Gosia Makane usłyszała już ją wczoraj.
Bardzo lubię kolędę JEZUS MALUSIEŃKI. W podstawówce śpiewałam ją w chórze m.in. na jasełkach (taaaaaaaak miałam piękny głos ->kiedyś tam ;) ). Do dziś pamiętam, że na próbach ćwiczyliśmy ją do bólu. W pewnym momencie pani szkoląca chór mówi: "Słyszę, że ktoś śpiewa coś nie tak" i po kolei każda z nas miała zaszczebiotać fragment, w którym pani coś nie pasowało. Rozpoczęła ode mnie, a mądra Basia (mła) zamiast zaśpiewać tekst RĄBEK Z GŁOWY ZDJĘŁA, to zaświergotała RONDEL Z GŁOWY ZDJĘŁA. :))) Śmiechom ZE MNIE (oczywiście) nie było końca. Ja byłam śmiertelnie poważna :D, ba, rozżalona, zawstydzona i zła, że nie było tam naprawdę tego zasr...go RONDLA :D hahaha. Moja siostra, która także brała udział w jasełkach i była ze mną na tej próbie, przypomina mi o tym incydencie co roku :))) Śmiejemy się z tego do bólu hahaha.
Nie dziwcie się, że nie jest to moja ulubiona kolęda :D
Wolę "Lulajże Jezuniu" ;)
Jakbyście chcieli zaśpiewać "Jezus Malusieńki" w poprawnej wersji, to tekst znajdziecie poniżej. Link do kolędy w wykonaniu wspaniałej, legendarnej Eleni na you tube - KLIK.
1. Jezus malusieńki leży wśród stajenki
Płacze z zimna nie dała mu matula sukienki.
Płacze z zimna nie dała mu matula sukienki.
2. Bo uboga była, rąbek z głowy zdjęła,
w który Dziecię owinąwszy, siankiem Je okryła
w który Dziecię owinąwszy, siankiem Je okryła
3. Nie ma kolebeczki, ani poduszeczki,
We żłobie Mu położyła siana pod główeczki.
We żłobie Mu położyła siana pod główeczki.
4. Dziecina się kwili, Matuleńka lili
w nóżki zimno, żłobek twardy, stajenka się chyli
w nóżki zimno, żłobek twardy, stajenka się chyli
5. Matusia truchleje, serdeczne łzy leje
O mój Synu, wola Twoja, nie moja się dzieje.
O mój Synu, wola Twoja, nie moja się dzieje.
6. Przestań płakać, proszę, bo żalu nie zniosę
Dosyć go mam z męki Twojej, którą w sercu noszę.
Dosyć go mam z męki Twojej, którą w sercu noszę.
7. Józefie stajenki, daj z ogniem fajerki
Grzać Dziecinę, sam co prędzej podpieraj stajenki.
Grzać Dziecinę, sam co prędzej podpieraj stajenki,
8. Pokłon oddawajmy, Bogiem go wyznajmy
To Dzieciątko ubożuchne ludziom ogłaszajmy.
To Dzieciątko ubożuchne ludziom ogłaszajmy.
9. Niech Go wszyscy znają, serdecznie kochają
Za tak wielkie poniżenie chwałę Mu oddają
Za tak wielkie poniżenie chwałę Mu oddają.
Płacze z zimna nie dała mu matula sukienki.
Płacze z zimna nie dała mu matula sukienki.
2. Bo uboga była, rąbek z głowy zdjęła,
w który Dziecię owinąwszy, siankiem Je okryła
w który Dziecię owinąwszy, siankiem Je okryła
3. Nie ma kolebeczki, ani poduszeczki,
We żłobie Mu położyła siana pod główeczki.
We żłobie Mu położyła siana pod główeczki.
4. Dziecina się kwili, Matuleńka lili
w nóżki zimno, żłobek twardy, stajenka się chyli
w nóżki zimno, żłobek twardy, stajenka się chyli
5. Matusia truchleje, serdeczne łzy leje
O mój Synu, wola Twoja, nie moja się dzieje.
