wtorek, 11 lutego 2014

"Szczury i wilki" Grzegorz Gortat (113)

Kolejna pozycja polecona mi na zajęciach z bibliotekoznawstwa.
Historia współczesna wpisana w historię wojenną: młody chłopak uwiedziony hasłami neonazistowskimi staje się aktywnym działaczem nieformalnego oddziału młodych neonazistów; równolegle oparta na faktach historia doktora Mengele i bohaterskiej lekarki ratującej od śmierci dzieci żydowskie.- Leszczyński "Magiczna biblioteka"
Mam nadzieję, że zapoznaliście się z wczorajszymi cytatami, które z pewnością dały wam przedsmak tej lektury.
Piętnastoletni Henryk uważa się za godnego "czystej krwi" Polaka. Ubóstwia Hitlera, a "Mein Kampf" to jego  biblia.
"Nie ślubował wierności słabemu Bogu, który pozwolił się ukrzyżować Żydom".
"Musimy być twardzi, twardzi i na wszystko zdecydowani - powtarzał A. H. - Dla ludzi miękkich nie ma wśród nas miejsca. Twardość i bezwarunkowa lojalność. Naszym hasłem wierność."
Czy on nie rozumie, że Hitler gardził Słowianami i że liczyła się tylko dla niego aryjska, niemiecka krew?
Czy on zdaje sobie jakąkolwiek sprawę o co walczy? - pytań miałam wiele podczas tej lektury...

Jakie to przykre, że wciąż żywe i tak bardzo niebezpieczne są działania neonazistów. To przecież właśnie takie myślenie puściło z dymem miliony istnień ludzkich, to ono właśnie doprowadziło od powstania obozów takich jak Auschwitz Birkenau, do Holokaustu. Młodzi niestety nie uczą się historii, nie czerpią z niej nauki. Nie jest ona dla nich żadną przestrogą. 

Nagle w następnych rozdziałach przenosimy się do czasów II wojny światowej do Auschitz Birkenau. Żeby nie zdradzać za wiele, nie wskażę co mają wspólnego te dwie historie - z przeszłości i teraźniejszości.

W Auschwitzu poznajemy kilka osób: Grohmanna, Egera, Stoopa i wielu innych. Wśród nich spotykamy Menscha - owczarka niemieckiego (Mensch - człowiek), który jest bardziej ludzki, niż wielu z tych ludzi. Mamy do czynienia z antropomorfizacją - pies posiada cechy ludzkie, myśli jak człowiek. Jest takim symbolem dobra i człowieczeństwa. Jakże to smutne i ironiczne... Gortat zastosowując taki zabieg daje nam wiele do myślenia.

Niemcy i więźniowie wyrywali trupom na siłę złote zęby, zabierali kolczyki, obrączki i inne kosztowności.

Wszędzie górowało kłamstwo, brak honoru, brak prawdy, zero szacunku, zero żalu.

Autor niezmiernie ciekawie i namacalnie szkicuje nam obóz. Opisy są szokujące, a czytając odnosimy wrażenie, że jesteśmy tam razem z nimi, że giniemy, jak i oni, że na "własne oczy" widzimy tą zagładę.

Najgorzej jak ktoś miał rodzinę i dzieci, bo zawsze ktoś trafiał do krematorium.

Więźniowie cieszą się, że żyją i że zginął ich kolega, a nie oni. Przed chwilą kopali z nim rowy i razem przewozili trupy taczką (są tzw. truponoszami, którzy noszą martwe ciała muzułmanów), by za chwilę wrzucić swojego kolegę do rowu wraz z innymi.
-Zabił Kovacsa. Wziął i zastrzelił. Na moich oczach. A ja się cieszę, że zabił jego, a nie mnie. Ignatz, czy to normalne? Może nie jestem już człowiekiem?
-Chcesz żyć. Jak długo zależy ci na życiu, tak długo jesteś człowiekiem." 
"Człowiek jest w stanie dużo znieść" 
Słynny doktor Mengele, to osoba, która naprawdę pracowała w obozie (autentyczna postać). Jego eksperymenty i badania na ludziach są przerażające. Doktor był szczęśliwy i niezmiernie radosny, jeżeli w transporcie w pociągach znajdował bliźnięta... Za złote zęby sprzedał abażur na lampę z ludzkiej skóry.

Fuhrerzy często pili "za cyklon B" - za to, że jest tak wspaniały. Kobietom/więźniarkom w zamian za seks i striptiz obiecywali, że przeniosą ich dziecko (już dawno spalone) z przedszkola na blok kobiecy. Jeżeli zachodziły one w ciąże z Niemcami i byli oni nimi już zmęczeni (przejadły im się), to wysyłano je do gazu.

