środa, 25 grudnia 2013

Kolędowe śmichy-chichy ;)

Pomyślałam sobie,  że podzielę się z Wami moją świąteczną, kolędową anegdotką :))
Gosia Makane usłyszała już ją wczoraj.

Bardzo lubię kolędę JEZUS MALUSIEŃKI. W podstawówce śpiewałam ją w chórze m.in. na jasełkach (taaaaaaaak miałam piękny głos ->kiedyś tam ;) ). Do dziś pamiętam, że na próbach ćwiczyliśmy ją do bólu. W pewnym momencie pani szkoląca chór mówi: "Słyszę, że ktoś śpiewa coś nie tak" i po kolei każda z nas miała zaszczebiotać fragment, w którym pani coś nie pasowało. Rozpoczęła ode mnie, a mądra Basia (mła) zamiast zaśpiewać tekst RĄBEK Z GŁOWY ZDJĘŁA, to zaświergotała RONDEL Z GŁOWY ZDJĘŁA. :))) Śmiechom ZE MNIE (oczywiście) nie było końca. Ja byłam śmiertelnie poważna :D, ba, rozżalona, zawstydzona i zła, że nie było tam naprawdę tego zasr...go RONDLA :D hahaha. Moja siostra, która także brała udział w jasełkach i była ze mną na tej próbie, przypomina mi o tym incydencie co roku :))) Śmiejemy się z tego do bólu hahaha.

Nie dziwcie się, że nie jest to moja ulubiona kolęda :D
Wolę "Lulajże Jezuniu" ;)

Jakbyście chcieli zaśpiewać "Jezus Malusieńki" w poprawnej wersji, to tekst znajdziecie poniżej. Link do kolędy w wykonaniu wspaniałej, legendarnej Eleni na you tube - KLIK.

1. Jezus malusieńki leży wśród stajenki
Płacze z zimna nie dała mu matula sukienki.
Płacze z zimna nie dała mu matula sukienki.

2. Bo uboga była, rąbek z głowy zdjęła,
w który Dziecię owinąwszy, siankiem Je okryła
w który Dziecię owinąwszy, siankiem Je okryła

3. Nie ma kolebeczki, ani poduszeczki, 
We żłobie Mu położyła siana pod główeczki. 
We żłobie Mu położyła siana pod główeczki. 

4. Dziecina się kwili, Matuleńka lili 
w nóżki zimno, żłobek twardy, stajenka się chyli
w nóżki zimno, żłobek twardy, stajenka się chyli

5. Matusia truchleje, serdeczne łzy leje
O mój Synu, wola Twoja, nie moja się dzieje.
O mój Synu, wola Twoja, nie moja się dzieje.

6. Przestań płakać, proszę, bo żalu nie zniosę
Dosyć go mam z męki Twojej, którą w sercu noszę. 
Dosyć go mam z męki Twojej, którą w sercu noszę.

7. Józefie stajenki, daj z ogniem fajerki
Grzać Dziecinę, sam co prędzej podpieraj stajenki.
Grzać Dziecinę, sam co prędzej podpieraj stajenki,

8. Pokłon oddawajmy, Bogiem go wyznajmy
To Dzieciątko ubożuchne ludziom ogłaszajmy.
To Dzieciątko ubożuchne ludziom ogłaszajmy.

9. Niech Go wszyscy znają, serdecznie kochają
Za tak wielkie poniżenie chwałę Mu oddają
Za tak wielkie poniżenie chwałę Mu oddają.

A oto szopka w domu mojej ukochanej siostry Kasi. 
Będę ją podziwiać w 2 dzień świąt:


Wesołych kochani :))) xxx

41 komentarzy:

  1. Oj tam oj tam:) Każdemu zdarzają się takie słowne wpadki. Ja stale coś przekręcam lub niedosłyszę i potem wychodzą z tego śmieszne zdarzenia. Tak więc nie ma co się przejmować, przynajmniej masz teraz wesołe wspomnienia, chociaż domyślam się, że ,,wtedy'' nie było ci do śmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha tylko że ja naprawdę od zawsze myślałam, że tam ma być rondel hahahah, śpiewałam od małego z przyzwyczajenia, bezmyślnie :))
      Dzisiaj pękam ze śmiechu :)) Wtedy w sumie troszkę w duchu też ;D

      Usuń
  2. Uśmiechniętych Świąt Basiu! :) a anegdota z kolędowaniem totalnie mnie rozbroiła :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Rondel, haha! Sis, jesteś boska i włochata. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Swego czasu uczyłam muzyki w szkole podstawowej. Na semestr trzeba było wystawić oceny, wiec bractwo miało coś zaśpiewać - jako, że sytuacja miała miejsce na początku stycznia wszyscy wybierali jakąś ulubioną kolędę. Januszek (uczeń klasy VII) wywołany do tablicy zmarszczył brew, przymknął oczęta i zaśpiewał: "W grobie leży, któż pobieży..." - reszta występu utonęła w ryku śmiechu kolegów... Nadmieniam, że chłopak świetnie trzymał się w melodii i rytmie, tylko tekst mu jakoś nie poszedł...

