bardzo pewna siebie, niekiedy zbyt pewna, która w dodatku lubi być w centrum uwagi. Takie kontrowersyjne, epatujące stylem tezy bardzo mi pasują do tego osobnika :)
OdpowiedzUsuńNatomiast co do treści samego oświadczenia to jest chyba coś na rzeczy - wielu ludzi deklaruje swoją narodowość jako Śląską i państwo polskie powinno to respektować.
Mnie takie wypowiedzi specjalnie nie bulwersują. Uważam jednak, że dla pisarza mogą być szkodliwe - zamiast mówić o jego kolejnej książce wszyscy komentują jego wpis na FB.
OdpowiedzUsuńTak, bo jak sama widzisz każdy ma go teraz za buńczucznego i aroganckiego człowieka. A wpis wzięłam z lubimyczytac.pl na fb raczej niczego nie szukam. Ale masz rację, będą mówić o jego wypowiedzi, zamiast o jego genialnych dziełach.
UsuńZastanawiam sie czy on nie poświęcił sie odrobinę w ramach promocji? W myśl zasady - "nieważne jak, ważne ze mówią". Teraz ludzie będą roztrząsać co Twardoch mówi / myśli, wielu myślę siegnie po książki. A co do samego Śląska - mam nadzieję, że kiedyś tym ludziom sie uda ugrać swoje i będą małym, niepodległym tworem państwowym.
OdpowiedzUsuńOwszem mógł wyrazić swoją opinię na ten temat, ale w kulturalny sposób. A co do autonomii Śląska, to gdyby do tego doszło, to zaraz każdy region chciałby być wydzielony i z Polski by nic nie zostało ;)
OdpowiedzUsuńTak się zastanawiam Wiki, czy kto wie czy tak w przyszłości nie będzie. Kiedyś oglądałam program z panią, która planuje trendy, jakie będą w przyszłości. Powiedziała, że UE i wszystkie kraje podzielą się na swoje regiony i każdy region będzie małym państwem, nie będzie się łożyć pieniędzy na stolicę (Warszawę), ale dysponować środkami w swoim obrębie, że tak jest bardziej... ekonomicznie. Hmm, a co z tradycją, kulturą i przelaną krwią naszych przodków o niepodległość Polski. To wszystko bardzo się ze sobą gryzie...
UsuńTu o tym pisałam rok temu:
http://basiapelc.blogspot.com/2013/03/o-przyszosci-polski.html#comment-form