"Zabawy" esesmanów były różnorodne, np.: 
-kładli pałkę na gardło leżącego więźnia, stawali na nią dwoma szeroko rozstawionymi nogami i się na niej bujali,
-urządzali więźniom "sport". Kiedy Ci padali z wycieńczenia, to dobijali ich pałkami. Wielu z nich robiło sobie z nimi zdjęcie: stali nogą na trupie, jak z upolowanym niedźwiedziem i chwalili się swoim trofeum.

Cyklon B był wsypywany do budynku pełnego Żydów przez otwory w dachu.
"Oszczędzać - słychać z lewa i prawa, więc obozowe władze tnąc koszty, oszczędzają na cyklonie B. Dorośli dostają mniejszą dawkę - umierają dłużej, ale efekt finalny jest taki sam. Na dzieciach łatwiej zaoszczędzić. Cały proces można uprościć, wrzucając je żywe do dołu spaleniskowego."
Statystyczna długość życia więźnia w Auschwitz wynosiła trzy miesiące. Ciężka praca i około trzystu kalorii dziennie (kromka czerstwego chleba i zupa z brukwi) doprowadzały do masowych zgonów.
"Grzech "nieczystego związku" łatwo było wymazać, ostatecznie bowiem greckie Żydówki wypełnione niemieckim nasieniem i tak trafiały do pieca." 
" (...) noworodka żydowniego należy się pozbyć, choćby wrzucając "to" razem z łożyskiem do obozowej latryny. "Przecież to tylko łożysko"-powtarzały służące w obozie Niemki."
Jak sami dostrzegliście cytatów i przykładów jest mnóstwo. Sypię przykładami życia obozowego jak z rękawa. Tak właśnie pisze się o takich lekturach, wymienia się te niegodziwości, rani serca czytelników tą  nikczemnością, ukazuje ten brak człowieczeństwa, wzrusza odbiorcą do granic.

Z pewnością zdajecie sobie sprawę, że nie jest to łatwa tematyka. Tak strasznie nas boli, że ci młodzi ludzie, nastolatkowie przystępują do neonazistów i głoszą głupawe hasła, których nie rozumieją. Zaślepieni nienawiścią mogliby rosnąć w siłę. Dlatego trzeba uważać, otwierać im oczy. Nie może znowu dojść do takiej tragedii, nie może górować nienawiść, nie może światem rządzić taki fanatyzm.

Lektura, która naprawdę uczy, otwiera nam oczy, jest pomostem łączącym teraźniejszość z przeszłością - szczególnie cenna dla młodych czytelników. Książka jest przystępnie napisana. Polecam wszystkim, zarówno młodzieży, jak i dorosłym, ale szczególnie historycznym ignorantom ;).

Literatura: polska
wydawnictwo: Nasza Księgarnia
data wydania: 2009 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-10-11621-5
liczba stron: 272
słowa kluczowe: antysemityzm, literatura polska
kategoria: literatura współczesna, literatura młodzieżowa (wiek gimnazjalny)
język: polski
typ: papier
wyzwania: 

25 komentarzy:

  1. Czytałem już gdzieś o tej powieści. Tematyka dosyć interesująca, szczególnie, że ostatnimi czasy, chyba niejako w odpowiedzi na wprowadzaną na siłę multikulturowość, zauważalne są wzmożone ruchy ugrupowań prawicowych, których szeregi zasilają bardzo młodzi ludzie.

    Co do osobników, wyznających podobny światopogląd jak główny bohater, to co tu dużo gadać - historia est magistra vitae. Wydaje się, że do momentu kiedy taki człowiek nie zainteresuje się bliżej ludźmi, których darzy tak silną nienawiścią, dopóki nie pozna ich historii, dopóty nie dostrzeże w nich człowieczeństwa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa pozycja, muszę ją koniecznie przeczytać.

    Pozdrawiam,
    W.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to się stało, że ja przeoczyłam tę książkę?? Przecież to moje must read! Co do młodych ludzi, którzy wyznają poglądy neonazistowskie to czy trzeba ich daleko szukać? Kibice klubów piłkarskich często skandują takie hasła, że głowa boli... :/ Ech... P.S. Przy doktorze Mengele zabrakło Ci na końcu "e". Chyba, że w książce występuje jako Mengel, to rozumiem. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za dokładną lekturę, już poprawiłam :)
      Ewa, to na pewno twój must read. Myślę, że będzie dla ciebie cenna.

