piątek, 15 listopada 2013

"Cesarz" Ryszard Kapuściński (86), Wasz weekend w Czytelni - Kulturka Maialis

 
http://basiapelc.blogspot.com/p/dlaczego-odwiedzacie-czytelnie.html
Wasz Weekend w Czytelni - wariant C.



Weekend Kulturki Maialis w Czytelni składa się z:
- poniższej recenzji Basi: "Cesarz" Ryszarda Kapuścińskiego.

W ten weekend Czytelnia należy do Kulturki Maialis.


http://kulturka-maialis.blogspot.com/To bardzo sympatyczna, mądra, pewna siebie osoba, która (przynajmniej odnoszę takie wrażenie) wie czego w życiu chce i dąży do tego, aby to osiągnąć. Kulturka prowadzi świetnego bloga:




Niektórzy z moich czytelników mogą ją kojarzyć z wywiadu, który kiedyś ze mną przeprowadziła. Po nim wiedziałam już, że potrafi być wspaniałym słuchaczem.
Kulturka zaproponowała mi sięgnięcie po "Cesarza" Ryszarda Kapuścińskiego - opinia Kulturki (klik). Chciałam poznać twórczość tego autora już od dawna, więc raduje mnie fakt, iż udało mi się upiec dwie pieczenie na jednym ogniu;)).
Nigdy bym nie pomyślała, że spodoba mi się gatunek na pograniczu reportażu i wielu innych dziedzin - była to dla mnie niebywała podróż. Nadal nie uważam, żeby to był mój ulubiony gatunek literacki, ale w przypadku tego pisarza nie mogę powiedzieć, żeby nie przypadł mi on do gustu.
Kulturka nawet nie wie, ale zaraziła mnie miłością do Kapuścińskiego. Dziękuję Ci!
Po "Cesarzu" zdążyłam już przeczytać inne jego książki "Busz po polsku", "Lapidarium", "Lapidarium IV", a w chwili obecnej pochłaniam "Heban".

