piątek, 19 lipca 2013

"Kobieta" Jack Ketchum i Lucky McKnee (60)



Dopiero niedawno odkryłam Ketchum'a. Myślałam sobie: jejku, o co ten cały krzyk, to jazgotanie, ten szok, to zgorszenie? Według Kinga to najbardziej przerażający facet w Ameryce.
Teraz się nie dziwię tym wszystkim reakcjom,  to całkowicie zrozumiałe. Mowa tutaj o piórze autora, o jego pomysłach, oryginalności, odwadze w pisaniu, o tych wykreowanych, obezwładniająco ohydnych i zwierzęcych instynktach, o sprowadzenia jednostki ludzkiej do mięsa, kości, skóry.
To jego pierwsza książka po jaką sięgnęłam. Okładka mnie zaintrygowała - jest przepełniona nienawiścią i grozą.
Z początku byłam tym dziełem troszkę rozczarowana, styl wydał mi się nieciekawy i całkowicie nie wciągający, ale doszłam do wniosku, że tak musi być, przecież to horror - do jasnej ciasnej! a nie jakieś romansidło, które ma mnie w sobie rozkochać i rozanielić. "Kobietę" autor napisał razem z Lucky McKnee, więc powieść ta nie jest napisana do końca tym samym stylem, jaki Ketchum  stworzyłby sam (przeczytałam także "Poza sezonem" i mam porównanie). Jego książki czyta się tak, jakby słuchało się opowiadania zboczeńca i zwyrodnialca. Takie ma się wrażenie. Ketchum nadzwyczajnie, niebywale umie rozwijać swoją wyobraźnię - często można zaobserwować iż brakuje jej  hamulców.
Jakie są moje odczucia? Z pewnością szok, trwoga. Jak ja się bałam tej kobiety, jak ja się bałam ojca-głowy klanu. Powiem Wam, że strasznie pochrzaniony z nich ród. I oni chcieli "ucywilizować" Kobietę? Oni? K P I N A! Nie wiem kto był bardziej dziki, czy ich "gość", czy rodzinka.
Z całej familii tylko 4-letnia córeczka, Złotko, mogła wyjść  z tego psychicznie bez szwanku, mogła... Matka udawała, iż nie dostrzega tego, co się dzieje wokoło. Latami pozwalała na ekscesy męża - być może ze strachu, albo bezsilności. Najbardziej przerażał mnie syn, mały sadysta, wypisz wymaluj dojrzewający przyszły psychopata i seryjny morderca.
Opowiadanie "Reproduktor" dołączone do "Kobiety" przedstawia dalsze losy bohaterów ocalałych z tej rzeźni. Muszę uznać, iż jest ono bardziej bulwersujące i niewiarygodne niż powieść.
Autor niesamowicie celnie potrafi ukazać człowieka jako... obiad? - konkretny kawał mięsa z krwią do popicia. Brrr...
Instynkty, popędy, głód krwi, gwałt - jeżeli mówimy o użyciu ludzkiego ciała, to nie ma tutaj żadnych granic, nie ma tematów tabu. Wszystkie formy dozwolone, tortury - do wyboru, do koloru, odkrywamy w sobie zwierzęce, złe instynkty. Całość daje niewiarygodny obraz, a wszystkiego jest taki ogrom, przesyt, że aż wylewa się on, pryska ze stronic tej książki.
W porządku, można wyobrazić sobie wiele:
-kobietę - kanibala, postać wyjętą wprost z epoki kamienia łupanego,
-istnienie ojca-gwałciciela, pedofila, kazirodcę, tyrana,
-matkę godzącą się na wieloletnie gwałcenie córki przez ojca,
-groźnego i niebezpiecznego syna,
ALE wątek ich 10-letniej córki wychowywanej od urodzenia przez psy, to już totalne... przegięcie. Zbyt dużo niewiarygodności do przetrawienia na raz :). OK, jednak  nie to jest najważniejsze w tym utworze, przemilczmy tą przesadę dziwactw, jakoś je przetrawiłam. Autorom się udało, porwali mnie bezgranicznie. Czytałam z wypiekami na twarzy, z gęsią skórką na rękach, z obrzydzeniem,  nie mogłam się oderwać. Lektura nie jest długa (około 200stron), ale konkretna, naszprycowana motłochem, pierwotnymi instynktami, gwałtem, krwią, flakami, mięsem, mięsem, mięsem i jeszcze raz MIĘSEM. Wczytując się w Ketchum'a utwory czuję się grzeszna, brudna, obrzydliwa i, o dziwo, chyba właśnie te odczucia przy jego dziełach tak mnie strasznie niezdrowo porywają. Jak tu nie sięgnąć po zakazany owoc? Osobom delikatnym, mdlejącym na widok krwi zdecydowanie odradzam. Przy jego twórczości nie da się przejść obojętnie, albo się w niej występnie zatracisz, albo szybko rzucisz jego książkę w najciemniejszy kąt i możliwe, że:
1. przeżegnasz się i polecisz do kościoła na kilka zdrowasiek,
2. albo na słoneczną łąkę z lekką, wakacyjną opowiastką i kocem pod pachą.
Zagłębiając się w "Kobietę" zupełnie nie licz na rozluźnienie (przy horrorach to ma w niektórych momentach miejsce). Tutaj nie ma taryfy ulgowej, od początku do końca jest wstrząsająco.


