środa, 18 grudnia 2013

"Jak tata pokazał mi wszechświat" Ulf Stark (92)



Dzisiaj wspomnę o niepowtarzalnej książce dla dzieci.

Uwielbiam książki szwedzkiego pisarza Ulfa Starka. To istne majstersztyki.
Czytałam już kilka książeczek jego autorstwa z bajecznymi ilustracjami Evy Erikkson. Rysunki są boskie, ciepłe, rozmyte, rozmarzone, zaspane (w sam raz do oglądania na dobranoc), ale bez problemu dostrzegamy w nich ciekawe i śmieszne szczegóły, które tylko podkreślają zdolności ilustratorki.Tata postanawia pokazać synkowi cały wszechświat, więc... najpierw ubierają się ciepło, wychodzą z domu, idą ulicą,  kupują gumy do żucia w sklepie spożywczym, bo przecież trzeba się porządnie zaprowiantować. Dalej przechodzą koło sklepu rybnego, wychodzą na łąkę, tata pokazuje wszelkie cudowności wszechświata, a na koniec wchodzi butem... w psią kupę. Rozbrajająca książeczka. Takiej właśnie prostoty dzieciom potrzeba, aby w każdej, zwykłej rzeczy mogły dostrzec coś... magicznego (no może tylko nie w tej kupie;) ), aby poznały ten piękny świat z wypiekami na buzi. Taka zwyczajna lektura, taka niebanalna w swej łatwości, prostolinijności,  po co wydziwiać, kiedy codzienność i rzeczywistość jest taka piękna. Pokażmy ją dzieciom właśnie w ten sposób, właśnie tak zwyczajnie.
----------------------------------------------------------------------------------
Jedyny minus to zapach kleju, którym jest sklejona okładka - "śmierdoli" na kilometr, aż głowa boli.


Ulf Stark (ur. 1944) to jeden z najbardziej cenionych i lubianych szwedzkich autorów książek dla dzieci, wyróżniony wieloma nagrodami. Od lat 70. napisał kilkadziesiąt książek, w których z właściwym sobie humorem i świeżością porusza tematy trudne i ważne. Anna Höglund niejednokrotnie ilustrowała jego książki, umiejętnie oddając ich pełną uczucia prostotę - informacje pochodzą ze stony: http://lubimyczytac.pl/autor/14414/ulf-stark
Ulf Stark

Literatura: szwedzka
tłumaczenie: Katarzyna Skalska
tytuł oryginału: När pappa visade mej världsalltet
wydawnictwo: Wydawnictwo Zakamarki
data wydania: 15 maja 2008
ISBN: 9788360963258
liczba stron: 28
słowa kluczowe: opowiadanie dziecięce szwedzkie, literatura szwedzka
kategoria: literatura dziecięca/młodzieżowa
język: polski
typ: papier
cena: 22,90zł
przeczytane: październik 2013r.
skąd: pożyczone z biblioteki
wiek czytelnika: 3+, 5+
wyzwanie: Odnajdź w sobie dziecko

48 komentarzy:

  1. Mimo, iż książka wydląda bardzo ładnie, to nie jest to lektura dla nas. Niektórym dzieciom wszechświat pokazuje mama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nic, pomyślcie, że to mama pokazuje ten wszechświat i... będzie dobrze :)).

      Usuń
  2. Basiu wyszukujesz ciekawe książki dla dzieci. Super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą serię i autora już dobrze znam i wiedziałam, że to będzie strzał w 10tke :))

      Usuń
  3. Często takie zwykłe, prostolinijne książeczki bardziej ,,trafiają'' do dzieci, niż te opisane w piękny poetycki sposób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niż te przesadzone, przekoloryzowane, krzykliwe. Wtedy te stonowane zawsze wygrają, zgadzam się.

      Usuń
  4. Ja spasuję, nie mam komu poczytać ;P

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem jak to jest, ale recenzje z tego bloga mają taki wyjątkowy klimat, że najchętniej przeczytałabym polecane przez Ciebie książki wszystkie ;d Nawet te dla dzieciaków, a stara krowa już ze mnie ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mi miło... dziękuję za te budujące słowa. Ja też jestem stara krowa, a jednak te bajki uwielbiam.

