piątek, 19 kwietnia 2013

"Tupcio Chrupcio" Cała seria, Anna Casalis (28)


wyd. Siedmioród i Wilga, Wrocław, lata różne m.in.: 2006-2010r.
Dla czytelników w wieku 2+, 3+

Bajeczki dla dzieci o Tupciu Chrupciu zna chyba każdy rodzic swojego maluszka. Ja dowiedziałam się o istnieniu takiego stworzonka - bohatera od córki, która ciągle przychodziła ze żłobka do domu i prosiła "Mamka pzecytaj mi ksiązecke o Chupciu, Chupciu". Z czasem dowiedziałam się, że Tupcio Chrupcio nie jest wytworem mojej córki jakże bujnej wyobraźni, ale istnieje cała prześliczna seria książeczek z jego udziałem.

Sławetny Tupcio Chrupcio to mała myszka, która w każdej książeczce przeżywa daną przygodę i uczy się czegoś nowego. Autorka uczy malutkich odbiorców jak bez płaczu iść do przedszkola, jak dzielić się zabawkami z kolegami, jak kochać młodsze rodzeństwo i nie być o nie zazdrosnym, jak przyznać się do kłamstwa, błędu, jak umieć przepraszać, jak nie kaprysić, jak ładnie jeść, jak odnosić się grzecznie do rodziców, jak być posłusznym, jak dbać o higienę, jak myć porządnie zęby i się nie niecierpliwić, jak nie bać się dentysty, co zrobić gdy ktoś nam dokucza, itd...
Baaaaaaaardzo przydatne powiastki kierowane do dzieci mniej więcej w wieku przedszkolnych. Przecudne, zapierające dech w piersiach ilustracje Marco Campanella przepełnione bogatymi szczegółami. Sama z lubością zachwycam się zabawkami "Chupcia", jego rysunkami na łóżeczku, ogromnymi rozmiarami jak dla myszy ludzkich produktów takich jak kubek, łyżka, kwiatek w doniczce, kredka, szczotka, pasta do zębów, metalowy kapsel z butelki służący za zlew, itd. Jedynie może co  zmieniłabym, to oczy bohaterów. Ciągle wydają mi się takie smutne, zmrużone i śpiące. Z ogromną chęcią zobaczyłabym "konkretne" oczy. Ale może tak i lepiej, a co jakby mi się nie spodobały! Tak to przynajmniej wiemy na pewno, że ryjki bohaterów wyglądają delikatnie, przyjemnie, ciepło, miło i przyjaźnie.
Każda książeczka jest niezmiernie pouczająca, a po dziecku widać jak doskonale rozumie każdą historię i jak ogląda każdy szczególik na rysunku, tak aby nic nie przeoczyć. Myślałam, że nigdy nic takiego nie napiszę, ale córka rozkochała mnie w swoim ulubieńcu:)
 A oto inne książeczki z chupciowej kolekcji:

















 Serię zrecenzowałam w ramach wyzwania:

 

4 komentarze:

  1. Blogspot zjadł mój poprzedni komentarz:)
    Ja nie znam tej serii, ale chętnie to nadrobię. Jaką książeczkę polecasz na początek?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zależy od "problemów" jakie masz ze swoim maluchem, ale jakąkolwiek weźmiesz z biblioteki, to będziesz zachwycona, Twoje dziecko tym bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest znacznie więcej tytułów m.in. "Boże Narodzenie T.Ch.", "T.Ch odwiedza dziadków", "Mama T.Ch. idzie do pracy", "T.Ch. nie chce iść do przedszkola". Książeczki są świetne. Kupowałam je dla wnuczki (dzisiaj 8 lat), teraz korzysta z nich mój wnuczek (2 latka). Dla każdego z nich to ulubione książeczki. O dziwo moja wnuczka obecnie chętnie znowu uczestniczy w czytaniu historii Tupcia Chrupcia wnusiowi. Pociąga ich nie tylko treść, ale również przepiękne ilustracje. Może przechowam książeczki dla prawnucząt?
    Trzeba jednak zwracać uwagę przy zakupie, bo wydawnictwa się zmieniały. Część książeczek mam z wydawnictwa Siedmioróg, a część z Wilgi. Czasami te same treści mają inne tytuły, w zależności od wydawnictwa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadza się, jest ich więcej, wzięłam te okładki z lubimyczytac.pl. Zgadza się z tymi wydawnictwami: obrazki te same, ale treść pozmieniana - nawet tytuł. Niechcący pożyczyłam właśnie w ten sposób tę samą książeczkę dwa razy do domu. Zorientowałam się po ilustracjach i mniej więcej po treści.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...