Tłumaczenie: Mateusz Kopacz
tytuł oryginału: The Woman
wydawnictwo: Replika
data wydania: 4 grudnia 2012     
liczba stron: 220
słowa kluczowe: kanibale, klan, Dead River, horror
kategoria: horror
język: polski
typ: papier

54 komentarze:

  1. Ketchum to jeden z moich ulubionych pisarzy grozy, dlatego przeczytałam wszystkie jego książki dotychczas wydane w Polsce i oczywiście ,,Kobietę'' też. Niestety nie zachwyciła mnie jakoś ona szczególnie, ponieważ autor nie zaprezentował nic nowego, czego bym wcześniej w jego wydaniu nie czytała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz dużo racji, zdecydowanie wolę "Poza sezonem". Jest o wiele lepsza, napisana takim... głębszym stylem, reszta jego książek przede mną, mam już kolejne 2 na półce. Tak czy siak, dla mnie zielonej to był szok, ale jakbym wiedziała, to nigdy nie zaczęłabym swojej przygody z Ketchumem od "Kobiety". Jednak warto ją przeczytać, zdecydowanie.

      Usuń
  2. Bardzo lubię Ketchuma, więc i po tę książkę sięgnąć muszę. Polecam Ci "Dziewczynę z sąsiedztwa" tego autora. Bardzo mocna i realistyczna książka, bo historia zdarzyła się naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak zdarzyła się naprawdę to koniecznie muszę przeczytać! Już się boję!

      Usuń
  3. Do kościoła na zdrowaśki nie polecę na pewno, a koc i łąka to miła alternatywa, więc jeśli ta książka właśnie do tego mnie doprowadzi, może po nią sięgnę..?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ją jednak doczytasz:D i wtedy już po lekturze skoczysz na łąkę z jakąś lżejszą lekturą ;)

      Usuń
  4. Czyli co? Zadowolona z lektury? Jeśli "Kobieta" jako tako Ci się spodobała to te lżejsze tytuły łykniesz bez szwanku na psychice. ;) Ja osobiście za "Kobietą" nie przepadam, wolę inne tytuły Ketchuma. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, jestem z pewnością zaszokowana i zniesmaczona. Tak podobała mi się, o ile mogę użyć tego słowa, styl mnie nie zachwycał. Przeczytałam tylko jeszcze jego debiut - "Poza sezonem" i uważam, że mają się do siebie jak noc do dnia. Debiut jest o niebo lepszy i dlatego właśnie żałuję, że swój romans ;) z Ketchumem rozpoczął się od "Kobiety". Powiem Ci tak, zdecydowanie nie żałuję, że ją przeczytałam, ale do moich ulubionych z pewnością nie należy :D Czy wystarczy Ci taka odpowiedź? Może być? :)

      Usuń
    2. I zdecydowanie połknę wszystko autorstwa Ketchuma:) Obym się nie rozchorowała :P

      Usuń
    3. Tak, wystarczy. Czuję się nią usatysfakcjonowana. :D Dla odmiany polecam Ci bardziej życiowe książki Ketchuma tj. "Jedyne dziecko" czy "Dziewczynę z sąsiedztwa" - te to dopiero straszą... Tylko nie zombiakami czy dzikimi kobitkami. ;) W tych masz już ludzi z krwi i kości, ale za to jakich ludzi...Ciary na plecach są. :)

      Usuń
    4. Na półce mam "Dziewczynę z sąsiedztwa", "Królestwo spokoju" i "Potomstwo". Dzięki za polecenie.

