piątek, 6 września 2013

"Potulna"/"Łagodna" Fiodor Dostojewski (70)




Do tekstu dodałam także okładki innych wydań tego opowiadania.
"Łagodna" - w innym tłumaczeniu "Potulna".
Jest to opowiadanie, które zostało wydrukowane w latach siedemdziesiątych XIX wieku w czasopiśmie "Gradżdanin", które współpracowało z Dostojewskim.

To opowieść o mężu i żonie, o ludziach, którzy nie potrafią się w jakikolwiek sposób porozumieć i to doprowadza do ich tragedii.
Autor umiał zrozumieć i opisać dogłębnie odczucia ludzkie i pięknie, subtelnie je przedstawić. Dostojewskiego zawsze nurtował temat ludzi biednych oraz "potulnych", czyli bezbronnych i pełnych pokory. "Łagodna" to kolejny z jego protestów przeciwko krzywdzeniu ludzi przez stosunki społeczne.

Najbardziej uznani krytycy literaccy, którzy badali twórczość Dostojewskiego, nie bez powodu nazwali go "okrutnym talentem". Jak zwykle - w przypadku tego autora - jestem zachwycona kunsztem literackim tego opowiadania, jego psychologicznym "ugryzieniem" problemów bohaterów i ich duchowych przeżyć. Dostojewski to genialny, wysublimowany psycholog, a "Potulna" to głębokie studium psychologiczne jednostki ludzkiej ciężko doświadczonej przez los.

Mąż to mszczący się na społeczności, pracujący w swoim prywatnym lombardzie lichwiarz żyjący z kasy pożyczkowej. Wprowadził on do swojego małżeństwa system surowości, milczenia, dumy i nim właśnie złamał swoją żonę. Posiadał w sobie niebywałą niemoc do otworzenia się, do szczerości i rozmowności, do bycia człowiekiem poza własnym umysłem, na zewnątrz. Nie dał żonie możliwości, aby ta go poznała i zrozumiała jak człowiek - człowieka. Wolał ją poniżać i wytykać jej ich nierówność finansową.

"Przecież od tak dawna staliśmy się sobie obcy wzajem, takeśmy odwykli jedno od drugiego - a tu raptem to wszystko..., ale nie dostrzegałem tej trwogi, nowość promieniowała!"
Mężczyzna popadał ze skrajności w skrajność, typowy przykład niezrównoważenia. Niszczy on swoją żonę - tą młodą, niewinną istotę, rozgniata jej psychikę wiążąc ją w kajdanach, a po wszystkim... zamienia swoją postawę w całkowicie przeciwstawną. Staje się przeciwieństwem samego siebie - ze skąpca przeobraża się w samarytanina, który chce rozdać ubogim wszystkie swoje oszczędności życia. 
Jego żona, to skrzywdzona przez najbliższą osobę kobieta, która nie może udźwignąć tego wszystkiego na swoich barkach, którą przerasta jej sytuacja życiowa, która została psychologicznie przeżuta, strawiona i wydalona. Zmiana męża ją przeraża - czuje się stłamszona, nieporadna, wykończona, bezsilna. Odczuwa do swojego życiowego partnera pogardę, nie wierzy w jego obietnice, nie sądzi, że cokolwiek może się zmienić.
Czytając "Łagodną" miałam wiele odczuć, a sąsiadował im ogrom pytań. Dostojewski daje nam wiele do myślenia. Sami mamy zinterpretować, osądzić tą historię według własnego uznania: te przyczyny, zmienność odczuć męża, zaszczucie żony, tą całość, która jest pokazana z kilku stron i którą trudno uznać za jednowymiarową. Krótka opowieść ma w sobie takie bogactwo odsłon myśli bohaterów, kopalnię psychologicznych warstw kobiety i mężczyzny, że niezwykle trudno dostrzec je wszystkie czytając opowieść tylko jeden raz. Uwielbiam tą niepewność, ten niedosyt, który ona po sobie zostawia. Żal ściska mi serce. Cóż za biedna kobieta, cóż za biedni ludzie - nie mieli jakiejkolwiek alternatywy na to swoje marne jestestwo. Niesamowite to,  jak jeden człowiek potrafi zniweczyć wszelkie ludzkie zapatrywania, wszelkie nadzieje.



Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
data wydania: 2005 (data przybliżona)     
liczba stron: 208
kategoria: Literatura piękna
język: polski
typ: papier
wyzwanie autroskie: Rosyjsko mi!

55 komentarzy:

  1. Ach, znowu z klasyki :) Ja muszę najpierw sięgnąć po Braci Karamazow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bym z chęcią przeczytała:)

      Usuń
    2. I ja! Ach te palny - robią się coraz większe, a czasu (jak na złość) nie przybywa ani odrobina.

