środa, 7 maja 2014

7 maja - Pozytywny Rok 2014. Wyciszam się.

Witam. 
Kilka informacji na temat dzisiejszego dnia:
- to dzień: Gizeli, Ludmiły, Benedykta

- dobra myśl Beaty Pawlikowskiej:

Wychodzę rano na spacer.
Jest tak cudnie zielono! 
- książka, którą zamierzam dzisiaj czytać: Tosi poczytam jakieś dziecięce książeczki.


Dzisiaj nie mam na nic siły. Jestem jakaś taka wypruta, przeżuta i wyżuta. Jak guma :)
Przecież nie da się być codziennie tryskającym wulkanem energii, prawda? Trzeba się wyciszyć, uspokoić. Ostatnio często mi się to zdarza. I wcale nie marudzę. Takie dni też istnieją. Dla normalnego funkcjonowania są one wskazane i muszą mieć rację bytu. Dzisiaj będzie bez szaleństw. I naprawdę dobrze mi z tym.
Ech, coś czuję, że Tosia wyciśnie mnie wieczorem jak cytrynę, do granic możliwości. Auć! Ach te dzieciaki. Z nimi bywa źle, ale bez nich jednak jest naprawdę jeszcze gorzej. I weź tu się człowieku wycisz i uspokój...

Pozdrawiam.




Post z cyklu:

12 komentarzy:

  1. Mimo wszystko, życzę spokoju i możliwości wyciszenia :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Też byłam rano na spacerze i aż się rozmarzyłam. Tak cudnie wokół, że chce się ŻYĆ !

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na spacery chodzę w dzień. Też czasem tak mam, ze brak mi sił na cokolwiek, wtedy odpuszczam i lenię się na całego. Organizm sam wie, czego mu potrzeba, w końcu nie jest perpetum mobile!

    OdpowiedzUsuń
  4. Też dzisiaj coś tak mam dosyć już, zdecydowanie przyda mi się dłuższy odpoczynek:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, to chyba coś nie tak w powietrzu wisi, bo ja też ledwie żyję i chodzę jakaś taka zła na wszystko i wszystkich :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja dzisiaj aż tryskam entuzjazmem, co bardzo mnie dziwi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba tylko politycy i celebryci odpoczywaą ja tam nigdy nie mam czasu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mówimy o odpoczynku (chyba że emocjonalnym, wewnętrznym), a o uspokojeniu i wyciszeniu. Ja też nie mam za wiele czasu, praca wzywa ;)

      Usuń
  8. Ha, rano to akurat wracałem z pracy, ale na twarzy czułem powiew świeżości, a wzrok radowała wszechobecna, mocna, soczysta zieleń. Oprócz spacerów, polecam także przejażdżki rowerowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, rower czeka w piwnicy! Już niedługo :)

      Usuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...