Witam.
Kilka informacji na temat dzisiejszego dnia:
- czas wschodu słońca: 06:36
- czas zachodu słońca: 17:02
- to dzień: Marty, Małgorzaty, Piotra
- książka, którą zamierzam dzisiaj czytać: "Jabłko Apolejki" Beaty Wróblewskiej.
Rodzina głównej bohaterki, Kasi, i jej sześcioletniej siostry Oli - pozostawiona przez ojca bez środków do życia i niepokojona przez jego wierzycieli - opuszcza dom i przenosi się do małego miasteczka. Dziewczęta walczą o akceptację i zrozumienie w nowym środowisku. Książka umiejętnie dotyka spraw trudnych. Stawia pytania o wartość poświęcenia dla innych i możliwość przełamywania barier dzielących ludzi. - źródło.
Literatura: polska
seria/cykl wydawniczy: Kora
wydawnictwo: Stentor
data wydania: 2007 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-89315-82-3
liczba stron: 148
słowa kluczowe: powieść polska
kategoria: literatura dziecięca/młodzieżowa
język: polski
typ: papier
- moje odczucia względem tej lektury: Zapowiada się bardzo interesująco, została mi ona polecona na zajęciach.
- dobra myśl Beaty Pawlikowskiej:
Kup rodzynki, pestki dyni i pestki
słonecznika. Ja lubię też suszone figi.
Idealne na drobrą przekąskę.
Uwielbiam dynie, słonecznik, migdały, pistacje, itd. itp. Mniam.
Życzę wam smacznej soboty i przypominam, że do jutrzejszej niedzieli trwa Weekend Książkówki w Czytelni. Zapraszam tam m.in.: także na recenzję "Wielkiego Marszu" Richarda Bachmana (Stephena Kinga).
Post z cyklu "Pozytywny Rok 2014"

![]() |
| źródło |
Życzę wam smacznej soboty i przypominam, że do jutrzejszej niedzieli trwa Weekend Książkówki w Czytelni. Zapraszam tam m.in.: także na recenzję "Wielkiego Marszu" Richarda Bachmana (Stephena Kinga).
Post z cyklu "Pozytywny Rok 2014"

.jpg)

Jak ja dawno nie jadłam słoneczniku, będę musiała sobie kupić :)
OdpowiedzUsuńMiłego dnia Basiu :))
OdpowiedzUsuńTeż lubię pestki dyni i słonecznika ;)
OdpowiedzUsuńA ja uwielbiam!
UsuńMmm. dynia i migdały mniam. Narobiłaś mi apetytu :)
OdpowiedzUsuńMiłego dnia :)
Słonecznik... oj, mam wielką ochotę!
OdpowiedzUsuńRodzynki kocham i ja, zwłaszcza te w czekoladzie - niebo w gębie, NIEBO! :-D Miłego dnia :-)
OdpowiedzUsuńA ja się wykruszę,bo nie cierpię rodzynek ;) Za to czekam na recenzję książki, bo opisie bardzo mnie zainteresowała
OdpowiedzUsuńWłaśnie idę po rodzynki:)
OdpowiedzUsuńJa też bardzo lubię takie zdrowe przekąski:)
OdpowiedzUsuńMigdały uwielbiam! :D
OdpowiedzUsuńU mnie na przekąskę był dzisiaj talerz z: czarnymi oliwkami, ugotowaną ciecierzycą, pokrojoną marchewką, orzechami nerkowca i laskowymi oraz z cząstkami mandarynki :)
OdpowiedzUsuńResztę ciecierzycy zamierzam podsmażyć na patelni z ostrą papryką ;)
Okładka książki to której się przymierzasz jest bardzo ładna. Sam opis również sprawia zachęcające wrażenie :)
OdpowiedzUsuńJuż wróciłam, powolutku nadrabiam zaległości,pozdrawiam ciepło i dziękuję za wszystkie cudne słowa Kochana!!xxxx i ja życzę miłego dnia, a książka, którą czytasz ma fajną okładkę;)
OdpowiedzUsuńSłonecznik! Kto nie lubi słonecznika. ;)
OdpowiedzUsuńDawno u ciebie nie byłam, urządziłam sobie odpoczynek od Internetu, ale teraz wróciłam i widzę, że u ciebie jak zawsze króluje optymizm (i bardzo dobrze!). Zarażasz tą swoją radością i energią. :)
Hmmm, po rodzynki sięgam rzadko - dopiero, kiedy brak jakichkolwiek innych przekąsek w domu:P
OdpowiedzUsuńTa lektura rzeczywiście zapowiada się ciekawie, może i ja się na nią skuszę :)
OdpowiedzUsuńA ja dziś na przekąskę miałam tort i sernik. Bo to był dzień bratanicy Jowity i mój :)
OdpowiedzUsuńA ja dziś pochłonęłam czekoladę z orzechami i rodzynkami...ale mi wstyd :D
OdpowiedzUsuńPistacje i migdały - oo tak, dołączam sie do grona wiernych fanów. ;D
OdpowiedzUsuń