czwartek, 7 marca 2013

"Drżenie" Maggie Stiefvater (5)

Wydawnictwo Wilga S.A., Warszawa 2012r., stron: 458.

Pierwsza część z bestsellerowej trylogii "Drżenie". Jest to historia miłosna... inna od wszystkich.
Główna bohaterka Grace w wielku kilku lat zostaje porwana i pogryziona przez watahę wilków. Jeden z nich - wilk o elektryzująco żółtych oczach patrząc na dziecko, postanawia je uratować i zanosi je do domu.
Od tego czasu z roku na rok zimą dziewczyna widzi swojego wilka - wybawcę. Zawsze na niego czeka i go wypatruje.
Jej wilk tak naprawdę jest... człowiekiem, chłopakiem o imieniu Sam. Został on ugryziony przez wilkołaka wiele lat temu i od tego czasu w każdą zimę zamienia się w wilka. Co roku jest on człowiekiem coraz krócej i musi liczyć się z tym, że nadejdzie taki dzień, kiedy zostanie w skórze wilka juz na zawsze. Wtedy pożyje około 10-15 lat i umrze ze starości. Okazuje się, że nadszedł jego czas - tego lata przemienił się po raz ostatni. Gdyby nie został postrzelony, nie przemieniłby się już nigdy. Nagi i ranny leży pod domem Grace. Oczywiście dziewczyna mu pomaga. Ona także była pogryziona przez wilkołaki, ale z wyniku nadmiernego nagrzania nie uległa ani razu przemianie.
Sam zakochał się z niej od pierwszego wejrzenia w tym dniu w którym ją uratował. Grace także od tego dnia czuła z nim jakąś emocjonalną więź, widziała w jego oczach dobro i pomimo, iż był groźnym zwierzęciem, to czuła się przy nim...bezpiecznie.
Przeżywają razem wiele przygód, po których nastolatka myśli, że go na zawsze utraciła. Sam jednak wychodzi z lasu i jakimś cudem (wbrew wszystkiemu) przemienia się na dobre w człowieka. Sprawiła to jego siła woli i miłość do swojej ukochanej. 
Przeromantyczna mroczna opowieść o walce z przeciwnościami losu. Oboje bohaterowie są osobami, które nie należały do "najszczęśliwszych". Grace ma rodziców, których trudno nimi nazywać - bardziej pasuje do nich określenie "rzadcy bywalcy w domu". Sam zaś, to poraniony psychicznie i fizycznie nastolatek - rodzice przerażeni jego przemianami przytrzymując chłopca na siłę w wannie, postanowili go zabić podcinając żyły w nadgarstkach (ojciec w jednej ręce, matka w drugiej) i zostawić go tak w wannie, żeby się wykrwawił. Samiec alfa całej sfory, wilkołak, którego Sam uznawał za swojego najlepszego przyjaciela, adopcyjnego opiekuna i któremu ufał jak nikomu innemu, okłamywał go przez całe lata - ugryzł chłopca tylko dla swojej i watahy korzyści. Widać, że chłopak jest głęboko nieszczęśliwy - jedynym światełkiem w tunelu, iskierką nadziei, czymś co go podtrzymuje na duchu, jest jego uczucie do wybranki.  
Oboje niczego nie pragną bardziej jak być ze sobą, tej pewności, że chłopak się nie przemieni i nie zniknie w lesie. Przebywając razem wiedzą i czują, że nic innego się dla nich nie liczy, że muszą cieszyć się każdą chwilą spedzoną razem, bo nie wiadomo jak długo potrwa ich szczęście. Ach... mam nadzieję, że jak najdłużej. Narryracja na przemian Grace i Sam'a ukazuje inne spojrzenie na rzeczywistość. Podana temperatura w stopniach Celsjusza pozwala nam czuć się poniekąd bardziej uczestnikiem wydarzeń. Oboje są intrygującymi postaciami, które chce się poznać głębiej. Książka wciąga i zachęca czytelnika do przeczytania całej trylogii. Warto, polecam szczególnie młodzieży.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...