Ale, ale - dzisiaj będzie mowa o "Cesarzu".
------------------------------------------------------
Tytułowy Cesarz to Hajle Sellasje, absolutny władca Etiopii, który rządził tam nieprzerwanie przez 44 lata. W roku 1974 nastąpił zamach i detronizacja jego władzy. Wydarzenia są autentyczne, a książkę można zaliczyć do literatury faktu.
Poznajemy Pana (starca), którego cały światopogląd i władza są wynaturzone, niezdrowe, naszpikowane intrygą, knowaniami, chęcią nieustającej walki o wpływy. Uważał on, iż to tylko dzięki niemu państwo istnieje, to jego dzieło, on jest jego Panem i stwórcą. Cesarz ustawiał otoczenie pod swoje bieżące koncepcje. Często oczekiwano od niego decyzji w jakiejś kluczowej sprawie, i kiedy on nie chciał opowiedzieć się za którąś ze stron, to jego odpowiedź była niejasna i należało ją odczytywać dwuznacznie - od ministra pióra zależało zinterpretowanie jego stanowiska. Minister miał potężną władzę, to on mógł ustanawiać dowolne decyzje, ale nie daj Boże decyzja ta okazała się niesłuszna - zostawał skazany na śmierć, a jego miejsce przejmował inny następca. Wszystko było zmienne, poza H.S., który niemal pół wieku, niezmienne trzymał wszystkich w ryzach.
Zapoznajemy się z tą historią poprzez opowieści najbliższych służących z otoczenia byłego Cesarza. Ukazują oni jak dokładnie kształtowały się warunki życia w pałacu. Irytowało mnie to, iż Ci prości ludzie z ulicy, jego słudzy nawet wtedy, kiedy Cesarz został zdetronizowany, nadal opowiadali o nim w bardzo poprawny i grzeczny sposób. Dlaczego? Czuli wobec niego ślepą lojalność i niekończące się przywiązanie.
"Cesarz stworzył wokół siebie mit, którego siły i żywotności nie sposób było sprawdzić. Był postacią lubianą w świecie, pełną osobliwego uroku, powszechnie szanowaną. W dodatku był głową Kościoła, wybrańcem Boga, władcą dusz".
Każdy z dworzan chciał zwrócić choć na sekundę uwagę monarchy na swoją osobę.  Przerażające to, ohydne wręcz, że każdy pragnął być na jego usługach, ale wiązało się to z zapewnieniem bytu sobie i swojej rodzinie. W oczach poddanych władca był czcigodną, najszlachetniejszą, najświętszą osobliwością, nigdy złodziejem, czy manipulatorem. Przeczytajcie jak obezwładniająco wspaniale, prawdziwie i niemal na wyciągnięcie ręki Kapuściński maluje nam ten obraz zachowań poddanych:
"Teraz trzeba było z wytrwałością, determinacją tak manewrować w tłumie, tak się prześlizgiwać i przeciskać, tak dobijać i popychać, aby coraz to podsuwać swoją twarz manewrując nią i manipulując w ten sposób, żeby spojrzenie cesarskie nawet mimowolnie, bezwiednie notowało, notowało i notowało. Następnie czekało się aż przyjdzie taki moment, kiedy Cesarz pomyśli: zaraz, zaraz, twarz znana, a nazwiska nie znam. I, powiedzmy, spyta o nazwisko. Tylko o nazwisko. Ale to wystarczy. Teraz twarz i nazwisko połączą się, powstanie osoba, gotowy kandydat do nominacji. Bo sama twarz to anonim, samo nazwisko - to abstrakcja, a tu należy zmaterializować się i ukonkretnić, przybrać kształt, formę, zdobyć odrębność".
Po takich fragmentach (a jest ich ogrom w tej niewielkiej książce, są całą nią) trudno nie nazwać Kapuścińskiego mistrzem słowa, to mistrz nad mistrzami.
Spisałam wiele notatek, wiele przemyśleń, ale niestety nie jestem w stanie ich wszystkich opisać, jest tego zbyt dużo.
Rządy H.S. miały zły wpływ  na Etiopię, przez jego władzę, brak sprawiedliwości i interesowność (Cesarz przywłaszczył sobie z państwowej kasy miliony), której efekty widzimy do dziś, wiele osób umierało i umiera tam nadal z głodu, w przerażającym ubóstwie. 
Dowiedziałam się wielu informacji o tym jakim zacofanym krajem była Etiopia, jakie stosowano tam kary. Nie było sądów, a człowiek był obwiniany przez środowisko. Morderca był publicznie zgładzony (porąbany siekierą) przez członka własnej rodziny (np.: matka porąbała synka). W pewnym momencie (przed Cesarzem) panowała kara wykonywana metodą afasata:
"Jeżeli gdzieś popełniono przewinienie, siły porządku otaczały wieś lub miasteczko i głodzono ludność dotąd, dopóki ktoś nie wskazał winnego. Ale jedni pilnowali drugich, aby nikt nie doniósł, gdyż każdy bał się, iż to on może być uznanym winnym, i tak, pilnując się, trzymając się za poły, gromadnie umierali z głodu".
Język Kapuścińskiego jest prosty i łatwy w odbiorze, ale tak niewiarygodnie interesujący, porywający i niemalże poetycki, że trudno nie zauroczyć się w stylu autora. Co najważniejsze nie przedstawia wszystkiego jako suche, nudne fakty, jego słowa i pióro mają to coś, tą duchowość, tą magię, tą otoczkę nieskonkretyzowanego romantyzmu i artyzmu, której brak wielu reportażystom (nie dostrzegam tego choćby u Marcina Mellera w "Między wariatami").


Ryszard Kapuściński 1932-2007
zdjęcie: www.polityka.pl
Pisarz wyjątkowo dokładnie zagłębia się w opisie charakteru i całej osoby Cesarza, jego reakcji, jego służby i otoczenia.  Dosadnie wyłuszcza nam swoje spostrzeżenia, dogłębnie i zatrważająco blisko ukazuje nam prawdziwą twarz Hajle Sellasje oraz przedstawia jak na dłoni te jakże "chore" realia cesarskiej egzystencji. Kapuściński to wybitny reportażysta, mistrz spostrzegawczości, bezcenny świadek. Jego celność w wyrażaniu swoich odczuć jest porażająca.To zatrważająco dogłębny i mądry obserwator, nieoceniony psycholog.
Do dziś nie mogę się otrząsnąć z wrażenia, jakie wywarła na mnie ta książka...
Literatura: polska
wydawnictwo: Czytelnik
data wydania: 2010 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-07-03230-6
liczba stron: 155
słowa kluczowe: Etiopia, Hajle Sellasje, władza, cesarz
kategoria: literatura faktu
język: polski
typ: papier
data przeczytania: wrzesień 2013r.
skąd: pożyczone z biblioteki
wyzwanie: Polacy nie gęsi II

66 komentarzy:

  1. świetny post Basiu i miło mi poznać Kulturkę;) Ja także nie czytałam jeszcze nic tego autora i z chęcią go poznam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam "Cesarza" na dzień dobry. Szokujące były te kary o których wspominałam.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawa dla Kulturki za to, że zachęciła cię do twórczości Ryszarda Kapuścińskiego i jak widzę, było to nadzwyczaj udane spotkanie. Osobiście nie zam dzieł tego pisarza, ale teraz po twojej zachęcającej recenzji chyba szybko się to zmieni :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, należą się jej brawa! Trafiła w 10-tkę!! cyrysiu zacznij od "Cesarza" - jest wspaniały.

