Jeżycjada Musierowicz jest wspaniała: wciągająca, intrygująca, zabawna."Pisana w formie sagi kronika ostatnich kilkudziesięciu lat polskiej historii, przemian obyczajowych i mentalnych. Zwyczajność świata, ludzkich problemów, zwyczajność domu, środowisk rówieśniczych, rodziny. Ta zwyczajność wzbudza zainteresowanie, najtrudniej jest pisać o zwyczajności, bez uciekania w wymyślne konstrukcje fabularne. Lektura pokoleń." - "Magiczna biblioteka. Zbójeckie księgi młodego wieku" Grzegorz Leszczyński
"Żaba" otrzymała Nagrodę Edukacja XXI"Żaba" była też nominowana do nagrody „As EMPiKu” 2005 - źródło
"Żaba" to 16 część z tej słynnej serii. Nie muszę jej czytać po kolei (zwłaszcza, gdy w bibliotece nie mam dostępnych wszystkich tomów - nad czym bardzo ubolewam), ponieważ w przypadku Jeżycjady nie ma to aż takiego znaczenia - wszystko jest przejrzyste i zrozumiałe.
Spójrzcie na okładkę i powiedzcie mi kogo widzicie? Ja widzę starszą panią z kolczykiem w nosie i rozbitym szkłem w okularach. Tymczasem jest to Żaba (Hildegarda) - główna bohaterka, która ma 15 lat. Włosy przypominają tutaj białe włosy staruszki - totalne nieporozumienie, prawda?
Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest po prostu świetna i gorąco ją wam polecam! Perypetie Hildegardy i reszty innych postaci, czyli jej rówieśników, rodziny i przyjaciół są śmieszne, zniewalające i co tu dużo mówić: wspaniałe.
Musierowicz stworzyła niesamowitą serię, której bohaterowie są inteligentni, oczytani (wielu z nich, ba, całe rodziny, to istne mole książkowe, które zarażają swoją pasją i miłością do książek resztę - w tym także od maleńkiego swoje dzieci). Ich intrygujące i nietuzinkowe dialogi wprawiały mnie czasami w osłupienie (zwłaszcza w przypadku młodszych bohaterów).
Cykl ukazuje bardzo odpowiadające mi przykłady stylów życia i w wielu miejscach idealny wzorzec postępowania dla dzieci i młodzieży. Zachowania bohaterów są (w przeważającej części) mądre, nienapuszone, nieogłupione, pełne charakteru i polotu. Lektura Jeżycjady to także niesamowite rozluźnienie i zabawa dla dorosłych. Zwyczajność naprawdę można pokazać niezwyczajnie. Myślę, że spodoba się ona każdemu.
![]() |
| Małgorzata Musierowicz, ur. 09.01.1945 |
Małgorzata Musierowicz to "autorka książek dla dzieci i młodzieży, ilustratorka, projektantka ubrań dla dzieci. Twórczyni cyklu powieściowego Jeżycjada. Siostra Stanisława Barańczaka." - źródło
Strona autorki: http://www.musierowicz.com.pl/
Literatura: polska
seria/cykl wydawniczy: Jeżycjada tom 16
wydawnictwo: Akapit Press
data wydania: 2005 (data przybliżona)
ISBN: 9788388790546
liczba stron: 215
kategoria: literatura dziecięca/młodzieżowa
język: polski
typ: papier
opinia o książce bierze udział w wyzwaniach:Europa da się lubić - Polska
Czytam opasłe tomiska - jako część Jeżycjady, 215 stron
W 200 książek dookoła świata - Polska
Jasna strona mocy - 215 stron
2014 rok z 52 książkami
Wyzwanie Biblioteczne
Czytam polecane książki - polecona na zajęciach z bibliotekoznawstwa.
Polacy nie gęsi II
Odnajdź w sobie dziecko - 2005, literatura dla młodzieży
.jpg)

Żałuję bardzo, że w swoim czasie nie czytałam Musierowicz, ale pewno zawsze byłam na nią za stara.
OdpowiedzUsuńNatanno, chyba sobie żartujesz! Na Musierowicz nigdy się nie jest za starym!!! Będę miała 80 lat (o ile dożyję) i wrócę sobie do Jeżycjady. Polecam!
UsuńBasiu, a może to nie włosy, tylko hmmm czapka?
OdpowiedzUsuńZ Jeżycjady przeczytałam, w wieku nastoletnim jeszcze, "Idę sierpniową". Podobała mi się, ale jakoś się nie złożyło, aby przeczytała inne z serii. Wciąż to odkładam na później.
A swoją drogą, czy wiesz, że Musierowicz jest siostrą Barańczaka? Odkryłam to niedawno i bardzo się zdziwiłam. Bo jak czytam Szekspira, to tylko w jego przekładzie.
Pozdrawiam
Tak, wiem, cytat o tym wspomina. Był tu Szekspir, był :)
UsuńKiedyś czytałam. Z Musierowicz czas się nie dłuży ...
