niedziela, 7 kwietnia 2013

"Zbrodnia i kara" Fiodor Dostojewski (16)


Wyd. SARA 2002r.

Arcydzieło, jedna z najlepszych powieści jakiekolwiek dotychczas napisano, przesławna "Zbrodnia i kara". Postanowiłam sobie tą lekturę odświeżyć. Już nie mogę się doczekać przeczytania następnych utworów mistrza Dostojewskiego. 
Jest to opowieść o zawszonej, brudnej, śmierdzącej rzeczywistości. Historia Rodiona - zabójcy, biednego byłego studenta prawa(!), którego cały światopogląd okazuje się mylny, zły, grzeszny. 
Całe, przebogate studium psychologiczne jednostki ludzkiej, mordercy: podpuszczanie przez władzę, zaprzeczenie, strach, powrót na miejsce zbrodni, złość, choroba, klęska, załamanie, upadek ideologii. Gdyby nie jego podejrzane zachowanie i wcześniejsze poglądy, to nikt za bardzo nie uznałby go za winnego dokonania najgorszej możliwej zbrodni. 
Jego jakże naiwne, jakże głupie, jakże durnowate myślenie doprowadza do jego klęski, nie jest nadczłowiekiem, nie jest ideałem, nie jest wybitny, nie jest nawet wyjątkowy, i tak samo nie ma ludzi-wszy, nie może być innego końca! Więzienie jest mu przeznaczone...  
Prawie do końca nie chce uwierzyć, że jego ideologia jest nieprawdziwa (nawet w więzieniu). Długo nie wie, że nie jest godzien ideału, ale ma dość, nie może dalej dręczyć swojej duszy, wreszcie się poddaje - Syberia jest wpisana w jego życie, musi tam być zesłany. Dopiero po jakimś czasie na Syberii pęka jego skorupa, a Sonia ma wielki udział w przyczynieniu się do jego przemiany. Współczujemy mu, troszkę go rozumiemy - ROZUMIEMY MORDERCĘ! Jakie to niesamowite! 
Zgodnie z religią prawosławną, która jest jedną z "bohaterów głównych", o ile nie najważniejszym jestestwem utworu, Raskolnikow przyznaje się do popełnionej zbrodni i przyjmuje karę, aby znaleźć cel i sens życia, aby się nie poddać, znaleźć ukojenie, odpokutować swoje winy, udowodnić Bogu, Sonii, a może i przede wszystkim sobie, że potrafi. Jest wina i jest kara - ot tyle, nic tego nie zmieni, jakże proste i jakże trudne. 
Koniec jego światopoglądu nie musi oznaczać końca istnienia wszystkiego. Może odrodzić się jak feniks z popiołów, jeśli tylko odpokutuje i zrozumie własny błąd. Według religii prawosławnej każdy błąd da się zniwelować w oczach Pana, Ci co odpokutują, otrzymają rozgrzeszenie, odzyskują cel istnienia. 
Bardzo złożony, wielowątkowy, przebogaty świat "psychologa" Dostojewskiego wprawia w oniemienie.


Cytaty: 
„Bo jeśli nie ma się już do kogo iść, jeśli iść już nie ma dokąd - to koniec! Przecież chociaż tak powinno być, żeby każdy człowiek miał przynajmniej dokąd pójść!” 

„Cierpienie i ból są nieodłączne od rozległej świadomości i głębokiego serca. Myślę, że ludzie naprawdę wielcy zawsze muszą odczuwać na świecie wielki smutek...” 
„Jeśli czekać, aż wszyscy zmądrzeją, za długo to potrwa.” 
„Jakież dziwne są te ludzkie charaktery! Nawet miłują tak, jakby nienawidzili!”   
„Wszystko jest w ręku człowieka, a on pozwala zdmuchnąć sobie wszystko sprzed nosa, jedynie i wyłącznie z tchórzostwa.. to pewne. Ciekawe, czego ludzie boją się najbardziej? Nowego kroku, nowego własnego słowa obawiają się nade wszystko..." 
„Człowiek potrzebuje powietrza, tylko powietrza i jedynie powietrza.” 
„Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem” 
„Człowiek jest podły, do wszystkiego przywyka." 
„Ja nawet bardzo lubię, gdy ci ludzie mówią głupstwa. Prawienie głupstw jest jedynym przywilejem, który wywyższa ludzi ponad inne stworzenia.”   

„Zresztą za dużo gadam. Właśnie dlatego nic nie robię, że gadam. A może raczej odwrotnie: dlatego właśnie gadam, że nic nie robię.”   

„Kto sumienie posiada niech cierpi, skoro zdał sobie sprawę z pomyłki. Będzie mu to karą obok katorgi.” 
 „(...)kłamstwo zawsze można przebaczyć; kłamstwo - to rzecz pożyteczna, gdyż wiedzie do prawdy.”

Książkę zrecenzowałam w ramach mojego wyzwania: Rosyjsko mi!










8 komentarzy:

  1. Uwielbiam Dostojewskiego, a "Zbrodnia i kara" zajmuje wyjątkowe miejsce w moim sercu:) Podziwiam przede wszystkim sposób konstrukcji bohaterów - każdy z nich jest prawdziwy i tak diametralnie różny od innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostojewski rzeczywiście umie tworzyć bohaterów, zadziwia różnorodnością psychologicznego podejścia do każdej pojedynczej jednostki ludzkiej. I jak tu się nie dać mu uwieść? ;)

      Usuń
  2. Ja też lubię Dostojewskiego, choć nie przeczytałam wszystkich jego powieści. "Zbrodnia i kara" to było moje pierwsze spotkanie z jego książkami. Wspaniała, wielowątkowa powieść. Zadziwiające jest to, że "Zbrodnia i kara" została napisana tak dawno temu!
    Niedawno zapoznałam się z "Biednymi ludźmi". Powieść o wiele prościej napisana niż "Zbrodnia i kara", sentymentalna, ale też bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście "Zbrodnia i kara" była napisana około 130 lat temu! Ja jeszcze (wstyd się przyznać) nie czytałam, ale mam już w domu książkę "Bracia Karamazow", więc ją z pewnością przeczytam. Planuję także "Idiotę" - człowieka tak dobrego, że aż każdy w jego środowisku uważa to za idiotyzm, brzmi przekornie, intrygująco :)

      Usuń
  3. jedna z niewielu lektur w szkole, która mnie zachwyciła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha a mnie zachwyciło wiele, najmniej jakoś "Krzyżacy".

      Usuń
  4. Jedna z moich ukochanych książek. Co do lektur o dziwo lubiłam , najczęściej czytałam jak się okazało poza "Anią z Zielonego Wzgórza" zgadnijcie ...... ta dam ta dam : "Przedwiośnie" Żeromskiego .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Żeromskiego uwielbiam:)), szkoda, że tak mało osób mnie rozumie...:P.

      Usuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...