      Usuń
  4. Zaliczyłem tylko jedną jego książkę, czas więc chyba sięgnąć po inne :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Która to była Jarku? "Cesarza" przeczytaj koniecznie - dla Ciebie to będzie wyjątkowa gratka.

      Usuń
  5. Cóż, ja Kapuścińskiego pokochałam miłością bezwarunkowa już ładnych parę lat temu. Niesamowity styl, niesamowity człowiek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100%. Żal, że już go z nami nie ma...

      Usuń
  6. Kapuściński pisze niesamowicie! Cieszę się, że Ci się spodobało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się podobało. Oj, jest świetny.

      Usuń
  7. Czytałam tego autora "Jeden dzień" i mam nadal w pamięci tę książkę, w planach mam przeczytać wszystkie książki autora, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie stawiam na książki, które wywierają właśnie taki wpływ. Z przyjemnoscią kiedyś po nią sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. O tak, mistrz słowa, cesarz reportażu, doskonały artysta, nie dziennikarz.. .;) Bardzo lubię, choć jeszcze wiele przede mną - choćby "Cesarz" na liście do przeczytania. Uwielbiam ten styl Kapuścińskiego, tak charakterystyczny, skrótowy, acz pełen metafor, ironii, ukrytych znaczeń.
    Co zaś do książki - szok, normalnie. To z siekierą mnie po prostu rozwaliło. Fakt, że do tej pory zdarzają się publiczne egzekucje w niektórych państwach, ale zawsze czytanie o tego typu horrorze mnie po prostu zadziwia. Przeczytam na pewno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto Paula - myślę, że nawet nie muszę Cię do niej przekonywać - Ty sama wiesz jaki on jest świetny, ale jak dotąd "Cesarz" jest najlepszy z tych wszystkich jego książek, które jak dotąd przeczytałam. Polecam.

      Usuń
    2. Tak, nie trzeba mnie przekonywać, ale dobrze mi czasem przypomnieć, co miałam w planach czytać... ;)

      Usuń
    3. Takie przypomnienie z pewnością nie zaszkodzi, a tylko bardziej zmotywuje:)).

      Usuń
  10. Wiedziałam! no, dobra, podejrzewałam! że Kapuściński przypadnie Ci do gustu :) Zobaczysz "Heban" też jest świetny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Heban" mi się podoba, ale nie tak jak "Cesarz".

      Usuń
  11. o Kapuścińskim wiem tylko tyle, że ludzie maja go za wybitnego pisarza i podróżnika. wiem - wstyd i hańba, ale obiecuję się poprawić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był reporter i obserwator, podróżnik to za mało powiedziane :)).

      Usuń
  12. Książki Kapuścińskiego jeszcze przede mną. Cieszę się, że nie zawiodłaś się na "Cesarzu".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest nietuzinkowa i jedyna w swoim rodzaju. Warto.

      Usuń
  13. Ja jakoś nadal nie jestem przekonana do tej książki. Nie czytałam jeszcze nic tego autora:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno. Na siłę nie będę namawiać:)).

      Usuń
  14. Lubię twórczość Ryszarda Kapuścińskiego, szczególnie cenię jego "Heban" i "Autoportret reportera". Swoją przygodę z tym autorem zaczęłam właśnie od "Cesarza". Warto sobie uświadomić, że Kapuściński wydał swoją książkę pod koniec lat 70., kiedy w Polsce niewiele wiadomo było to Etiopii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście! To musiał być wtedy niezły szok.

      Usuń
  15. W sumie, skoro Kulturka poleca i ty, Basiu, polecasz, no to nie zostaje mi nic innego jak zapoznać się w końcu z tym autorem. Chociaż szczerze mówiąc nie słyszałam o nim jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę? To cieszę się, że dzięki mnie słyszysz o nim po raz pierwszy, bo nie powinniśmy zapomnieć o tym pisarzu.

      Usuń
  16. Twórczość Kapuścińskiego zaczęłam poznawać właśnie od "Cesarza", który zrobił na mnie duże wrażenie. Niby krótka i prosta, ale daje niesamowicie do myślenia. Szkoda tylko, że brak mi motywacji do kolejnego spotkania z autorem...

    OdpowiedzUsuń
  17. W sumie to Ci się troszkę nie dziwię, bo pomimo, że jego pióro jest genialne, to jednak tekst przypomina coś na pograniczu reportażu, a niewiele osób to kręci;).