      Usuń
    5. Swoją drogą jestem strrrrrrrrasznie ciekawa tej "Dziewczyny z sąsiedztwa", wszyscy mi polecają.

      Usuń
  5. Nieee, to zdecydowanie nie jest książka odpowiednia dla mnie. Nie przeczytam . Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież lubisz tematy wampirów i innych świrów!? Chociaż w sumie one nie mają nic wspólnego z Ketchumem :) Ok, to już nie przekonuję ;)

      Usuń
  6. Każda recenzja książek pana Ketchuma mnie zaskakuje i coraz bardziej pobudza moją ciekawość. Koniecznie będę musiała wziąć się za twórczość tego autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe koniecznie :D
      Hard core na całego.

      Usuń
  7. Człowiek jako obiad... to brzmi zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. awiolu opisałam to BARDZO DELIKATNIE, często posiłek zjadany na żywca - że tak się wyrażę;) brrrrr, ale cieszę się, że jesteś zaciekawiona :P

      Usuń
  8. Nie znam tego autora i raczej w najbliższym czasie nie poznam. No i jestem chyba w gronie osób, którym odradzasz czytanie tej książki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, kochana, jakby każdy czytał i lubił to samo, to byłoby strasznie nudno, prawda? ;) Cieszę się, że są wśród nas osoby o innych gustach niż mój, dzięki temu poznajemy inną literaturę i po recenzji wiemy czy ten typ literatury nam pasuje, czy to zupełnie nie nasze klimaty :)

      Usuń
  9. ja też nie znałam, ale chcę poznać! takie książki mogą w nas coś zmienić i pozostać na zawsze...czasem w pozytywnym znaczeniu, czasem w negatywnym, albo przestroga. Na pewno ją kupię!jeśli jest dostępna! A propo Basiu jestem zła, żeby nie powiedzieć gorzej...jeśli do poniedziałku nie dostaniesz paczki złożę reklamację i narobię rabanu?!Dziś mija tydzień!! Po prostu kpina..I później na kogo ja wychodzę;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, mama dostała paczkę (podałam Ci jej adres, bo miałam wyjeżdżać i będziemy się raczej niedługo przeprowadzać), przepraszam dostała we wt, lub śr, ale nie było mnie w Koszalinie i nie mogłam nic zrobić, wróciłam teraz i mam paczkę przy sobie. Przepraszam!!!! Marta łał!!!! że się tak wyrażę - wszystko opiszę w pon, lub wt w poście, temat: prezent od Ciebie i od kiti. Strasznie Ci dziękuję, jesteś naj le psza ever! :D xxxxx

      Usuń
    2. Ta jest jedną z jego gorszych książek, świetne jest "Poza sezonem" i słyszałam, że "Dziewczyna z sąsiedztwa", jego najbardziej słynna powieść - oparta na faktach. Te sobie pożyczyłam z biblioteki, ale kupiłam 2 inne: "Potomstwo" i "Królestwo spokoju". Mam zamiar przeczytać wszystkie jego utwory.

      Usuń
    3. to zacznę od którejś z 2 pierwszych...:) a co do paczki...spoko trochę się denerwowałam'D, bo niestety mam pecha do paczek...zawsze coś jest nie tak;D cieszę się że się podoba i że dotarła bez przeszkód;) ale największą nadzieję mam na to że lektura Ci się spodoba!;D

      Usuń
    4. Dotarła bez problemu, przepraszam! Jak przeczytam, to zrecenzuję - będziesz wtedy wiedzieć co o niej myślę.

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    6. Kochana nie przepraszaj tyle! nie mam w ogóle pretensji, żalu czy czegokolwiek innego;) paczka doszła więc super;P a jak tylko się "doremontuję" zacznę ponownie więcej uczestniczyć w życiu blogowym;) pozdrawiam cieplutko;)))

      Usuń
    7. Super, nie mogę się doczekać! xxxx

      Usuń
  10. nie słyszałam wcześniej o tym autorze, ale chętnie bym przeczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kulturalna mnie naszła Ketchumomania! Chyba mam coś nie tak z głową :P

      Usuń
  11. Teraz zapewne zabrzmi jakbym się wymądrzał, ale naprawdę nie mam takiego zamiaru ;).
    Po prostu w drugim akapicie przed "to" masz dwie spacje... jestem idiotą... łażę po blogach i liczę spacje w postach O_o... i weź tu takiego zrozum :D.

