czwartek, 30 maja 2013

"Skrzaty" Wil Huyen (45)



Na "Skrzaty" polowałam od jakiegoś już czasu. Najkrócej mówiąc ta książka to mistrzostwo świata!
Zdecydowanie!
To owoc 20-letniej pracy, obserwacji i studiów autora nad gatunkiem skrzata leśnego ;)
Ilustracje Rien'a Poortvliet'a są wręcz  n i e w i a r y g o d n e !

Wszystko na temat badanego "obiektu"/ bohatera/gatunku jest przedstawione rzeczowo i konkretnie. Opisana jest jego historia i pochodzenie. Mapa demograficzna Polski i Europy przedstawia obszary największych skupisk skrzatów leśnych, czyli gęstość zaludnienia (może bardziej zaskrzatowania :D ).
Gatunki:
Skrzaty leśne żyją na równinach, wiejskie z młynach, domowe i ogrodowe w miastach, wydmowe na wybrzeżu. Mamy nawet do czynienia z odmianą skrzata  syberyjskiego.

Ogólnie wiadomości, budowa, itp:
Skrzaty żyją w nocy, a śpią za dnia, mierzą około 15cm i ważą 300gramów (rodzaju żeńskiego 250-275 gramów). Po ukończeniu 350 lat skrzatce wyrasta lekki zarost :) Ich długość życia to około 400 lat. 

Ich mięśnie uszu są bardzo dobrze rozwinięte, mogą je nastawić i skierować w stronę dźwięku.
Jest on 7 razy silniejszy od człowieka.
Może utrzymać mocz przez cały dzień.
Ma bardzo dobry wzrok - doskonale widzi w nocy.
Skrzatka tylko raz w życiu ma owulację.
Opis i obnażenie 96-letniej zawstydzonej "dziewczynki" skrzatki zawstydził także i mnie :)
Skrzat męski zachowuje sprawność seksualną nawet po 350-tych urodzinach.
 Zachowanie
Powitaniom i pożegnaniom towarzyszy pocieranie nosami.
Jedyne uzależnienia to kurzenie fajki i picie lekkich alkoholizowanych napojów.
Młode skrzaty w wieku 100 lat zaczynają myśleć o małżeństwie. Ślub odbywa się zawsze przy pełni księżyca. ZAWSZE rodzi się jedna para bliźniaków. Skrzatka karmi swoje małe piersią przez kilka lat. Dzieci przestają nosić pieluchy w wieku 12 roku życia (jedno wielkie łał - a ja narzekałam na to, że moja mała nosiła do 2,5 roku :D) . Dzieci pozostają na utrzymaniu rodziców dopóki nie skończą 100 lat!
Możemy przeczytać o rutynowym jednym dniu z życia skrzata, jakie wykonują czynności po kolei jak wstaną, jak wygląda ich posiłek (jedzą dwa razy dziennie). Ich zajęcia sięgają wielu dziedzin, przemysł domowy - wyrób świec z wosku pszczelego, garncarstwo, wydmuchiwanie szkła, metalurgia, stolarka, szycie ubrań i ich farbowanie, wikliniarstwo, tkanie. Dzięki temu są prawie samowystarczalne- muszą jeżeli chcą zachować swoje istnienie w sekrecie, a w swoim długim życiu mają czas wyuczyć się wielu czynności

Ubiór:
Najważniejsza jest czapka. Skrzat woli wyjść bez spodni, niż bez czapki :) Skrzaty tylko w trzaskający mróz ubierają długie kalesony i flanelowe kamizelki.

