czwartek, 26 grudnia 2013

Otrzymane prezenciaki.

Po Wigilii trzeba się pochwalić, bądź pożalić na świętego Mikołaja ;)
Niestety ja nie otrzymałam ani jednej rzeczy o którą prosiłam :)))) W klimatach książkowych otrzymałam czerwony kubek z sową oraz magnetyczną zakładkę do książek z jakimś różowym konikiem :).
Za to zdobyłam piękny komin i kosmetyki. Oczywiście Mikołaj był najbardziej obecny dla najmłodszych. Moja córeńka zwariowała licząc otrzymane prezenty.
Rok temu widząc Mikołaja płakała, bała się. Oczywiście nie omieszkała wziąć od niego prezentu, ale uciekała od niego z prędkością światła. W tym roku powiedziała mu nawet wierszyk. Mikołaj miał kapcie, okulary i głos jak tata, ale był przecież Mikołajem i czuła się nieswojo. Później powiedziała, że cieszy się z prezentów, ale Mikołaja nie lubi :D :P;).
Peeeełno różności
Czapka od wujka - ja uważam, że to husky, moja mama, że szop pracz, ktoś inny stawia na kotka. Ciężko wyczuć co to takiego, ale wygląda fajowo:)))
Kolekcja Barbie rozrasta się do bólu...
Nie mamy co narzekać na brak hojności św. Mikołaja. 
Czy Was również odwiedził?


Wesołych świąt :) 

44 komentarze:

  1. Widzę, że Mikołaj miła gest. Moja córka kilka lat temu na widok Mikołaja ustanowiła rekord w biegu na dystansie 4 metrów i skoku przez wersalkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miał gest że hej! Widzę, że było podobnie. Przecież Mikołaj jest taki fajny - czego się one tak boją :DDD.

      Usuń
  2. Ja też zawsze się bałam Mikołaja, więc to chyba normalka ;d Najważniejsze, ze Mikołaj był hojny ;)

    Ps. dalsze części "Klątwy tygrysa" doczytam jak kiedyś wpadną mi gdzieś w ręce, ale szukać specjalnie nie będę. Fakt druk jest jak maczek, a ja nie przepadam za taką czcionką:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nienawidzę takiej czcionki, od razu rezygnuję z lektury. Wielka szkoda.

      Usuń
  3. Fajne prezenciaki... najbardziej zazdroszczę kolekcji lalek Barbie ;) sama miałam jedną (a może dwie?), pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam dwie i nawet nie miałam co marzyć o takich bajerach jak samochód z basenem, czy 3 domki dla nich :P:DDD

      Usuń
  4. Co Ty, ta świetna czapka to na pewno nie jest husky, sama mam husky`ego (nwm czy dobrze napisałam), wabi się Yeti i w żadnym razie nie jest podobny do tego tutaj, stawiam, że to jakieś inne zwierzę, skłaniam się ku kotu. :-)
    A Mikołaj rzeczywiście hojny, pozazdrościć takich zdobyczy, mnie odwiedził, ale zostawił pod choinką zaledwie dwie książeczki, moje wymarzone, więc nie zgłaszam sprzeciwu, zamierzałam się nimi pochwalić na blogu, ale zgubiłam kabelek od aparatu, obszukałam cały dom i nie ma! :o Pewnie Mikołaj zakosił, załatwię go w następnym roku. :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja i 2 osoby pod spodem w komentarzach mówią, ze to husky - zostałas przegłosowana :P:DDD
      Zazdroszczę książek :)

      Usuń
  5. Bogaty Mikołaj. Ja też zawsze się bałam i podejść nie chciałam, musieli mnie zaciągać :-) Lalek Barbie miałam nie mało, ku zgrozie rodziców. Na szczęście przerzuciłam się na drobniejsze podarki, a w końcu na książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, teraz prezenty są niewielkie, ale dla dziecka są ogromniaste:)

      Usuń
  6. Mnie odwiedził:)
    Faktycznie był hojny u Was w tym roku;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tosi nie pożałował :)) Byliśmy u 3 rodzin, nazbierało się tego.

      Usuń
  7. Ja też zawsze się bałam Mikołaja. W ogóle się bałam obcych ludzi. Na zdjęciach z przedszkola mam naburmuszoną bądź przerażoną minę. Bo albo bałam się Mikołaja, albo fotografa..
    Biedne dziecko, ja bym zwariowała od tylu prezentów. Żeby się nie przyzwyczaiła. ;P
    Czapka - oczywiście, że Husky. Szop i kot mają ostrzej zakończone uszy. :)
    Tak wgl. spóźnionych wesołych świąt (jeszcze się nie skończyły, więc wiele cudów się może zdarzyć)! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się, żeby nie zwariowała.Bawi się na raz tylko częścią z nich, jak kończy to sprząta i zabiera się za coś innego. Nie mogłam jej pochować ich na cały rok, bo to prezenty od całej rodziny :)
      Wesołych:)

      Usuń
  8. fiu fiu ile prezentów ^^ dla mnie ta czapka to wilk :D ja byłam w tym roku Mikołajem u córki mojej kuzynki - w styczniu skończy 3 lata. Jak mnie zobaczyła tak się przestraszyła, nie wiem czemu jak Mikołaj był ze mnie marny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz Mikołaj był istnym tatą i myślałam, że mała zaraz powie: Tato, to ty? Ale ona się bała. Uważam, że to dobrze, że dziecko boi się obcych.