    A książka jak najbardziej dla mnie. Już sobie grzecznie czeka zapisana w moim zeszyciku :).

    Spokojnej nocy!
    Melon

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha no cóż przez grzeczność nie zaprzeczę :D, chyba jesteś tym kim piszesz :P Żartuję, nie bluzgaj mnie. Nie ma tam dwóch spacji - aż weszłam w edycję posta, żeby się upewnić, tekst jest wyjustowany, także poluzuj majty (jak to moja niespełna 3-letnia córka mówi do mnie) Melon :D

      Książka może Ci się spodobać, o ile nie doznasz uszczerbku na psychice. Czytasz na własną odpowiedzialność :D

      Usuń
    2. Hahaha, naprawdę nie ma :P? Ok, zapomnijmy o temacie, bo nie chcę się dalej wkopywać :D.
      No, ale ciekawe kto ją tego nauczył, co ;p?

      Mi już nie groźne jakiekolwiek uszczerbki :).

      PS: Serdecznie zapraszam Cię do mojej zabawy blogowej :P!
      Więcej informacji znajdziesz tutaj:
      http://mejus250.blogspot.com/2013/07/nienawidze.html

      Usuń
    3. Przy wyjustowaniu tekstu często słowa sobie skaczą niestety, ale uwierz mi bez wyjustowania tekst wygląda o wiele gorzej po bokach :D
      Już lecę zezować co tam wymyśliłeś!

      Usuń
    4. Wiem, wiem, bo sam używam wyjustowania, więc znam ten ból jak czasami w długich linijkach są 2 wyrazy i caaaaaaaaaaała masa wolnego miejsca :).

      Usuń
  12. O Boże! Świetna recenzja, to koniecznie muszę przyznać. A co do książki, nie jestem pewna czy do niej sięgnę - moja dusza chyba nie przetrwa kolejnego skażenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie za tak miłe słowa! Grozi pomieszaniem zmysłów, więc nie namawiam ;)

      Usuń
  13. Ja tam zdecydowanie wrażliwa nie jestem, a takie dosadne, krwawe mięcho w książce jest dla mnie wręcz dodatkowym plusem - zdecydowanie węszę tu coś dla siebie, tym bardziej, że okładka rzeczywiście jest świetna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Flora radzę zacząć od "Poza sezonem", lub "Dziewczyny z sąsiedztwa".

      Usuń
    2. W takim razie najpierw postaram się zapoznać z "Poza sezonem" :-)

      Usuń
    3. Dobry wybór, to jego debiut i jest o wiele lepszy od "Kobiety".

      Usuń
  14. Dziecko wychowane przez psy?
    Stanowczo mówię: NIE.
    Jakoś nie przekonują mnie takie niewiarygodne książki, choć przygodę z Ketchumem zamierzam w końcu zacząć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie Perry, ale koniecznie zacznij wtedy od innych jego książek.

      Usuń
  15. Nie slyszałam o książce a z tego co piszesz jest przerażająco dobra ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że ma lepsze książki, ale ta jest również wciągająca.

      Usuń
  16. Mam za sobą jedną książkę Ketchuma i na razie chyba nie jestem gotowa na kolejne spotkanie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Po przeczytaniu "Jedyne dziecko" wiem na co stać Ketchuma. Potrafi zrobić z mózgu kisiel. Przeczytanie "Kobiety" to tylko kwestia czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytam, mam już ściągniętego ebooka!

      Usuń
  18. Przerażająca recenzja:) Ale budzi ciekawość, nie ma co.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, jaka książka, taka recenzja:) Nie mam zamiaru jej osładzać ;)

      Usuń
  19. Ach no przecież miałam sięgnąć po Ketchuma i jakoś zupełnie wyleciało mi to z głowy. Wprawdzie nie jestem pewna czy dam radę temu ogromowi mięsa, ale muszę spróbować. Tyle, że planuję zacząć od innego tytułu :)

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...