niedziela, 29 września 2013

Wywiad Kulturki Maialis z Basią z Czytelni.

Kochani, oto wywiad, którego udzieliłam Kulturce Maialis - tekst oczywiście dostępny także (i przede wszystkim) u niej - klik.

Kulturka Maialis:
Ucieszył mnie fakt, że nie musiałam jej namawiać na rozmowę. A kiedy odkryłam, jak pięknie potrafi opowiadać, wpadłam... Ten wywiad mógłby trwać jeszcze i jeszcze! Zapraszam na moją rozmowę z Basią, autorką "Czytelni".
 
Droga Basiu, mogę mówić do Ciebie na ty? Wszak jesteś już dorosłą kobietą, a ja dopiero podlotkiem!
 
Jak najbardziej. Jestem przecież Basią z Czytelni. Byle nie mówić do mnie Baśka, jakoś mnie to irytuje - tak nazywa się teraz wiewiórkę w reklamie banku, konie (osobiście znałam 2 klacze) i oczywiście możemy pośpiewać sobie o mnie, że "Baśka miała fajny biust". Gwoli ścisłości, uważam, że nadal mam;).
 

Zanim zapytam o tą Twoją czytelnię, jednak trochę nawiążę do życia prywatnego. Jesteś dumną mamą, zakręconą na punkcie książek. Twoja pociecha podziela twój entuzjazm dla "oprawionych stosów kartek", jak kiedyś określił książki pewien anty-czytelnik?

Zdecydowanie, rośnie sobie mała Basia Dwa. Tosia ma 3 lata i miesiąc, a potrafi już "czytać" ze mną książki nawet godzinę lub dłużej. Uwierz mi, dziecko w tym wieku ciężko jest do czegokolwiek nakłonić - ale jakoś mi się udaje! Czytam jej codziennie wieczorem, ale mam już doświadczenie, co takiego bąbla zachwyci, pobudzi do myślenia, podekscytuje, a co zmęczy. Te nużące pozycje przedstawiam na zakończenie, żeby pomóc jej przyciąć komara. W ciągu jednego wieczoru jesteśmy w stanie "obrobić" nawet dziesięć bajek (w zależności od grubości). Do biblioteki chodzimy niemal co sobotę na wymianę książeczek, ciągle mi brakuje półek na jej lektury (o swoich nie wspomnę). Oczywiście ma swoje ulubione egzemplarze, które namiętnie mieli do bólu. Mogłabym o córce opowiadać godzinami, ale nie chcę Cię zanudzać. Tak jak wspominałam w Czytelni - ta miłość do literatury jest u nas rodzinna. Babcia zaraziła nią moją mamę, a mama mnie. Chyba nic w tym dziwnego, że ja przekazałam to mojemu berbeciowi, prawda? Minimum cztery pokolenia czytelników - ale to ładnie brzmi.

Cztery pokolenia? To rzeczywiście piękne. A jest jakiś tytuł, który te pokolenia łączy?


Niestety nie, żeby łączyła naszą czwórkę ta sama książka, to musi ona zazębiać się z literaturą dziecięcą. Moja babcia urodziła się w 1929 roku, więc będąc dzieckiem i nastolatką przeżyła II w. św. Z niej mało kto cokolwiek zachował, babcia całkowicie nie pamięta już swoich książeczek z dzieciństwa, nawet ich tytułów, więc nie może nam ich podać. Tylko nie pytaj mnie, jak podczas wojny układały się jej losy, bo jakoś nie chce o nich wspominać. Mówi, że widziała takie rzeczy, o których pragnie tylko zapomnieć...
Jeżeli mówimy o babci, mamie i mnie, to byłoby wiele klasyki typu np.: Dostojewski. Jest to nawet cała seria "Czystej krwi" - tak, moja 84-letnia babcia idzie z duchem czasu! Mama nawet czytała trylogię Grey'a, ale mówi, że swojej mamie w życiu tego nie poleci, babcia jest jednak na to zbyt pruderyjna. Przeżyła dwa zawały i jeden udar - lepiej jej za bardzo nie bulwersować, nie zaskakiwać :). Nie wiem jak wygląda sytuacja u Ciebie w rodzinie, ale u mnie czyta tylko i wyłącznie babiniec, mężczyzn jakoś to "nie kręci", wielka szkoda.


U mnie pierwszym czytającym tyle pokoleniem jestem ja ;). Mama i babcia czasem coś podczytują, ale nie miałyśmy rozmawiać o mnie! Po jakie książki sięgasz najczęściej?