Inne:
Przyjaciółmi skrzatów są sowy, a naturalnymi wrogami: tchórz, kuna, gronostaj, żmija, szerszeń.
Przedstawiony jest zielnik skrzata - jego lekarstwa na dolegliwości, rany, guzy, pierwsza pomoc.
Jest ukazane krok po kroku jak wybudować dom skrzatów, cały plan domu i podziemi, wraz z korytarzami i pułapkami na wrogów.
Ich toaleta jest na pozytywkę, skrzaty nie zamykają drzwi od łazienki - nikt i tak im nie wejdzie, kiedy oddają się czynnościom fizjologicznym - słychać z daleka, że jest zajęte :)
Wymienione są zabawy i gry, przypomnienie i pouczenie o tym, jakie są różnice między skrzatami, a elfami, chochlikami, domowymi duszkami, nimfami (rzecznymi, leśnymi, górskimi), trollami.
Przedstawione są skrzacie legendy.
Książka przedstawia niesamowitą ilość szczegółów, jest dokładna, opisuje wszystko zwięźle i zgodnie z rzeczywistością ;). To istne dzieło naukowe, swoista encyklopedia, którą można się świetnie ubawić. Broń Boże to nie jest wymysł, czy dzieło wyobraźni, skrzaty istnieją naprawdę, a to, że ich nie widzimy, nie może przesądzać o tym, że ich nie ma.
Jestem zachwycona tą lekturą. Każdy rodzic powinien nabyć taką książkę dla swojej pociechy, lub... kto wie czy nawet nie bardziej dla siebie. W czasach hello kitty, cars'ów, spiderman'ów, potworów i innych dziwadeł, ten zwyczajny skrzat wzrusza starszych i przypomina o ich dzieciństwie, o "Na jagody","Krasnoludkach i o sierotce Marysi" i wielu innych pozycjach w których niedoścignionym przez nikogo superbohaterem jest maleńki krasnalek.
Dzięki barwnym ilustracjom czytelnik gładko wstępuje do świata tychże maluszków i nigdy nie chce z niego odejść. Żałuję, że nie mam u siebie w domu zaprzyjaźnionego skrzata domowego. Ach!


Tłumaczenie: Barbara Durbajło
tytuł oryginału: Leven en werken van de kabouter
wydawnictwo: DAX
data wydania:  Warszawa 1990r.     
słowa kluczowe: skrzaty, ilustrowane, dla dzieci
kategoria: literatura dziecięca/młodzieżowa
język: polski
typ: papier
wiek czytelnika: 7+
wyzwanie:

 

13 komentarzy:

  1. O mój Boże. :D Czytanie tej książki musi przypominać zapoznawanie się z teatrem absurdu po uprzednim zażyciu zbyt dużej dawki psychotropów. Jak się nie jest małym dzieckiem, oczywiście. Ale ta... encyklopedia jest z perspektywy osoby tak niezwykle starej i rozpadającej się jak ja naprawdę absurdalna. Chętnie bym ją zdobyła i pokazała moim szkolnym "yntelektualystom".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha ABSURD bije z każdej strony, to przecież jej drugie imię - dlatego jest ona właśnie taka cenna... A propos zdobywania - na stówę znajdziesz ją w bibliotece (tylko z pewnością nie tej wyłącznie dla dorosłych ;)) Ja się uśmiałam, zadziwiłam, zszokowałam, i te de, i te pe :)

      Usuń
  2. Wspaniała książka!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam! Znam! Faktycznie znakomite dzieło o skrzatach! Czytałam dawno temu, ale bardzo dobrze pamiętam. Niestety, nie jestem szczęśliwą posiadaczką...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też z biblioteki, ale niewykluczone, że zakupię :)

      Usuń
  4. Ha, musi to być bardzo ciekawa książka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkrywamy w niej całkiem inny świat...

      Usuń
  5. Przeglądałam ją jakiś czas temu i jedno trzeba przyznać - ilustracje są przepiękne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ilustracje to bonus, reszta jest bardzo śmieszna, czytając tych tysiące informacji prawie dochodzisz do wniosku, że one na stówę istnieją :)

      Usuń
  6. To dopiero gratka! od dawna wiadomo, że "krasnoludki są na świecie", więc warto by je było bliżej poznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi dokładnie, z ust mi to wyjęłaś!

      Usuń
  7. Jest to moja ulubiona książka z dzieciństwa. Wczoraj dodałam recenzję. Do tej pory mam do niej ogromny sentyment. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...