środa, 17 kwietnia 2013

"Nieb@jka" Marta Piechowicz (27)


"Nieb@jka" Marta Piechowicz, Warszawska Firma Wydawnicza s.c., Warszawa 2012 r., liczba stron: 308
"Czy to bajka, czy nie bajka, myślcie sobie co tam chcecie, ..." Maria Konopnicka

Przyznam szczerze, że zaintrygowana tytułem, skusiłam się i pożyczyłam ją z biblioteki. Historia miłosna rozpisana na dwa głosy, niesamowita, porywająca, jakby zaczarowana... Nie jestem fanką typowych romansideł i dzięki Bogu nie zawiodłam się, ta lektura do takich nie należy.

Grzegorz zrywa z żoną, która jest w ciąży ze swoim kochankiem, o którym on oczywiście nie miał zielonego pojęcia. Po 10 latach wspólnego małżeństwa niespełna 40-letni kardiolog czuje się zraniony, oszukany, wykorzystany. Nie może przeżyć tego, że ot tak Justyna go przekreśliła, zrezygnowała z niego, zniszczyła ich plany na przyszłość (tak chciał mieć dziecko), podeptała jego i jego uczucia. "...czuł się jak balon, z którego uleciało całe powietrze."

Alicja Jankowska (zwana nie bez powodu Alicją z krainy czarów) to tajemnicza 28-latka, z głową w chmurach, romantyczka kochająca książki i ciszę, z kokardami we włosach i dziewczęcych sukienkach, zdystansowana, niepewna, troszkę niedowartościowana z winy matki.
"Smutek i radość Alicji zawsze były zagadką, jak i ona cała.
Patrząc na nią, miało się wrażenie, że jest tylko obserwatorem życia, które w zawrotnym tempie toczy się dookoła. Tak jakby sama była istota bezcielesną, na chwilę wrzucona w wir ludzkich spraw i w ludzkie ciało. Często bywała zamyślona, nieobecna. do wszystkiego podchodziła z dystansem. Rzadko się denerwowała, nigdy nie podnosiła głosu. trudno było wyprowadzić ją z równowagi.
Taka właśnie była Alicja."

Oboje wpadają na siebie w centrum handlowym, zapach jego perfum i jego postać, spowodowała, iż kobieta poczuła się bardzo samotna i uznała to za bodziec, aby założyć swoje konto w portalu internetowym i znaleźć sobie swoją wymarzoną połówkę. Po odejściu od narzeczonego jest nieufna, ale ciągle ma nadzieję.

Kilka ciekawych cytatów:

"Jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było."

"Ludzie biorą psy po to, żeby ktoś ich pokochał"

"Nie wiem, czy to dobry pomysł poznawać kogoś droga internetową. To jak z czytaną książką i filmem zrealizowanym na jej podstawie."

"Niby siedziała przed nim taka zupełnie namacalna i rzeczywista, a wyglądała tak jakby za chwilę miała zniknąć, prysnąć niczym bańka mydlana. była zbyt idealna, żeby mogła być prawdziwa."

"Co te kobiety z nami robią...-zastanawiał się Grzegorz. Przecież ja się chyba zwyczajnie zakochałem."

Uznałam na samym początku, iż dla mnie książka jest napisana w sposób... dziwny;), niezsynchronizowany. Każde zdanie jakby do siebie nie pasowało i było napisane na siłę (pomyślałam sobie wtedy nawet, że z pewnością nie zostanę fanką twórczości Marty Piechowicz). Jakby nie tworzyła się wspólna treść, która powinna zlewać się w całość. Także wizualnie książka małego formatu, nieporęczna z dostosowaną do jej wielkości czcionką (styl czcionki także jakoś mi nie odpowiadał). Pomimo powyższych mankamentów, czytałam ją wciągając się coraz bardziej i bardziej.

Coś tak nieprawdopodobnego, że aż trudno w to uwierzyć - idealna miłość odnaleziona przez internet. Oni byli sobie przeznaczeni. To zupełnie jak bajka, tylko że "Nieb@jka" - codzienne opisy, przemyślenia, przeszkody, przejścia w życiu - wszystko to stwarza normalną rzeczywistość, w której odnalazła się idylliczna, sielankowa miłość tak zwyczajnych bohaterów. Jak to określić? To uczucie wzajemnego poznawania, oczekiwania, niecierpliwości, wspólne tematy, niepewność, zdenerwowanie, bijące szybciej serce, drżący głos, wypieki na twarzy, wstrzymany oddech, obawy o to jak się wypadnie i jak się zostanie odebranym. Cała historia tej pary przedstawiona właśnie w tej szarej smutnej, problematycznej rzeczywistości  jest jak bajka, tylko taka inna, odmienna, jedyna w swoim rodzaju - czyli jak szczęście, spójność, spełnienie, pewność, docenienie osób po emocjonalnym okaleczeniu, zrozumienie, szacunek, wspólne trwanie i dążenie w nieznane.

Książka zawiera też dramat. Grzegorz z odrazą i wręcz obrzydzeniem traktuje swoją byłą żonę, w sumie to w pewnej części nie ma się mu co dziwić, ale dla mnie, dla kobiety jest to niezmiernie oburzające w jaki sposób myśli na jej temat (jaki natłok myśli i nienawiści może gromadzić w sobie mężczyzna). Justyna usuwa ciąże, z rozpaczy i uczucia do byłego męża, z żalu, że utraciła taką piękną, niedocenianą przez nią miłość. Zdając sobie sprawę z tego, że popełniła największy błąd swojego życia z bezsilności i niemocy stacza się w zastraszającym tępie. Jesteśmy świadkami upadku człowieka. Smutne to...
Nieb@jka - słodko-gorzka landrynka, recepta na to, aby odważyć się marzyć, na otwarcie zatwardziałych serc z "wiśniówką na torcie" (jak to Czesław Mozil mówił:D), czyli z maluteńką niespodzianką na zakończenie. Czy polecam? Nie całym moim sercem i duszą, ale czemu by nie;) Jest niebanalna. Można przeczytać, żeby podkolorować szarość codzienności.


Love is in the air
Everywhere I look around...

2 komentarze:

  1. To chyba nie do końca książka dla mnie, ale Twoja recenzja bardzo mi się podoba:) I ciekawa okładka, choć nie powinno się po niej nigdy oceniać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, hehe to zdecydowanie nie Twoje klimaty, ale książeczka całkiem, całkiem :)

      Usuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...