    Dzisiaj uczę już januszowe dzieci, ale od czasu do czasu wspominamy sobie jego śpiewaczo-tekstowe wpadki (a zdarzały mu się często).

    Najlepszego na święta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahahahahahahahhahhahhahahahahahahaha, ledwo się urodził, a ten już go na tamten świat wysłał. Ale z niego był aparat :))) hahaha

      Najlepszego kochana x.

      Usuń
  5. Cóż, mój trener opowiadał, że jeden z jego synów śpiewał kiedyś "Jeżu malusieńki leży wśród stajenki" więc myślę, że nie tylko ty miałaś takie "wpadki" w śpiewaniu. Zresztą chyba każdemu się kiedyś coś takiego zdarzyło :D Ale opowieść bezbłędna ^^
    Wesołych świąt Basiu :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozbroiłaś mnie tą anegdotą :D

    Wesołych kochana :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahaha, nigdy jeszcze nie słyszałam o niczyjej kolędowej wpadce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Dysia i Anek 7 opowiedziały mi o tej samej :P:)))

      Usuń
  8. Wszystkiego dobrego na świtą Basiu! Radości,ciepła i serdeczności! I świetncyh książek oczywiście! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rondel z głowy... cóż, nie takie odległe, zważywszy na to, że kiedyś tak się włosy ścinało - garnek na łeb i jechane, więc jako dziecko miałaś absolutne prawo do takiej uroczej pomyłki :) Wesołych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak miałam, właśnie grzywkę obcinała mi mama haha (a'la na rondel). Dziękuję za to, że dzięki Tobie odkryłam DLACZEGO tak błądziłam ;)

      Usuń
  10. Hahahaha :D To Ci coś powiem, tj. napiszę o Twojej nowej ulubionej kolędzie w wydaniu małej Edyty :P Jako dziecko miałam fazę, zupełnie nie wiem czemu i skąd mi się to wzięło, że zamiast "W żłobie leży, któż pobieży kolędować Małemu?" ja śpiewałam "W grobie leży, któż ... ". Wyobraź sobie to zaskoczenie i zgorszenie malujące się na twarzy każdego, kto to usłyszał :D
    Wesołych Basiu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha spójrz na wypowiedź anek 7 tutaj w komentarzach - widzę, ze nie byłaś sama :))))

      Usuń
  11. ;) Ja uwielbiam "O gwiazdo betlejemska", pamiętam ją ze scholki, w której jako dziecko śpiewałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Och Basia, udana byłaś :D Ale no co, literki prawie się zgadzają, ogólny zamysł jest poprawny, więc o co tyle krzyku hehe :) Bardzo fajna wspominka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim śmieszna. Nigdy tego nie zapomnę - siostra mi na to nie pozwoli ;).

      Usuń
  13. Takie historie zawsze się miło wspomina ;d Moją ulubioną chyba jest "Bóg się rodzi", ale to raczej zmienia się co roku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam kolędy, dzięki nim święta są jeszcze bardziej magiczne.

      Usuń
  14. Myślę, że było ciekawie, ale w sumie to lekka zmiana, nawet lepiej ten rondel brzmi. :) Również wesołych. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, ja również nieraz przekręcałam słowa w piosenkach, a teraz owa zaszczytna umiejętność przeszła na mojego 6-letniego brata. :)

    Zapraszam Cię do mojego nowego wyzwania czytelniczego "Grunt to okładka", które ruszy 1 stycznia 2014. Może zechcesz wziąć w nim udział? :)
    http://sylwuch.blogspot.com/p/grunt-to-okadka.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie, ale mam dużo swoich i muszę najpierw im sprostać.

      Usuń
  16. szopka wspaniała :) a anegdotka super zabawna :) Ja z kolei byłam Maryją w jasełkach, nie umiałam trzymać dziecka - lalki, jak jakaś fajtłapa, a prześcieradło wisiało do ziemi :D Jak patrzę teraz na te zdjęcia, to aż mi wstyd :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te najgorsze wtopy pamięta się najlepiej hahahha.

      Usuń
  17. Hahaha, o matko, ale mnie rozbroiłaś tym rondlem! Teraz juz zawsze w trakcie śpiewania kolęd będzie mi się przypominało, że tam mógłby być rondel! Hahahaha ;D Piękna szopka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szwagier wydrukował te papierowe wielkie postaci :) Szopka nieziemska :)

      Usuń
  18. Hehe, zastanawiam się, skąd Ci przyszedł do głowy ten rondel :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu brzmiało podobnie i sobie go sama dopowiedziałam :P

      Usuń
  19. hihi a dziś to świetna anegdotka Świąteczna - fajnie po latach się wspomina takie wpadki :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...