środa, 5 lutego 2014

"Proszę mnie przytulić" Przemysław Wechterowicz (109)



Cudna, wspaniała lektura.
Niby prosta do bólu książeczka, ale porusza wspaniałą tematykę jaką są relacje międzyludzkie ("międzyniedźwiedzie", "międzyzwierzęce" ;) ). Tata Niedźwiedź zdradza sekret swojemu synkowi, Niedźwiadkowi - wystarczy się mocno przytulić, a świat staje się piękniejszy. Wędrują po dżungli i cały dzień przytulają każdego, kto pojawi się na ich drodze. Taki maleńki gest, jak przytulenie, potrafi zmienić wszystko. Przemianie ulega cały dzień, poprawia się nasz humor. Przytulenie i bliskość doprowadza do wzruszeń, zachęca do refleksji, do tego abyśmy się zmienili, do zastanowienia nam naszymi różnicami i że pomimo nich, jesteśmy wszyscy w głębi duszy podobni: potrzebujemy miłości, bliskości i zrozumienia. Serdecznie polecam  każdemu. Małe dzieci powinny czuć, że przytulenie do rodziców i bliskich, to wspaniałą rzecz i, że dotyk potrafi czynić cuda...
Ilustracje Emilii Dziubak są bajeczne, wręcz rozbrajające - istna wisienka na torcie.


Kilka słów o autorze - źródło:

Autor książek dla najmłodszych (m.in. Wielkich marzeń wydanych w 2007 r.), prywatnie wielbiciel surykatek i makowca. Gdyby spotkał złotą rybkę poprosiłby ją o: niedużą rakietę kosmiczną, hacjendę w Peru i długie włosy. W wolnym czasie spotyka się z żoną. 
Przemysław Wechterowicz pisze książki dla dzieci, ponieważ uważa, że tylko dzieci umieją właściwie zrozumieć świat. Mieszka z Żoną w Warszawie i ma balkon z widokiem na drzewa. Snuł już historie o marzeniach (Wielkie marzenia), o jamniku (Anastazy), o pannie mrówce (Mrówka wychodzi za mąż), o trudnych pytaniach (Czy można dotknąć tęczy?), o wesołej krówce (Lukrecja) i wyjątkowych mamach (Mama). A ponieważ głowę ma zawsze pełną pomysłów, już niedługo pojawią się nowe tytuły! 
Literatura: polska
wydawnictwo: Ezop
data wydania: marzec 2013 (data przybliżona)
ISBN: 9788389133823
liczba stron: 34
słowa kluczowe: literatura dziecięca polska
kategoria: literatura dziecięca/młodzieżowa
język: polski
typ: papier
wyzwania:
Jasna strona mocy - 34 strony
Odnajdź w sobie dziecko (0-7 lat), 2013

20 komentarzy:

  1. Pozornie taka niepozorna książeczka, ale opowiadająca o bardzo ważnej sprawie. Przyznam szczerze, że o autorze nigdy nie słyszałam, ale z tą bajeczką chciałabym się zapoznać. Z pewnością kiedyś znajdzie się w mojej biblioteczce;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Basiu, dzięki Tobie nabieram ochoty na literaturę dziecięcą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :) Ja też tak mam :) Póki co wyżywam się na dzieciach przyjaciół

      Usuń
  3. Fajnie, że piszą takie pouczające książeczki dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się. Czego brak nam wszystkim najbardziej to ciepła i serdeczności okazywanej sobie często, jak najczęściej. Przytulanie się to taka cudowna sprawa.
    Przytulane dzieci same kiedyś z pewnością będą przytulać swoje.
    Czułość powinna być na c odzień w gestach wobec dzieci i dorosłych. Dlatego, że jej nie ma stajemy się zgorzkniali, zimni.
    Szkoda, że z okazywanych uczuć najłatwiej nam okazywać niechęć.

    Książeczka powinna wejść do kanonu książeczek czytanych przez rodziców dzieciom.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna warta uwagi książeczka. Super. Jestem na tak!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomimo, że to książka dla dzieci, sama bym z chęcią zajrzała do niej.

    OdpowiedzUsuń
  7. cała mnie zachwyca- tytuł, okładka i treść! świetna! Tosia musiała mieć frajdę;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Póki co, nie jestem w targecie, ale kiedyś pewnie zacznę sięgać po takie książeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak, cudowna książeczka. Zbiegła nam się w czasie, bo też czytałam ją wczoraj :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też nabieram ochoty na literaturę dziecięcą:)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Czas na rodzinne przytulańsko" - to hasło, po którym cała nasza trójka zbiera się po to, żeby się przytulać :) Uwielbiam te chwile i muszę przyznać, że zdarzają się dosyć często. Mam nadzieję, że w przyszłości syn doceni tę formę bliskości i przekaże ją swojej rodzinie :)
    A książeczkę bardzo chętnie bym umieściła w biblioteczce mojego dziecka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czyli robią "misiaczki"...;) Pani Emilia Dziubak ilustrowała również "Dziewczynkę w parku", a ostatnio Zbyszekspir zapraszał na wystawę Jej prac w Tarnobrzegu: http://w-zaciszu-biblioteki.blogspot.com/2014/01/zapraszam-na-wystawe-prac-emilii-dziubak.html
    Jaka szkoda, że nie w Poznaniu....

    OdpowiedzUsuń
  13. Wechterowicz tworzy cudne książki. proste, tak jak napisałaś, ale bardzo magnetyczne.

    OdpowiedzUsuń
  14. To się powtórzę - jak ja bym z chęcią takie bajeczki poczytała - chyba muszę sobie kogoś przygarnąć wieczorem - M za szybko zasypia hihi ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przy takich książeczkach zawsze najbardziej jestem ciekawa ilustracji :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam tego autora:) Jego książki są genialne.

    OdpowiedzUsuń
  17. O tej książeczce już słyszałam (czytałam) :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękna książeczka, aż chciałabym przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...