      Usuń
    3. Tak, czas-to również moja bolączka:p

      Usuń
    4. "Braci Karamazow" bardzo, bardzo polecam!!! A "Łagodnej" jeszcze nie znam.

      Usuń
    5. a ja nawet o nich nie słyszałam;P znowu wtopa;PP Basiu świetna recenzja, a banerek się cudownie "pyszni" na końcu". Niestety te książki muszą na mnie poczekać...teraz będę szukałam więcej pozytywów w książkach i historii raczej wesołych lub po prostu mordobicia;DDDD xxx

      Usuń
    6. Potwierdzam: "Bracia Karamazow" to bardzo dobra książka (chociaż moim numerem 1 pozostaje "Idiota"), warto ją przeczytać!

      Usuń
    7. Marta: oczywiście rozumiem, trzeba mieć ochotę na takie lektury:)

      Kasjeuszu wiele czytałam o Idiocie i o Braciach - obie to moje must read!

      Usuń
  2. Czytałam opowiadanie "Łagodna" w czasie kiedy moje zainteresowanie Dostojewskim było największe, czyli w szkole średniej. I szczerze powiedziawszy niezbyt już pamiętałam o co tam chodziło, dopiero Twoja recenzja mi o niej przypomniała ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się bardzo, bo przypomnieć Dostojewskiego komukolwiek, to bardzo miłe uczucie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam literaturę rosyjską, a Dostojewskiego kocham. Zazdroszczę, ze miałaś szansę przeczytać "łagodną " :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapraszam serdecznie do mojego wyzwania ROSYJSKO MI! A opowiadanie pożyczyła, z biblioteki, a potem okazało się, że mam zbiorek u mamy:)

      Usuń
  5. Dostojewski jakoś mi nie leży, w szkole go nie pokochałam więc raczej nie przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, wiem, że jest dość ciężkim i trudnym pisarzem, ale tworzy wspaniałe perełki.

      Usuń
  6. Kiedyś przeczytałam, że gdyby nie fakt, że musiał utrzymać rodzinę jego książki byłyby jeszcze lepsze, lepiej dopracowane, ale niestety nie miał na to czasu. Ze wstydem muszę się przyznać, że Dostojewskiego znam z ekranizacji i teatru telewizji z lat socjalistycznych. Mimo, że mam kilka jego książek jeszcze ich nie czytałam. Jeszcze są przede mną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro są u Ciebie na półce, to jest to tylko kwestia czasu - bardzo jestem ciekawa Twojej reakcji po pierwszym zetknięciu np.: ze "Zbrodnią i karą":)

      Usuń
  7. W znajomości twórczości Dostojewskiego noga ze mnie, że hej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewunia to spróbuj kiedyś nadrobić, bo Dostojewski to mistrz słowa i psycholog w jednym - wspaniałe zestawienie.

      Usuń
  8. Piękna recenzja, po tę krótką opowieść na pewno sięgnę, już gdzieś widziałam pozytywną opinię, więc potwierdza się fakt, że warto :)

    Dostojewskiego znam tylko ze "Zbrodni i kary", która jest jedną z najlepszych książek, jakie wpadły mi w ręce :). Nawet była główną podstawą mojej prezentacji maturalnej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miałaś solidną podstawę, dla mnie literatura zaczyna się od Dostojewskiego i na nim często kończy. Mam podobnie z Orwellem.

      Usuń
  9. Dostojewskiego czytałam jedynie "Zbrodnię i karę". Ale ma,m w planach także inne książki. Kto wie, może skuszę się na "Potulną" :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jest krótka, taki typowy przerost formy nad treścią, więc zdecydowanie Ci ją polecam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja znajomość Dostojewskiego zaczyna się i kończy na "Zbrodni i karze". Chciałabym przeczytać "Idiotę", ale on taki gruuuubyyyyy... :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też mam go w planach, nie tylko jego:) również całą resztę Dostojewskiego, której nie przeczytałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. W czasach szkolnych nie lubiłam dzieł tego autroa i myślę, że na przestrzeni lat nic się raczej nie zmieniło w tej kwestii. Ja zresztą nie przepadam za klasyką. Jest ona dla mnie zbyt trudna do zrozumienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, ale raczej klasyka nie jest aż tak trudna - to kwestia jak ją zinterpretujesz, jak odczujesz.

