Nie chcę się za dużo rozpisywać i zdradzać w tym wpisie. Nie będę się bezcelowo powtarzać - wszystko dogłębnie wyjaśniłam w nowej podstronce pod balonem Wasz weekend w Czytelni!
ok, dopisuję:) To pytaj Aniu, postaram się wyjaśnić dokładniej. Można mi podać (tak jak to zrobiłaś) tytuł i zrecenzuję w Czytelni w jakiś weekend - wtedy właśnie będzie to Twój weekend u mnie, bo poleciłaś mi ta książkę, a jeżeli ktoś woli dopisać coś o sobie, to chętnie to dodam do recenzji, lub stworzę oddzielnego posta - Czytelnia ma być dla was, waszą częścią, waszym miejscem chociaż jeden raz.
Basiu Twój blog jak widzę to istna kopalnia skarbów. Muszę poświęcić trochę czasu, by poznać jego topografię, ale chętnie to zrobię, gdyż mnie ogromnie zainteresowałaś swymi niebanalnymi pomysłami. Ja mam mało czasu by wymyślać na swoim ale chętnie zapoznam się ze wszystkimi Twymi pomysłami. Przegapiłam gdzieś post o czytelni, ale chcę być czytelniczką. A jeżeli chodzi o książkę, o której bym chciała poczytać u Ciebie to książka, do której może uda mi się wrócić niedługo, gdyż jest to jedna z cenniejszych moich zdobyczy, chociaż niezbyt ciekawie wydana a są nią "Ciała i dusze" Maxence Van Der Meerscha. Twoja opinii e o książce chętnie bym poznała.
Co to znaczy młodość, energia pozytywna roznosi człowieka. Już ujęłam Cie w wykazie blogów, by nie uronić niczego o czym piszesz. Niestety blogi tylko recenzyjne trochę nudzą i mam nadzieję, że dziewczyny pojmą to i oprócz recenzji książek będą pisać o czymś więcej.
Jestem rocznik 81, ale czuję się o wiele młodsza, zwłaszcza przy córce, która powala mnie swoją energią:) Staram się pisać różnie, nawet troszkę o bibliotekach, bo marzy mi się tam praca.
To idealne miejsce dla Ciebie więc życzę Ci by się marzenie spełniło. Jestem dokładnie 30 lat do przodu....... i też czuję się młodo tym bardziej, że mam młode dzieci, tyle że mam stroje i nastroje, które pozbawiają mnie czasem energii. Lubię doświadczać wciąż czegoś nowego w ramach tego co lubię robić i stąd ten blog, i fotograficzny.
To bardzo fajna ucieczka od codzienności. Ja dzięki niemu jestem bardziej zadowolona z siebie, z życia, bardziej doceniam siebie. Wspaniałe tematyki blogów - a zdjęcie z motylem jest bezbłędne!
A praca w bibliotece? Może od nowego roku się uda ze stażem, zobaczymy:)
Dokładnie - "ile można" i "co tam znów piszesz". A ja bym siedziała i siedziała, ale też nie utrzymuję kontaktów po za domem, tak się jakoś ułożyło. Nikt teraz nie ma czasu, a poza tym o książkach bym raczej nie pogadała. Stwierdzam jednak, że to zaczyna pachnąć "bożkiem" więc muszę jednak się ograniczać..
Bardzo fajna inicjatywa. Jestem za :-)
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, bardzo, bardzo, bardzo:)
Usuńja także jestem za już ją przejrzałam;) jak będę miała pomysły od razu dam znać;) xxx
OdpowiedzUsuńStrasznie raduje mi się moje serducho! Ogromnie wręcz:)
UsuńPędzę czytać:)
OdpowiedzUsuńNie wiem czy tak do końca zrozumiałam o co chodzi, ale w każdym razie mocno zachęcam do lektury "Gołębiarek". :)
OdpowiedzUsuńok, dopisuję:) To pytaj Aniu, postaram się wyjaśnić dokładniej. Można mi podać (tak jak to zrobiłaś) tytuł i zrecenzuję w Czytelni w jakiś weekend - wtedy właśnie będzie to Twój weekend u mnie, bo poleciłaś mi ta książkę, a jeżeli ktoś woli dopisać coś o sobie, to chętnie to dodam do recenzji, lub stworzę oddzielnego posta - Czytelnia ma być dla was, waszą częścią, waszym miejscem chociaż jeden raz.