O mój Synu, wola Twoja, nie moja się dzieje.
6. Przestań płakać, proszę, bo żalu nie zniosę
Dosyć go mam z męki Twojej, którą w sercu noszę.
Dosyć go mam z męki Twojej, którą w sercu noszę.
7. Józefie stajenki, daj z ogniem fajerki
Grzać Dziecinę, sam co prędzej podpieraj stajenki.
Grzać Dziecinę, sam co prędzej podpieraj stajenki,
8. Pokłon oddawajmy, Bogiem go wyznajmy
To Dzieciątko ubożuchne ludziom ogłaszajmy.
To Dzieciątko ubożuchne ludziom ogłaszajmy.
9. Niech Go wszyscy znają, serdecznie kochają
Za tak wielkie poniżenie chwałę Mu oddają
Za tak wielkie poniżenie chwałę Mu oddają.
A oto szopka w domu mojej ukochanej siostry Kasi.
Będę ją podziwiać w 2 dzień świąt:
Wesołych kochani :))) xxx

:PP
OdpowiedzUsuńOj tam oj tam:) Każdemu zdarzają się takie słowne wpadki. Ja stale coś przekręcam lub niedosłyszę i potem wychodzą z tego śmieszne zdarzenia. Tak więc nie ma co się przejmować, przynajmniej masz teraz wesołe wspomnienia, chociaż domyślam się, że ,,wtedy'' nie było ci do śmiechu :)
OdpowiedzUsuńhaha tylko że ja naprawdę od zawsze myślałam, że tam ma być rondel hahahah, śpiewałam od małego z przyzwyczajenia, bezmyślnie :))
UsuńDzisiaj pękam ze śmiechu :)) Wtedy w sumie troszkę w duchu też ;D
Uśmiechniętych Świąt Basiu! :) a anegdota z kolędowaniem totalnie mnie rozbroiła :D
OdpowiedzUsuńSuper, to miałam na celu :))
UsuńRondel, haha! Sis, jesteś boska i włochata. ;)
OdpowiedzUsuńBoska i włochata że hej! ;) xx
UsuńSwego czasu uczyłam muzyki w szkole podstawowej. Na semestr trzeba było wystawić oceny, wiec bractwo miało coś zaśpiewać - jako, że sytuacja miała miejsce na początku stycznia wszyscy wybierali jakąś ulubioną kolędę. Januszek (uczeń klasy VII) wywołany do tablicy zmarszczył brew, przymknął oczęta i zaśpiewał: "W grobie leży, któż pobieży..." - reszta występu utonęła w ryku śmiechu kolegów... Nadmieniam, że chłopak świetnie trzymał się w melodii i rytmie, tylko tekst mu jakoś nie poszedł...
OdpowiedzUsuńDzisiaj uczę już januszowe dzieci, ale od czasu do czasu wspominamy sobie jego śpiewaczo-tekstowe wpadki (a zdarzały mu się często).
Najlepszego na święta:)
hahahahahahahahahahhahhahhahahahahahahaha, ledwo się urodził, a ten już go na tamten świat wysłał. Ale z niego był aparat :))) hahaha
UsuńNajlepszego kochana x.
Cóż, mój trener opowiadał, że jeden z jego synów śpiewał kiedyś "Jeżu malusieńki leży wśród stajenki" więc myślę, że nie tylko ty miałaś takie "wpadki" w śpiewaniu. Zresztą chyba każdemu się kiedyś coś takiego zdarzyło :D Ale opowieść bezbłędna ^^
OdpowiedzUsuńWesołych świąt Basiu :>
:DDD Wesołych
UsuńRozbroiłaś mnie tą anegdotą :D
OdpowiedzUsuńWesołych kochana :D
Miałam taką nadzieję :)
UsuńHahaha, nigdy jeszcze nie słyszałam o niczyjej kolędowej wpadce.