      Usuń
  14. Dzięki Tobie mam ochotę na rosyjską klasykę, w liceum czytaliśmy tylko fragmenty w oryginale :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale fajnie:) Ja niestety uczyłam się już tylko angielskiego i niemieckiego i bardzo ubolewam nad brakiem rosyjskiego. Czytanie Dostojewskiego w oryginale - jejku, ale wspaniałości:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiem, że tych nominacji dostałaś już pewnie sporo, ale czytam Twojego bloga od niedawna i chciałbym Cię docenić, dlatego nominuję Cię do Liebster Blog Award! http://pokaz-slowa.blogspot.com/2013/09/liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Ach! Jak ja lubię Dostojewskiego! Chyba muszę coś sobie z jego książek przypomnieć. "Łagodną" (ja znam tą książkę pod tym tytułem) czytałam chyba z 5 razy! :D I za każdym razem mną wstrząsa, za każdym razem zadziwia mnie jak pisarz dokładnie oddał słowami rozpad osobowości, upadek człowieka. On to potrafi!
    A widziałaś "Łagodą" z Januszem Gajosem? Poezja! Polecam Ci obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edyta kocham Cię normalnie, kocham - jak ja się cieszę, że Tobą też "Łagodna" tak wstrząsnęła. Dostojewski to prawdziwy cudotwórca. Nie widziałam tego z Januszem Gajosem, jejku - z chęcią bym zobaczyła:(

      Usuń
  19. Uwielbiam Dostojewskiego, tą też bym z chęcią przeczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak lubisz Dostojewskiego, to to opowiadanie Cię zachwyci:)

      Usuń
  20. To książka idealna dla mnie :) uwielbiam Dostojewskiego szczególnie "idiotę'' i oczywiście ''Zbrodnię i karę''

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie słyszałam o tej lekturce, a wydaje się być ciekawa:)

    Nominowałam Cię do LBA. Jeśli nie bierzesz udziału w tego rodzaju zabawach, to w porządku:))
    http://czytelniadominiki.blogspot.com/2013/09/lba-po-raz-kolejny.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Skorzystam z zaproszenia, dzięki xx.

    OdpowiedzUsuń
  23. Moją ulubioną książką tego autora jest "Idiota". Była to pierwsza powieść, w której spotkałam się z opisem osoby zmagającej się z tą samą chorobą, co ja, chyba dlatego (między innymi) tak mi się spodobała i odebrałam ją tak osobiście.
    A "Łagodna" nie przypadła mi do gustu - głównie ze względu na zachowanie i słowa bohatera (podobnie było z niektórymi utworami Tołstoja).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idiotę muszę przeczytać. Czyżbyś była za dobrym człowiekiem i otoczenie to wykorzystuje, jak było to podobno w przypadku Idioty?

      Usuń
    2. Nie śmiałabym powiedzieć o sobie "za dobra". ;) Nie, chodziło mi o epilepsję.

      Usuń
    3. O, to o tym nie słyszałam totalnie, ale nie trafiłam:D Przeczytam kasjeuszu - na pewno!

      Usuń
  24. Niestety nie czytałam nic autora, jak już pisałam na innym Twoim blogu, jednak kiedyś to zmienię.

    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zgadzam się z Tobą, że Dostojewski to genialny psycholog. "Łagodną" kiedyś czytałam. Mąż tej biednej kobiety ogromnie mnie wkurzał :)

    OdpowiedzUsuń
  26. haha to tak jak mnie! grrr:)
    Dostojewskiego trudno nie nazwać psychologiem, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  27. Czytałam i cała ta opowieść zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Z jednej strony zaskakująca, z drugiej pełna prawd o człowieku. Chyba najbardziej podobała mi się pewna ponadczasowość tej opowieści.

    OdpowiedzUsuń
  28. Tak, również uważam że poza językiem jest bardzo adekwatna nawet do naszych czasów.

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam Dostojewskiego :) Mój ulubiony pisarz,ale tego akurat nie czytałem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jego najbardziej znane opowiadanie:) Jest wspaniałe, polecam.

      Usuń
  30. Faktycznie Dostojewski był świetnym psychologiem. Genialne opowiadanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaka ingerencja w ludzki umysł - porażająca!!!

      Usuń
  31. Witaj. Twoja recenzja idealna.Przede wszystkim prosta. Właśnie przeczytałam "łagodną" i chciałam poczytać jak inni ją interpretują. Mogą przygoda z Dostojewskim oczywiście zaczęła się od lektury zbrodni i kary.w tym roku pisze maturę i właśnie jako swój temat wybrałam Dostojewskiego. Po "idiocie", łagodnej i innych opowiadaniach wiem że zajmowanie się praca maturalna będzie przyjemna mimo że język Polski jako przedmiot to mogą bolączka.:-) Twóje recenzje na pewno pomogą mi przy interpretacji z którymi mam problem. Pozdrawiam. Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie mi miło Kasiu, podaję link do mojej opinii o:
      "Zbrodni i karze" - http://basiapelc.blogspot.com/2013/04/zbrodnia-i-kara-fiodor-dostojewski.html
      Idiotę i resztę mam w planach - ja na maturze w 2000 roku pisałam o Sienkiewiczu i tematyki II w. św - temat o ile dobrze pamiętam, to - Nie daj się pokonać złu.

      Usuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...