OdpowiedzUsuńJa też myślę, ze spodoba się każdemu, bo ma taki swojski klimat, do którego bardzo ciągnie :)
OdpowiedzUsuń"Jeżycjada Musierowicz jest wspaniała: wciągająca, intrygująca, zabawna" - podpisuję się pod tym obiema rękami. Przeczytałam prawie wszystkie tomy, oprócz 3 ostatnich, ale stoją na półce wszystkie części ;)
OdpowiedzUsuńSwego czasu zaczytywałam się w Musierowiczowej. Ba, nawet jeden z tomów "Jeżycjady" był moją szkolną lekturą :D O dziwo, przeczytali ją wszyscy - bez wyjątku. Pamiętam to dobrze :)
OdpowiedzUsuńNiech zgadnę: lektura to "Opium w rosole" albo "Kwat Kalafiora", tak :D :)
UsuńMam słabość i sentyment do pani Musierowicz! Jak ja się zaczytywałam jej książkami jako nastolatka! :)
OdpowiedzUsuńMoja najukochańsza pisarka!!! Zawsze w formie. Przepadam za jej książkami "Żaba" wbrew temu co o niej już pisano jest świetna a najbardziej przypadli mi do gustu synowie Anielki - cudeńko po prostu. Bernard jedyny w swoim rodzaju , rodzina Żaby też niczego sobie i sporo o Borejkach tylko czytać. I uważać by się nie uzależnić, bo uzależnia ( cała Jeżycjada) totalnie pozbawiając czytelnika zdrowego rozsądku.
OdpowiedzUsuńZa późno... jestem zachwycona.
UsuńNie czytałam nic autorki i chyba czas to zmienić... :)
OdpowiedzUsuńKocham, kocham, kocham Jeżycjadę. Mam wszystkie części.
OdpowiedzUsuńMusierowicz zawsze na plus... Zresztą, sama mieszkam na osławionych poznańskich Jeżycach! :)
OdpowiedzUsuńOjej, jak fajnie!
UsuńJa właśnie zaczęłam czytać od tomu zerowego, niedługo się pojawi się jego recenzja. Kilka przeczytałam, ale chciałam wszystkie. ;P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
W czasach szkolnych czytałam ten cykl, ale teraz czuje, że już z niego wyrosłam.
OdpowiedzUsuńCzytałam (i mam) wszystkie :))
OdpowiedzUsuńCzytałam tylko Idę sierpniową. Kiedyś miałam w planach czytanie całej Jeżycjady, ale jakoś mi przeszło. Zupełnie nie wiem dlaczego.
OdpowiedzUsuńW szkole czytałam książki Musierowicz, teraz to już raczej jestem za stara:)
OdpowiedzUsuńZ przykrością muszę stwierdzić, że nie znam jeszcze tej serii, ale w tym roku na pewno się to zmieni, obiecuję. :D
OdpowiedzUsuńZ pewnością nie zapomnę lektury "Opium w rosole", "Idy sierpniowej" czy "Pulpecji". Jeżycjada to naprawdę świetny cykl dla każdego właściwie. Klasyka :)
OdpowiedzUsuńLubię książki pani Musierowicz, wszystkie, bez wyjątku:) Pamiętam jak zaczytywałam się nimi w podstawówce, to były czasy!
OdpowiedzUsuńU mnie "Żaba" była pierwszą częścią, po jaką sięgnęłam. I od tamtej pory przepadłam. Kocham Borejków całym serduszkiem i w ich domu czuję się chyba jak wszyscy - ciepło i rodzinnie. Nie mogę się już doczekać kolejnej części.
OdpowiedzUsuńKurde...muszę chyba i ja wreszcie przeczytać - jeśli twierdzisz, ze to dobra lektura dla 80-cio latki :)...dziś właśnie tak się czuję :D
OdpowiedzUsuńTo i ja może kiedyś dorosnę do tego cyklu i przeczytam całość ;)
OdpowiedzUsuńTeraz ciekawsze są te okładki ta faktycznie babcię przypomina :)
Nigdy nie sięgnąłem, aczkolwiek żałuję. Pamiętam, że na lekcji polskiego omawialiśmy fragment i było dużo śmiechu :) Koleżanka, która jest wielką fanką też mi polecała, więc może się skuszę :)
OdpowiedzUsuńUfff, a myślałam, że jestem jedyną osobą, która tego nie zna, ale widzę po komentarzach, że nie jestem sama.
OdpowiedzUsuńWłaściwie to nie wiem czy ich nie czytałam jakieś 18 lat temu... ale pewnie bym pamiętała cokolwiek, nie?
Chciałabym wrócić do Jeżycjady i przeczytać ją od początku do końca - pamiętam, że czytałam tylko kilka książek z tej serii, ale bardzo mi się wówczas podobały :)
OdpowiedzUsuń