sobota, 3 maja 2014

"Dobranoc, słonko" Heidi Hassenmüller (167)


Autorka,  Heidi Hassenmüller przez długie lata swojego dzieciństwa była wykorzystywana seksualnie.

W swojej książce "Dobranoc, słonko" ukazuje szokujące opisy. Byłam zdruzgotana. Dziewczynka nie potrafi sobie poradzić z wykorzystującym ją ojczymem. Dochodzi do ucieczek, prób samobójczych. 

To psychologicznie głęboka i wielowymiarowa lektura. Pisarka niesamowicie trafnie stawia czytelnikowi pytania. Odbiorca musi zastanowić się: 
Dlaczego nikt nie pomógł bohaterce?
Jak zmienia się dziecko, w jaki sposób przeżywa świat po takich doświadczeniach?
Jak można poradzić sobie i dalej żyć mając za sobą taką przeszłość?
Dlaczego nikomu nie chciała o tym powiedzieć?
Jak matka mogła na to nie reagować?
Kto z dorosłych powinien się czuć winny tej tragedii?
Czy pedofil skrzywdzi jeszcze kogoś?
Czy zostanie ukarany, czy jest bezkarny?

Powieść otrzymała niemiecką nagrodę Buxtehunder Bullen 1990 jako najlepsza książka roku dla młodzieży. 
Autorka napisała ją "z myślą o tych wszystkich dziewczętach, które znalazły się w równie beznadziejnej sytuacji." Prosi te młode osoby o przerwanie milczenia, o wołanie o pomoc, ciągłe, aż do skutku. Są osoby, które im pomogą, na które będą mogły liczyć. Niech tylko walczą o swoje. Niech znajdą w sobie tę siłę.

Mocna, szokująca, ale napisana zarówno z taktem i wyczuciem, pouczająca, wzruszająca i pełna emocji lektura. Polecam zarówno młodzieży, jak i dorosłych. Książka nadaje się do biblioterapii. Daje siłę i energię na walkę o samego siebie, o swoje własne ja.

Akcja powieści rozgrywa się w latach 50., ale powojenne realia stanowią tylko tło przedstawionej tu historii, potwierdzając jej uniwersalny charakter. Po wojnie w mieszkaniu pani Mangold zjawia się przyjaciel jej poległego męża i wkrótce zajmuje jego miejsce. Paraliżujący strach przed ojczymem, który tyranizuje rodzinę, sprawia, że mała Gaby przez długie lata ukrywa fakt, iż jest przez niego wykorzystywana seksualnie. Dziewczyna przeżywa istną gehennę, próbuje uciec z domu, a nawet popełnić samobójstwo. Autorka w przejmujący sposób kreśli jej zmagania z samą sobą i rodzący się w niej bunt wobec ojczyma, któremu usiłuje się przeciwstawić, by położyć kres swemu cierpieniu. Waga problemu oraz sugestywny sposób jego ukazania sprawiły, że po ukazaniu się książki w Niemczech autorka otrzymała wiele listów od młodych ludzi, dla których historia Gaby stała się bodźcem do ujawnienia ich własnych bolesnych przeżyć spowodowanych molestowaniem seksualnym. -źródło

Literatura: niemiecka
tłumaczenie: Monika J. Dykier
tytuł oryginału: Gute Nacht, Zuckerpüppchen
wydawnictwo: Zakład Narodowy im. Ossolińskich
data wydania: 2004 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-04-04698-6
liczba stron: 122
kategoria: literatura dziecięca/młodzieżowa
język: polski
wyzwania: 
Czytam polecane książki
Odnajdź w sobie dziecko

15 komentarzy:

  1. Niezwykle wstrząsająca lektura. Molestowanie seksualne zazwyczaj jest tematem tabu dla niektórych osób, ale warto o tym czytać i mówić.

    OdpowiedzUsuń
  2. To musi być naprawdę trudna i poruszająca lektura. Z pewnością przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam, wywarła na mnie wielkie wrażenie. Bardzo dobra książka o wykorzystywaniu seksualnym dziecka. Nie umiałam jednak zrozumieć zachowania matki ofiary.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno kiedyś przeczytam. Tymczasem zapisuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Temat niełatwy, ale warto się z nim zmierzyć chociażby w tej pozycji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda na niepozorną. Już kiedyś o niej słyszałam... Bardzo smutna historia, którą b.chciałabym przeczytać...

    OdpowiedzUsuń
  7. Lektura wymagająca uwagi, skupienia - chyba za trudna dla mnie na ten moment.

    OdpowiedzUsuń
  8. Postaram się ja przeczytać, bo temat choć trudny, to ważny.

    OdpowiedzUsuń
  9. To musi być wstrząsająca lektura, będę o niej pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  10. książka warta przeczytania, ale dla mnie zdecydowanie nie na teraz...w lepszych czasach pewnie zajrzę!...;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdzieś już o niej słyszałam.
    Chciałabym się zapoznać z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawsze lubiłam czytać książki Ossolineum. Trudne, przerażające tematy, które często są tematem tabu, a przecież trzeba znać takie historie..

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka bardzo mi przypomina :Dziecko niczyje", które ostatnio czytałam. Trudny temat i bardzo bolesny, ale nie wolno od takich tematów uciekać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dobrze, że są takie książki. Trudne lektury są bardzo potrzebne. Tytuł sobie zapisuję.

    OdpowiedzUsuń
  15. Basiu, właśnie skończyłam czytać "Pewnej wrześniowej niedzieli" tej autorki (ta sama seria) i nie mogę się pozbierać! Tak się poryczałam, że nie mogę się uspokoić.
    Niedługo na blogu pojawi się recenzja tej książki, ale nie będę w niej zdradzać powodu mojego płaczu... Ty jednak jeśli będziesz miała okazję ją przeczytać to zrób to. Bardzo bym chciała poznać Twoje odczucia na temat książki.

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...