      Usuń
  4. Tematyką wojenną, obozową jestem zawsze zainteresowana, choć jest ona trudna.

    A wszyscy Ci, nie tylko młodzi o zgrozo!, którzy tak się chełpią tym, ze są neonazistami, w czasie II wojny światowej trafili by tam, gdzie większość, do obozów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo, dokładnie, pomyślałam to samo. Po Żydach zajęliby się Słowianami.

      Usuń
  5. Pierwszy raz czytam o niej u Ciebie, ale na pewno ją przeczytam. Lubię takie książki o tematyce II wojny światowej, Babcia zresztą też.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie zrozumiem neonazizmu, po książkę chętnie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  7. Już zapisuję - do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię takie książki. NIe, nie kręci mnie czytanie o ludzkim okrucieństwie, ale uważam, że z takich książek wyciąga się ogromne lekcje życiowe i dlatego tak chętnie po nie sięgam - by się uczyć. Neonazizm to dla mnie jakiś wymysł godny przywrócenia kary śmierci - brutalnie powiedziane, ale to prawda. Nie wiem, jak bardzo ograniczonym trzeba być, by chcieć wskrzesić nazistowską ideologią...

    OdpowiedzUsuń
  9. Obiecałam sobie, że w najbliższym czasie nie będę sięgała po literaturę związaną z II wojną światową. Za bardzo mnie dołuje. O tej książce wcześniej nie słyszałam. Chętnie przeczytam, tytuł zapisałam.
    Basiu, dopiero teraz dostrzegłam TOP Czytelni. Świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  10. Polecę tę książkę mojemu nastoletniemu bratankowi i przy okazji sama też do niej zajrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwsze słyszę o tej książce, a wygląda na to, że to coś dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O książce nie słyszałam, ale dziękuję za oświecenie

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapisuję sobie ten tytuł! Muszę się z nim zapoznać. Kiedyś czytałam książkę na faktach, opowiadającą o doktorze Mengele. Aż trudno uwierzyć, co ten człowiek wyczyniał. Bestia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio czytałam "Inny świat" Grudzińskiego, bardzo podobne opisy, coś strasznego, zgadzam się z Tobą, takie książki trzeba polecać, trzeba czytać, one przestrzegają, otwierają oczy.

    OdpowiedzUsuń
  15. To na pewno straszna książka - na mnie już Twoja recenzja zrobiła wstrząsające wrażenie, a to przecież wierzchołek góry lodowej. Przeczytam ja na pewno, ale nie w najbliższej przyszłości. Na razie życie mnie dołuje wystarczająco :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zapiszę sobie ten tytuł:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawa jestem, co mają ze sobą wspólnego te dwie perspektywy...
    Tytuł koniecznie do przeczytania i zapamiętania. Takie książki są ważne i potrzebne. Okrucieństwo o którym piszesz nie mieści mi się w głowie :( Eh... jak ludzie mogli robić takie rzeczy innym równym sobie...

    OdpowiedzUsuń
  18. Czekałam na tę Twoją recenzję. Wybrałaś bardzo fajne cytaty. Z chęcią przeczytałabym tę książkę mimo niełatwej tematyki.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam wrażenie, że takim historycznym ignorantom nawet tak bolesne opowieści niewiele uświadomią - zamknięci tylko na to, co chcą zobaczyć i zrozumieć niewiele wyniosą z tak ważnej przecież książki. Ale chciałabym się mylić i wierzyć, że komus kto do tej pory pewnych rzeczy nie rozumiał taka lektura otworzy oczy i umysł.

    A książkę zdecydowanie chciałabym przeczytać chociaż wiem, że nie będzie to lektura łatwa.

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo mnie zainteresowałaś tym tytułem. Interesująca mnie tematyka. Nie jestem ignorantem historycznym, ale chcę ją przeczytać :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo interesująca, muszę ją przeczytać !

    OdpowiedzUsuń
  22. Gortata twórczość poznałam, a po tematykę wojenną chętnie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  23. O książce nie słyszałam.
    Nie tak dawno czytałam "Los utracony", czyli tematyka podobna.
    Właściwie to minęło kilka miesięcy, ale książka ciągle siedzi mi w głowie.
    Dwa lata temu ponownie byłam w Auschwitz i bardzo to przeżyłam.
    Tylko czy młodzi ludzie potrafią zrozumieć taką książkę? Czy odczuwają żal, współczucie? Nie jestem tego taka pewna... :(

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...