UsuńAniu, wiem, że to wszystko jeszcze niedoszlifowane, ale postaram się, aby przy pierwszym takim weekendzie wszyscy dogłębnie zrozumieli moje intencje.
UsuńAleż Ty tryskasz pomysłami! :) Jestem za!
OdpowiedzUsuńOj, Edytko, bardzo mnie to raduje:):D
UsuńCiekawy pomysł :) Już zaraz dostaniesz jakąś książeczkę ode mnie!
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy pomysł. Musze pomyśleć nad książkę. Wbrew pozorom to nie jest łatwe.
OdpowiedzUsuńDokładnie, ja miałabym zagwostkę:)
UsuńBasiu Twój blog jak widzę to istna kopalnia skarbów. Muszę poświęcić trochę czasu, by poznać jego topografię, ale chętnie to zrobię, gdyż mnie ogromnie zainteresowałaś swymi niebanalnymi pomysłami.
OdpowiedzUsuńJa mam mało czasu by wymyślać na swoim ale chętnie zapoznam się ze wszystkimi Twymi pomysłami.
Przegapiłam gdzieś post o czytelni, ale chcę być czytelniczką.
A jeżeli chodzi o książkę, o której bym chciała poczytać u Ciebie to książka, do której może uda mi się wrócić niedługo, gdyż jest to jedna z cenniejszych moich zdobyczy, chociaż niezbyt ciekawie wydana a są nią "Ciała i dusze" Maxence Van Der Meerscha.
Twoja opinii e o książce chętnie bym poznała.
natanno, kochana - pomysłów mam pełno:) pełno, pełno:) Dopisuję tytuł do listy!
OdpowiedzUsuńI zapraszam do odwiedzania. Cieszę się, że Ci się podoba.
Co to znaczy młodość, energia pozytywna roznosi człowieka.
UsuńJuż ujęłam Cie w wykazie blogów, by nie uronić niczego o czym piszesz. Niestety blogi tylko recenzyjne trochę nudzą i mam nadzieję, że dziewczyny pojmą to i oprócz recenzji książek będą pisać o czymś więcej.
Jestem rocznik 81, ale czuję się o wiele młodsza, zwłaszcza przy córce, która powala mnie swoją energią:) Staram się pisać różnie, nawet troszkę o bibliotekach, bo marzy mi się tam praca.
OdpowiedzUsuńTo idealne miejsce dla Ciebie więc życzę Ci by się marzenie spełniło.
UsuńJestem dokładnie 30 lat do przodu....... i też czuję się młodo tym bardziej, że mam młode dzieci, tyle że mam stroje i nastroje, które pozbawiają mnie czasem energii. Lubię doświadczać wciąż czegoś nowego w ramach tego co lubię robić i stąd ten blog, i fotograficzny.
To bardzo fajna ucieczka od codzienności. Ja dzięki niemu jestem bardziej zadowolona z siebie, z życia, bardziej doceniam siebie. Wspaniałe tematyki blogów - a zdjęcie z motylem jest bezbłędne!
UsuńA praca w bibliotece? Może od nowego roku się uda ze stażem, zobaczymy:)
Ja mam dokładnie tak samo, tyle że mąż nie jest tym zachwycony, ale jakoś daję sobie z tym radę.
Usuńhehe, kochana to możemy przybić 5-tki.Skąd jak to znam?:) "Basiu, zejdź wreszcie z tego komputera - do jasnej cholery, ile można" :)
UsuńDokładnie - "ile można" i "co tam znów piszesz".
UsuńA ja bym siedziała i siedziała, ale też nie utrzymuję kontaktów po za domem, tak się jakoś ułożyło. Nikt teraz nie ma czasu, a poza tym o książkach bym raczej nie pogadała.
Stwierdzam jednak, że to zaczyna pachnąć "bożkiem" więc muszę jednak się ograniczać..
Ja też zdecydowanie muszę ograniczyć, ale mi tak żal:) Dopóki nie pracuję, to bywam tak często jak się da:)
OdpowiedzUsuń