poniedziałek, 5 maja 2014

5 maja - Pozytywny Rok 2014. Ahoj, nowy tygodniu!

Witam. 
Kilka informacji na temat dzisiejszego dnia:
- to dzień: Ireny, Waldemara

Dzisiaj ma urodziny moja kochana siostra. Kasieńko życzę ci 200 lat szczęścia, zdrowia, miłości i radości.

-Dzień Leśnika i Drzewiarza

- dobra myśl Beaty Pawlikowskiej:

Wstaję dzisiaj piętnaście minut wcześniej!
Idę na spacer przed śniadaniem! 
Latam od rana, więc może później się wyspaceruję.

Majówka, majówka i po majówce. Pogoda raczej nie dopisała. Grillowałam się 1 maja, ale i tak dzwoniłam z zimna zębami.

A jak wyglądała wasza majówka?
Wchłonęliście choć jedną malusieńką kiełbaskę?

Ja się odchudzam! Postanowiłam! Biorę dziś do pracy jogurt i jakieś ryżowe wafle, czy cosik podobnego :)
Ahoj, nowy tygodniu!

Do dzieła... 
Poniedziałki bywają naprawdę fajne :)




Post z cyklu:



14 komentarzy:

  1. U nas pogoda też nie dopisała... Natomiast jakoś do wstawania 15 minut wcześniej nie mogę się przekonać:) Zresztą póki co pozwalam sobie na dłuższe wylegiwanie w wyrku, bo niedługo się to skończy... Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też było zimno jak diabli, więc w domu zjadłam kiełbaskę, ale to nie to samo, co na świeżym powietrzu, lecz mam nadzieję, ze jeszcze sobie ,,użyje'' :)
    Ja też się biorę za odchudzanie, ale jakoś zabrać nie mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie pogoda była genialna, więc pierwsze dni maja spędziłam głównie na zewnątrz, w lasach, na polach, w górach etc. Po wczorajszej wycieczce, wieczorem trochę mnie łydki bolały ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miłego i Tobie tygodnia Basiu :) Ja pochłonęłam nie jedną porcję z grilla bo u mnie były prace ogrodowe to i obiady musiały być szybkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie niestety obyło się bez grilla, trochę za chłodno w weekend... ;P Powodzenia w postanowieniu. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też dzwoniłam zębami, ale grillowałam twardo ;d Wafle ryżowe są przepyszne, więc to odchudzeni nie musi być takie złe ;d

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie, kochana, kiełbaska była w postaci parówek, parówkowej, frankfurterek, kozackiej i to na śniadanie, kolację i ...nie nie, na obiad nie. Z wody. Normalnie bez marznięcia na dworze ;)
    Duża przesada z tym grillowaniem mym zdaniem: trzeba długo czekać a efekt poniżej ilości zebranej śliny ;)... A jeszcze ten co pilnuje rusztu ma najgorzej.
    Oj tam, pochodzę o osiedlu i powącham jak inni grillują i mi wystarczy ;-P

    OdpowiedzUsuń
  8. Majówkę spędziłam na wycieczce w Skandynawii - trochę Szwecji i Danii. Pogoda dopisała, humor też, podziwiałam widki,pokonywałam swe lęki w parku Tivoli, Andersena złapałam za kolano, a na Małą Syrenkę zerkałam z góry. Tylko powrót do rzeczywistości był trudny...

    OdpowiedzUsuń
  9. U nas niestety za zimno było na grilla podczas majówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Udało nam się "odpalić" grilla 1 maja. Ale wieczorem już było chłodno, a następne dni były koszmarne i zimne, brrr.
    Niech będzie 200 lat dla Twojej siostry :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję w imieniu siostry :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi coś odchudzanie jednak nie idzie :D

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...