      Usuń
  9. Ależ prezenciorów :D Ja miałam dostać same rózgi, ale jednak Mikołaj się zlitował i podarował mi coś innego - nawet książkowe łupy się u mnie znalazły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale, jednak nie było tak źle z Twoim zachowaniem ;).

      Usuń
  10. Wow sama bym się pobawiła ;) Mikołaj dużo przydźwigał - super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bawiłam się z małą i nawet z mężem :) Ale mieliśmy frajdę.

      Usuń
  11. Mój mąż do teraz boi się Mikołaja :) A tak serio - kiedy w domu ma się dzieciaczka, to święta są jeszcze bardziej klimatyczne i magiczne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha,
      tak - magia odżyła na nowo...

      Usuń
    2. Mój mąż od jakiegoś czasu też tak mówi... Co te święta robią z ludźmi:)

      Piękne prezenty, a radość Tosi - jeszcze piękniejsza:) Buźka:*

      Usuń
  12. W Poznaniu na Święta Bożego Narodzenia przychodzi Gwiazdor, a widać u Ciebie bogaty był w tym roku ;) A co do czapki - husky na 100%! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas Mikołaj :))
      Husky jak nic, ale Kinga G. w komentarzu powyżej nie zgadza się na husky'ego. :)))

      Usuń
  13. Oj, Mikołaj widzę że docenił grzeczną córkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą grzecznością to bywało różnie, ale Mikołaj nie jest pamiętliwy ;).

      Usuń
  14. Och ile prezentów!!! Czapka rewelacyjna:)

    OdpowiedzUsuń
  15. U nas Mikołaj chodzi 6 grudnia, ale do nas już nie zagląda, bo jesteśmy niegrzeczni.
    Aniołek bywa mniej surowy więc podrzuca prezenty pod choinkę i też było ich w tym roku sporo, nawet z procentami. A mnie się udało dostać i książkę. Natomiast zakładki, które siostrzenica dla mnie osobiście zrobiła dojdą pocztą, gdyż zostały zapomniane.5

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sami dla siebie możecie zostać św. Mikołajem. Ja sobie w przyszłości sama coś zawsze kupię, jak Mikołaj nie będzie chciał mnie odwiedzić :))

      Usuń
  16. A do mnie Mikołaj nie przyszedł. :( Ani aniołek, ani gwiazdor, ani nawet dziadek mróz! Nie dziwię się mu w sumie, skoro wszystkie prezenty rozdał w Koszalinie to pewnie od razu wrócił do Laponii. :D

    A czapa to husky, na sto pro! Moze nie kropka w kropke, ale chyba sie nie da zrobić idealnego huskyego na czapce dla dziecka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, a Kinga G. mówi, że na pewno nie husky :)
      Zawsze sama dla siebie możesz zostać Mikołajem, wystarczy sobie kupić drobnostkę, np: czekoladę i już jest inaczej :)).

      Usuń
    2. W tym roku na pewno tak zrobię. :)

      Usuń
    3. Cudownie, zobaczysz, że od razu będzie inaczej. Mała rzecz a cieszy :)

      Usuń
  17. No, Mikołaj naprawdę się postarał. Córeczka pewnie szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeszczęśliwa, bawimy się codziennie:)) razem :)

      Usuń
  18. Ale dużo prezentów. Hojny Mikołaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prezenty od 3 rodzin, nazbierało się :)

      Usuń
  19. Odwiedził i też był bardzo hojny:) Jednak obdarowywanie dzieci jest najfajniejsze, bo one się autentycznie cieszą i czasami wystarczy drobiazg, by na ich twarzach zawitała prawdziwa radość. A z dorosłymi bywa różnie... Ja cieszę się ze wszystkich tegorocznych prezentów. Lubię też obdarowywać innych i mam straszną frajdę, gdy uda mi się z prezentem trafić w dziesiątkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, radość dziecka jest bezcenna!!! Nie zawsze trafia się z prezentem w 10tkę, niestety, ale ja jestem bardzo zadowolona.

      Usuń
  20. Mikołajowi to trzeba kartkę dosłownie dać hihi ja tak zrobię za rok, a co tam ma mnie jedną w domu ;) Super córcia prezenciki dostała - radość dziecka jest bezcenna :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...