niedziela, 21 kwietnia 2013

"Noc w Bibliotece" w Koszalińskiej Bibliotece Publicznej.

19 kwietnia o godzinie 18:00 w Koszalińskiej Bibliotece Publicznej odbyła się po raz czwarty "Noc w Bibliotece". Cztery lata temu nasza KBP jako pierwsza w Polsce przeniosła pomysł "Nocy muzeów" na grunt biblioteki. Impreza miała na celu popularyzację biblioteki i zachęcenia koszalinian do dobrej zabawy. Mogła nam także przypomnieć o tym, że 23 kwiecień jest Światowym Dniem Książki. Tematem przewodnim były czasy PRL-u, prezentowany był księgozbiór, prasa, zdjęcia, plakaty i inne przedmioty z tamtych lat odnoszące się do literatury, muzyki, sztuki, architektury, obyczajów oraz mody.

 Wstęp do biblioteki był oczywiście bezpłatny. Na "Dzień dobry" każdy uczestnik "Nocy" otrzymał takie oto bilety, które naturalnie miały przypominać znane wszystkim kartki z czasów PRL-u. Na kartkach zgrabnie przedstawiono zorganizowane "różności" dla odwiedzających.


 Z tyłu karty przedstawione były zasady udziału konkursu z loteryjką.
 Wypożyczone pozycje z tamtych lat były wyciągane spod lady, pakowane w brązowy papier i ważone - tak jak mięso i wędliny w czasach PRL-u:) Waga była wspaniałym pomysłem! 
 Zdjęcia z lat 1940-89 były dostarczone przez koszalinian.




 Takie same radio było kiedyś w mojej rodzinie.
 Taki sam zegar także był z nami i to bardzo dłuuugo,
jeszcze nawet chyba w 2000r.
Niestety nie wiemy gdzie się zapodział.
 Te rybki znają chyba wszyscy. Moja Babcia dostała takie w prezencie (jej były z akcentem granatowym). Znam specyficzną anegdotkę związaną z tymi rybkami :). Mój znajomy opowiadał mi jak (chyba) na początku lat 90-tych brał największą rybę ukradkiem z domu i razem z koleżankami i kolegami na podwórku gdzieś w ukryciu uczyli się na niej całować po raz pierwszy hahahah, czego to dzieciaki nie wymyślą :)












 Koszaliński ratusz na przestrzeni lat.
 Nasz dworzec i "Saturn" - pierwszy w Koszalinie dom handlowy.
Do dnia dzisiejszego "Saturn" działa całkiem prężnie.
 Nasza Koszalińska Biblioteka Publiczna powstała w 1947r.
W zeszłym roku obchodziła 65-cio lecie istnienia.
Nasz potężny amfiteatr, który jest wpisany w krajobraz Koszalina od lat.

 Zawsze byłam ciekawa jak wyglądają magazyny z książkami, do których nie można wejść czytelnikom przez resztę dni w roku - nareszcie udało mi się je zwiedzić.

Za kratami, niedostępne do dotknięcia, ani obejrzenia znajdują się pozycje,
które pochodzą m.in. z  XVIII wieku.

Ta stojąca na stole, niewielka książeczka pochodzi z około 1740r i została podarowana Bibliotece w zeszłym roku z okazji jubileuszu 65-lecia istnienia KBP przez Książnicę Pomorską.
 W magazynach idealnie by było, gdyby temperatura wynosiła około 16-18 stopni Celsjusza, wilgotność powietrza oscylowała wokół 54%, pomieszczenia nie powinny zawierać okien, a sztuczne światło powinno być jak najsłabsze i jak najrzadziej używane. Od lat KBP stara się o regały przesuwne, które zajmują bardzo mało miejsca, a mieszczą o wiele więcej pozycji- miejmy nadzieję, że je kiedyś zdobędą.
Szczegóły dotyczące zbiorów zawarte są w poniższej tabeli. KBP składa się z Biblioteki głównej i 10 filii.
Zbiory Biblioteki - Stan na dzień 31. grudnia 2012 r. ze strony KBP

Biblioteka główna
Filie
Razem
Książki
219927 wol.
160421 wol.
380348 wol.
Roczniki czasopism
17947
0
17947

 "Kacze schody" prowadzące z jednego piętra magazynu, na drugie.
Widziałam takie po raz pierwszy.
 Czasopisma, tygodniki, dzienniki, akty prawne, itp.
Tutaj nasz najbardziej popularny lokalny "Głos Koszaliński" 




Największym wydarzeniem imprezy było "słowne starcie gigantów", czyli sławnych gości, którymi byli prof. Jerzy Bralczyk (po lewej) i Michał Ogórek (po prawej). Niestety było tylu chętnych, że nie zmieściłam się nawet do sali - na zdjęciu praktycznie nic nie widać, stałam za daleko :)
Było wiele, wiele innych ciekawych pomysłów z których niestety z powodu braku czasu nie mogłam skorzystać: strzelnica, woda sodowa :), nauka twista i rock and roll'a . Grały płyty winylowe, śpiewali goście. Dzieci w podziemiach podobno wykonywały przeróżne prace plastyczne. Była tak duża ilość zorganizowanych programów, że jeżeli coś pominęłam, to proszę o wybaczenie ;). Wiem już na 200%, że wezmę udział w piątej "Nocy w Bibliotece" w przyszłym roku. Można niezapomnianie do godziny 23:00 spędzić wieczór i noc. Jak widać po zdjęciach chętnych było wielu, i z pewnością podobnie jak i ja byli równie zachwyceni tą jakże pomysłową i wielowątkową imprezą . Uczestnik w każdym wieku znalazł coś dla siebie, wszyscy pracownicy byli mili, przyjaźni i otwarci na to, aby odpowiedzieć na każde pytanie. Byłam zachwycona. Polecam wszystkie inicjatywy KBP z całego serca. Rozrywka na najwyższym poziomie.
To był post z cyklu: Bibliotecznie

6 komentarzy:

  1. Piękna relacja i mnóstwo interesujących ciekawostek. Zawsze się zastanawiałem jak to wygląda 'od kuchni'

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł z Nocą w Bibliotece. Podoba mi się hasło przewodnie PRL. Widzę, że organizatorzy zadbali o mniejsze detale:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działo się wiele, dla każdego coś miłego :)

      Usuń
  3. A u mnie nawet nie mogę pomarzyć o takiej akcji..brakuje mi biblioteki z prawdziwego zdarzenia...;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to baaaardzo mi przykro, ja bez biblioteki sobie jakoś siebie nie wyobrażam:)

      Usuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...