Haha, właśnie sobie pomyślałam, że zadajesz świetne pytania i... coraz trudniejsze:) Nie wiem co odpowiedzieć: NAJCZĘŚCIEJ po dziecięce ze względu na mojego bąbla, po literaturą polską, rosyjską, amerykańską, brytyjską, japońską - mam wyzwania z Anne Rice, Murakamim, Kingiem, Rosyjsko mi!, osobiste z Lemem i Pilipiukiem - dużo tego, bardzo, nie zamykam się w danym gatunku/kategorii literackiej, bo ciągle zachwyca mnie coś nowego, o czym wcześniej myślałam - "to zdecydowanie coś nie dla mnie". Przykładem jest Lem, w którym zakochałam się po uszy. Ostatnio odkryłam Twardocha, Karpowicza i jestem wręcz zachwycona ich talentem. Jeszcze jest tylu polskich autorów których nie odkryłam a których czuję, że wewnętrznie MUSZĘ poznać np.: Eustachy Rylski, Kapuściński, Pilch, Dehnel. Za geniuszy uważam Orwella, Dostojewskiego i wielu innych.
 
I dlatego nadałam mojemu blogowi nazwę Czytelnia, nie Czytelnia Basi, bo od samego początku uważam, iż to może być równie dobrze czytelnia każdego (moja inicjatywa WASZ WEEKEND W CZYTELNI właśnie tego dotyczy)- tematów i gatunków jest chmara. Przez horror, wampiry, klasykę, itd, po pozycje dla najmłodszych. I niemal wszystko mi się podoba.
 
Jak tak sobie pomyślę, to NAJCHĘTNIEJ sięgałabym po literaturę rosyjską i polską, chyba:) I tą dotyczącą informacji naukowej i bibliotekoznawstwa, ze względu na moje zawodowe aspiracje/dążności.
 

No właśnie, jesteś "matką" wielu wyzwań czytelniczych. Chce Ci się?

"Matka" wielu wyzwań czytelniczych - jak to dostojnie brzmi, niemalże jak matrona;).
Mam wiele entuzjazmu i energii, więc chce mi się, naprawdę chce. Ale zauważ, że te wyzwania nie mają ram czasowych. Nie ma u mnie szaleństwa, wariactwa, czytamy powoli, dojrzale, delektując się, mając chwilę na refleksję nad nią, nie na akord, bo pewnie sama bym się wtedy nie wyrobiła. Tak jakby ubezpieczyłam się! Nie musimy chłonąć 12 książek z danego wyzwania w ciągu jednego roku, tylko minimum jedną pozycję na 6mcy - to naprawdę nie jest tak wiele. a nawet jak nam się nie uda, to przecież świat się nie zawali, prawda? Mamy czerpać z tego przyjemność, niespiesznie...
 

Chyba będę musiała pomyśleć o dołączeniu do któregoś ;) Co daje ci blogowanie?

 
Zapraszam, ale nikogo nie zmuszam;)

Mój blog to moja odskocznia od dnia codziennego, to piękna ucieczka od zmartwień, nudy, powtarzalności. To ogromna frajda. Blog w jakiś sposób podwyższa czasami moją samoocenę, czuję się jeszcze bardziej doceniona, lepsza, szlachetniejsza. Cieszę się, że mogę pisać tutaj o swoich pasjach, życiu, zamierzeniach, że spotykam świetnych ludzi z którymi pragnę wymieniać się opiniami i cieszy mnie to, że jesteśmy tak piękni w tej swojej odmienności.


A współprace recenzenckie? Cenisz je sobie jakoś szczególnie?

Szczerze mówiąc, to dopiero dwa tygodnie temu pomyślałam o tym, że mogłabym bardziej się w to zaangażować. Na dzień dzisiejszy współpracuję z jednym wydawnictwem i z jednym autorem (zobaczymy jak pójdzie dalej i czy to się przedłuży). W Czytelni wspomniałam, że zapraszam do współpracy wszystkich - nawet darczyńców, osoby prywatne (mam 2 osoby), firmy całkowicie nie związane z literaturą (1 firma), a które zasponsorowały mi książki. Uważam, że to kapitalna sprawa dostawać egzemplarze za recenzje. Jestem bardzo zadowolona, kiedy druga strona mówi, że podoba im się co napisałam na temat ich lektury. To mnie uskrzydla, a wiadomo, że przy tych opiniach wyjątkowo zależy mi właśnie na zdaniu współpracowników.


Kapitalna sprawa, ale i wymagająca organizacji. Kiedy znajdujesz czas na czytanie?

Obecnie, jako osoba bezrobotna, nie mam z tym problemu. Ale zazwyczaj czytałam i czytam wieczorami, jak tylko uśpię dziecko.
 

A skąd pomysł na blogowanie akurat o książkach?

Książki uwielbiałam zawsze, czytałam od maleńkiego, oczywiście miałam gdzieniegdzie przerwy namiętnego czytania, ale zawsze do nich wracałam. Nigdy nie byłam na żadnym blogu, weszłam na pierwszego z nich w lutym br. To był blog niezwiązany z książkami (już nie pamiętam tematyki) i tak mi się spodobał, że pomyślałam, że mogłabym spróbować stworzyć swój własny. Od razu wiedziałam o czym będę pisać - spojrzałam jednym okiem na półki i to mnie upewniło w podjętej decyzji. Weszłam w świat blogosfery strasznie zielona. Wyobraź sobie, że miałam nawet maleńką, tyciusieńką nadzieję, że jestem jedyną osobą na świecie prowadzącą blog książkowy :D. Potem, odwiedzając wiele z nich, gratulowałam sobie samej naiwności i bezpretensjonalności (nie chcę nazywać tego inaczej;)). Do dziś się z tego podśmiewam.