      Usuń
  6. To na pewno świetna lektura dla dzieci :) Szkoda tylko, że użyli takiego kleju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest w niej jedyny minus, na szczęście.

      Usuń
  7. U Ciebie zawsze znajdę jakąś ciekawą książkę na prezent (w tym przypadku świąteczny) :D Bardzo ładnie wydana książeczka :)
    Pozdrawiam cieplutko, a w wolnej chwili zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to zdecydowanie coś nietuzinkowego. Dziękuję, skorzystam z zaproszenia.

      Usuń
  8. Świetna książka i wygląda na ciekawą, chętnie sama bym ją przeczytała ;)

    "śmierdoli" :) świetny zwrot :) nie słyszałam takiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często tak mówię ;) Zawsze coś powymyślam :P:D

      Usuń
  9. Kolejna nietypowa, intrygująca książka z kręgu literatury dziecięcej. Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, tak, takie lubię najbardziej ;).

      Usuń
  10. Aż mi wstyd, że nie znam autora. Chociaż niekoniecznie interesuje mnie (przynajmniej na razie!) ten typ literatury to będę o tym tytule pamiętać, chociażby jako alternatywę na prezent dla młodszego czytelnika ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękna okładka, ale i historyjka - prosta i zabawna. W sam raz dla młodszych czytelników.

    Dzięki za takie tytuły. Gromadzę je, a gdy przychodzi święto któregoś z dzieciaków w mojej dość wielkiej rodzinie, kupuję mu książkę. Myślę, że jest to jeden z najbardziej wartościowych - i w przeciwieństwie do słodyczy - i zdrowych prezentów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieciaki uwielbiają książki!! W mojej rodzinie je wprost kochają.

      Usuń
  12. na pewno się im przyjrzę gdy już zostanę mamą;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Mmm, mam malutkiego bratanka i myślę, że właśnie znalazłam idealny prezent na jego zbliżające się urodziny :)
    Pięknie dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam pomóc. A książkę gorąco polecam.

      Usuń
  14. Uwielbia książeczki, więc idealnie wdał się w ciocię ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Strasznie lubię książki dla dzieci, kiedyś kupowałam je dla siebie, ale teraz mam takiego mini brata i pretekst by kupować literaturę dziecięcą :) Ta książka na pewno znajdzie się w jego zbiorach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam niezłe wytłumaczenie, ach jak to dobrze mieć dziecko :)))

      Usuń
  16. Pierwszy raz o niej słysz, ale ciekawie się zapowiada;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że by Ci się baaardzo spodobała:) Polecam Ci gorąco Martynko.

      Usuń
  17. Książeczka godna przeczytania :) Dzisiaj po raz drugi spotykam się z imieniem Ulf :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to dość popularne imię w Szwecji, kto wie? :))

      Usuń
  18. To coś dla nas:) Tylko co z tym zapachem kleju? Naprawdę taki mocny? Pytam bo moje dziecko jest bardzo wyczulone:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dość mocny zapach kleju, niefajne to było :( Ale książka świetna, poszukaj w bibliotece.

      Usuń
  19. Nie znam tego autora... ale skoro go uwielbiasz, to chyba powinnam go poznać!

    OdpowiedzUsuń
  20. Potomstwa nie posiadam ale książki Starka tez bardzo lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiem co z tymi mieszkańcami Skandynawii) jest, ale to tacy troszke kulturowe-złote-rączki. Czego się nie złapią - architektura (gł. sakralna), malarstwo, kryminały, thrillery, ksiażki dla dzieci, filmy fantastyczne, psychologiczne, horrory... wszystko prędzej czy później okazuję się strzałem w dziesiątke. Po pierwszym / piątym/ setnym przeczytaniu / obejrzeniu, ale kiedys w końcu trafia na dzień i czas w którym sie go doceni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też cenię sobie dzieła skandynawskie.

      Usuń
  22. Oooo ciekawa książeczka. Wcześniej nie słyszałam ani o niej, ani o autorze :(

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...