OdpowiedzUsuńWłaśnie Dysia i Anek 7 opowiedziały mi o tej samej :P:)))
UsuńWszystkiego dobrego na świtą Basiu! Radości,ciepła i serdeczności! I świetncyh książek oczywiście! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję x.
UsuńRondel z głowy... cóż, nie takie odległe, zważywszy na to, że kiedyś tak się włosy ścinało - garnek na łeb i jechane, więc jako dziecko miałaś absolutne prawo do takiej uroczej pomyłki :) Wesołych ;)
OdpowiedzUsuńTak miałam, właśnie grzywkę obcinała mi mama haha (a'la na rondel). Dziękuję za to, że dzięki Tobie odkryłam DLACZEGO tak błądziłam ;)
UsuńHahahaha :D To Ci coś powiem, tj. napiszę o Twojej nowej ulubionej kolędzie w wydaniu małej Edyty :P Jako dziecko miałam fazę, zupełnie nie wiem czemu i skąd mi się to wzięło, że zamiast "W żłobie leży, któż pobieży kolędować Małemu?" ja śpiewałam "W grobie leży, któż ... ". Wyobraź sobie to zaskoczenie i zgorszenie malujące się na twarzy każdego, kto to usłyszał :D
OdpowiedzUsuńWesołych Basiu! :)
haha spójrz na wypowiedź anek 7 tutaj w komentarzach - widzę, ze nie byłaś sama :))))
Usuńtak, też bardzo fajna.
OdpowiedzUsuńOch Basia, udana byłaś :D Ale no co, literki prawie się zgadzają, ogólny zamysł jest poprawny, więc o co tyle krzyku hehe :) Bardzo fajna wspominka.
OdpowiedzUsuńPrzede wszystkim śmieszna. Nigdy tego nie zapomnę - siostra mi na to nie pozwoli ;).
UsuńTakie historie zawsze się miło wspomina ;d Moją ulubioną chyba jest "Bóg się rodzi", ale to raczej zmienia się co roku ;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam kolędy, dzięki nim święta są jeszcze bardziej magiczne.
UsuńMyślę, że było ciekawie, ale w sumie to lekka zmiana, nawet lepiej ten rondel brzmi. :) Również wesołych. ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Prawda, że lepiej? hahaha
UsuńOj, ja również nieraz przekręcałam słowa w piosenkach, a teraz owa zaszczytna umiejętność przeszła na mojego 6-letniego brata. :)
OdpowiedzUsuńZapraszam Cię do mojego nowego wyzwania czytelniczego "Grunt to okładka", które ruszy 1 stycznia 2014. Może zechcesz wziąć w nim udział? :)
http://sylwuch.blogspot.com/p/grunt-to-okadka.html
Dziękuję za zaproszenie, ale mam dużo swoich i muszę najpierw im sprostać.
UsuńHahaha :D Ale się uśmiałam :D
OdpowiedzUsuńWspaniale :)
Usuńszopka wspaniała :) a anegdotka super zabawna :) Ja z kolei byłam Maryją w jasełkach, nie umiałam trzymać dziecka - lalki, jak jakaś fajtłapa, a prześcieradło wisiało do ziemi :D Jak patrzę teraz na te zdjęcia, to aż mi wstyd :D
OdpowiedzUsuńTe najgorsze wtopy pamięta się najlepiej hahahha.
UsuńHahaha, o matko, ale mnie rozbroiłaś tym rondlem! Teraz juz zawsze w trakcie śpiewania kolęd będzie mi się przypominało, że tam mógłby być rondel! Hahahaha ;D Piękna szopka!
OdpowiedzUsuńSzwagier wydrukował te papierowe wielkie postaci :) Szopka nieziemska :)
UsuńHehe, zastanawiam się, skąd Ci przyszedł do głowy ten rondel :P
OdpowiedzUsuńPo prostu brzmiało podobnie i sobie go sama dopowiedziałam :P
Usuńhihi a dziś to świetna anegdotka Świąteczna - fajnie po latach się wspomina takie wpadki :)
OdpowiedzUsuńWspomina się super!;)
Usuń