    OdpowiedzUsuń
  18. Nazwisko, nazwisko, nazwisko. Wiedziałam, że kojarzę, bo kto by nie kojarzył? Czytałam kilka jego artykułów na lekcji polskiego, kilka nawet sama z siebie, bo mnie ciekawił. Zgadzam się ze stwierdzeniem Mistrz słowa, to prawda. Myślę, że z książką kiedyś się zapoznam, bo moja wiedza o tym reportażyście jest zdecydowanie zbyt uboga.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Warto Patrycjo, piszę naprawdę świetnie. A jego nazwisko to już legenda.

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie, że właśnie Maialis zachęciła Cię do lektury tej książki i poznania twórczości Kapuścińskiego. Sama muszę się wreszcie wziąć za jego książki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo ciekawy styl pisania, warto.

      Usuń
  21. Też mam tę książkę w planach, a po Twojej recenzji nabrałam na nią jeszcze większej ochoty:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ on to wszystko wymyślił!
    Kapuściński siedział w hotelu i wymyślał bajki. Nie pisał reportaży.
    Co zostało już dawno udowodnione.
    Radzę sięgnąć do książki Domosławskiego o Kapuścińskim, a zwłaszcza do jej pierwszego wydania. Dużo na ten temat pisał też Krzysztof Masłoń.
    Kapuściński poza tym był agentem wywiadu komunistycznego i kablował na kolegów i koleżanki dziennikarzy. Taki to był geniuś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią poszukam i się przekonam jak to tam było, dziękuję za informacje.

      Usuń
  23. Kulturkę kojarzę, oczywiście. :-) A za Kapuścińskim nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, nie każdy lubi jego styl i ten gatunek, to też nie jest mój ulubiony gatunek świata, ale Kapuściński czyni go znośnym.

      Usuń
  24. Znakomita książka! Pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów twórczości Kapuścińskiego. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Choć o Kapuścińskim jest dość głośno, nie czytałam jeszcze niczego z jego twórczości. Z prawdziwą chęcią, przeczytałabym tę książkę. Rozejrzę się za nią w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością powinnaś coś znaleźć, u mnie były wszystkie jego książki wymienione w poście i jeszcze inne.

      Usuń
  26. A mówiłam! Mówiłam! Kapuściński jest boski! Nie miałam w rękach cesarza, ale wszystkie Lapidaria są nieziemskie. :) Śietny obserwator i komentator rzeczywistości. A Marcin Meller jest... nieeeee, nieeeee... nie przepadam za tym panem. :) Kochana, cudownie się różnimy, to jest piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lapidaria są świetne i trudno porównywać je do "Cesarza", ale jednak to on jest dla mnie nr 1 - po nim zwariowałam, chodzi tutaj o formę wypowiedzi, o sposób w jaki potrafi on przelać swoje przemyślenia na papier względem tego całego obrazu sytuacyjnego, który miał miejsce.

      Usuń
  27. Chyba nadszedł czas poznać twórczość tego pisarza:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zapoznać się choć z jedną jego książką, "Cesarz" to byłby wyśmienity wybór :)).

      Usuń
  28. Nie czytałam ani jednej książki tego autora, ale chyba muszę to zmienić. Od "Cesarza" zaczynając :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Cienię Kapuścińskiego za jego sposób opisywania rzeczywistości. "Cesarz" to książka mojej młodości, czytałam ją kilka razy i pewnie jeszcze do niej wrócę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przede wszystkim wspaniały język, piękne zobrazowanie sytuacji.

      Usuń
  30. Akurat "Cesarz" nie do końca mnie zachwycił. Zdecydowanie wolę "Heban" albo "Podróże z Herodotem".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam! Z Tobą nie gadam, Ty to taka podróżniczka jesteś, kręci nas coś innego :)).

      Usuń
  31. Na studiach czytałam jedynie "Cesarza" i mi się podobał. Muszę sięgnąć po inne książki Kapuścińskiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inne też są świetne, strasznie mi się podobają Lapidaria.

      Usuń
  32. Czytałam jego dwie książki : Szachinszach, który Ci polecam i Wojnę futbolową o Ameryce Środkowej, która tez jest świetną, a mam jeszcze Imperium o Rosji.
    Nabyłam sobie również Domosławskiego, gdyż ciekawa jestem co napisał o nim. jeżeli nawet nie do końca są to tylko i wyłącznie reportaże to literatura znakomita, gdyż pisana językiem i stylem jakich dzisiaj trudno w książkach szukać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego Imperium o Rosji jestem ciekawa.

      Usuń
  33. Pogrzebałam...pogrzebałam i...dogrzebałam się ciekawej recenzji. Uwielbiam Kapuścińskiego i sporo Jego reportaży czytałam wcześniej. Dzięki, że mi o nim przypomniałaś. "Cesarza" też wtedy "zaliczyłam". Jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...