A czego do szczęścia brakuje Basi z Czytelni?


Prywatnie jestem niemalże spełniona. Zawodowo marzę o pracy w bibliotece. Jestem na dobrej drodze, tylko niestety muszę uzbroić się w cierpliwość - może od nowego roku dostanę staż. A jeżeli dobrze pójdzie, to od października ruszą moje studia podyplomowe w tym kierunku (czekam na to od dłuższego czasu).
A z takich typowych marzeń, to chcę mieć piękny dom ze sporą biblioteką i mnóstwo pieniędzy, które wydam m.in.: na wszystkie książki, jakie chciałabym zdobyć.


Pozostaje mi jedynie życzyć ci spełnienia wszelkich marzeń :) Dzięki za przemiłą rozmowę.

Dziękuję za zaproszenie mnie do niej. Było mi bardzo miło. Pozdrawiam i do zobaczenia w Czytelni.

28 komentarzy:

  1. Wspaniały wywiad! Czytało się wybornie.
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Basieńko Kochana ciepły i milusi wywiad;) taki "Twój"...wszystko co najlepsze;) Pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tusia mi te słowa z klawiatury wyjęła. ;)

      Usuń
    2. haha! to znaczy że stanowczo za dużo piszemy;P bo już podobne rzeczy nam do głów przychodzą, ale to chyba dobrze;PPP

      Usuń
  3. czytałam już wcześniej ten wywiad, i jestem zachwycona :))
    lubię ten sposób poznawania blogera czy blogerki :))
    i muszę dodać że piękne obrazki wstawiłaś do posta ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej! Strasznie mi się podoba inicjatywa wywiadów z blogerami i cieszę się, że z Tobą również taki wywiad zrobiono. Idę skomentować też na blogu Kulturki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialne odpowiedzi. Mam nadzieje, że berbeciowi się nie znudzi, no i że kiedyś pokażesz go na blogu. Tak dodatkowo. Masz wspaniałe marzenia (i trochę podobne do moich^^) i życzę ci ich spełnienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cofam, poskakałam trochę po zakładkach i berbecia znalazłam. Jest prześliczna *_*

      Usuń
  6. Przeczytałam w wielką przyjemnością u Kulturki:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluje świetnego wywiadu.
    Ja też marzę o tym, by zawodowo pracować w bibliotece. Niestety wiem, że to u mnie nie realne ale tobie życzę powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi się podobał ten wywiad. Podobnie jak Doomisia, uważam, ze to doskonały sposób na poznanie blogerów. Czasem to, co piszemy o książkach nie oddaje w pełni tego, jacy jesteśmy. Świetna inicjatywa:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję super wywiadu! :)
    Cała Basia widoczna jest w nim jak na dłoni. Taka Basia, jaką znam i lubię, do której garną się ludzie...
    Stajesz się sławna! :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Wywiad – wspaniały!! :D
    Przeczytałam z przyjemnością. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo przyjemny i interesujący wywiad!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny wywiad, świadczący o tym jakie mam szczęście, że trafiłem na Ciebie! Basiu jestem z Ciebie dumny!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam czytać takie wywiady. Tyle ciekawych rzeczy można się dowiedzieć o molach książkowych :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniały wywiad, rzeczywiscie bardzo interesujace pytania i świetne, przemyślane odpowiedzi! Jeśli już masz chrapke na Kapuścińskiego, to zostaje mi tylko trzymać kciuki żebyś go "poznała" jak najszybciej. Baaaaardzo go lubie i szanuje. A Lapidaria cytuje w większości prac potrzebnych na uczelni. :) No i życzę Ci jak najszybszego spełnienia zawodowego na wygodnym fotelu w bibliotece! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajny wywiad. Czytało się świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny wywiad! Aż miałam ochotę czytać dalej! Brawo :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Fantastyczny wywiad Basiu:) Gratuluję!Jestem z Ciebie bardzo dumna, cieszę się że robisz to co kochasz i spełniasz się w tym ..mam nadzieję ze uda Ci się zrealizować wszystkie Twoje plany i marzenia!
    p.s. Powinnaś docenić męża za te wspaniałe posty i wsparcie:)
    Monika M.

    OdpowiedzUsuń
  18. również czuję niedosyt, jakoś za szybko zakończyłyście tą rozmowę :) buziaki dla Ciebie i Tosi, a dla Ziemka order za spieranie Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję wszystkim za miłe słowa...

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy wywiad, widać że jesteś spełnioną osobą :D Gratulacje i oczywiście trzymam kciuki za spełnienie marzeń:DDD

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny wywiad, wiele można się dowiedzieć :D

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...