Udajcie się ze mną w podróż do Teksasu.
Początkowo całkowicie nie mogłam załapać co się dzieje w tej książce. Wydała mi się ona bardzo pokręcona. W prologu XIX wiek, drogocenny pierścień, zabita prostytutka, następnie czasy współczesne, duży nawiedzony zajazd, stado ptaków żywcem wyjętych z filmu Hitchcocka, morderstwo, FBI, wątek fantastyczny. Bez ładu i składu! Opis z tylnej okładki też jakoś nie rozjaśniał mi niczego. Z czasem jednak wszystko staje się proste i całkowicie zrozumiałe.
Niestety, ale muszę się przyczepić do opisów zwłok - nie wydawały mi się one wystarczająco straszne, wystarczająco przerażające, nie stanął mi włos na głowie, było... tak sobie, bez polotu.
Opisy zjaw i maligny bohaterów były bardzo interesujące, ich wizje popełnionych morderstw są niezwykle intrygujące, dosłownie przyprawiają o dreszczyk. Czytelnik nie może się doczekać kolejnych zdarzeń. Nastrajają one do gotowości, jednocześnie pogłębiając naszą niepewność i strach.
Byłam bardzo ciekawa dalszej akcji, odbiorca non stop zadaje sobie pytania typu:
Co jest motywem zbrodni?
Co łączy te wszystkie kobiety?
Dlaczego to one właśnie zginęły?
Co chcą przekazać im ptaki? Wiem to pytanie jest straszne dziwne, ale też byście je sobie zadawali, uwierzcie mi:)
Zwala mnie za każdym razem z nóg na samą myśl, iż obok nas mogą sobie przez całe lata żyć psychopaci, mordercy, którzy nawet przy bliższym poznaniu są tacy... normalni, prawdziwi, przyjacielscy. Kto by pomyślał, iż znana bohaterom osoba okaże się seryjnym zabójcą.
Zakończenie brałam przez moment pod uwagę, ale potem pomyślałam, że jednak to ktoś inny, więc naprawdę byłam zaskoczona. Wzbraniałam się od osądzania tej osoby o takie zbrodnie. Było to dla mnie niepojęte, iż jest ona do tego zdolna.
Autorce należy się wielki plus za umiejętność zgrabnego pokierowania akcją w ten sposób, że do końca nic nie było wiadome. Lubię takie zwieńczenia powieści, a niestety, o dziwo, nie w każdym kryminale tak się dzieje.
Polecam szczególnie miłośnikom rozwiązywania zagadek, lżejszych kryminałów, romansów, teksańskich/ amerykańskich klimatów zarówno tych współczesnych, jak i XIX - wiecznych.
Podejrzewam, że z "Niewidzialnego" mogłaby wyjść całkiem ciekawa adaptacja filmowa: psychopata/morderca, para współpracująca nad rozwiązaniem zagadki, tajemnice, efekty specjalne zastosowane przy wizjach i snach bohaterów oraz ciekawe zakończenie. Czego chcieć więcej, prawda?;)
![]() |
| Heather Graham |
Na koniec warto wspomnieć o wydaniu, które jest wyjątkowo piękne, ponad 330 stron i twarda oprawa, a pomimo to książka nie jest ciężka i z chęcią się ją otwiera i czyta. Rzadko zachwycam się wydaniem, ale tutaj jest one totalnie w moim stylu, lektura lekka jak piórko, czcionka przyjemna dla oka. Od razu bardziej mnie przyciąga do sięgnięcia po nią, niby to nie ma znaczenia, ale zawsze przyjemniej zetknąć się z takim egzemplarzem.
Książka będzie do wygrania w listopadowej zabawie z Żyrafą Tosią z Czytelni, do której będziecie mogli się wpisywać od 1 do 30 listopada. Zachęcam do udziału.
Literatura (kraj): amerykańska
wydawnictwo: G+J Gruner&Jahr
data wydania: 25 września 2013
ISBN: 9788377784761
kategoria: thriller/sensacja/kryminał
język: polski
typ: papier
ilość stron: 331
data przeczytania: październik 2013r.
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości:


ha! jestem pierwsza;P już czytam;P
OdpowiedzUsuńBardzo przyjemna recenzja! wyciągnęłam z niej kilka wniosków;) częścią się podzielę w komentarzu - resztę zreferuję Ci na fb;P Dla mnie Graham pisze raczej romanse z dodatkiem thrillera, kryminału i przeczytałam kilka jej książek - nie do końca mi jej styl pisania leży i kreacja bohaterów - to juz zależy od gustu;) ...zresztą wiesz, że u mnie jak romanse to tylko Nora;PPP buziaki, pozdrowionka!!
UsuńRozumiem noromaniaczko haha. Tutaj jest jednak więcej kryminału, a nie romansu. Kreacja bohaterów również mnie nie porwała, ale lektura całkiem przyjemna. Pozdrawiam:)
Usuńw takim mącie razie trafiłam na jej książki z gatunku romans z dodatkiem, a nie dodatek z romansem;)
UsuńW sumie możemy się spierać haha, to kwestia interpretacji, dla mnie więcej tu kryminału. Ale może uda Ci się samej przekonać, gdybyś wygrała ją w listopadowej zabawie z żyrafą;)
Usuńja się nie spieram o tę książkę;P tylko o inne, które czytałam tej autorki;)
Usuńok:):D
Usuńcoś zalatane jesteśmy i się mijamy:( tęsknie xxxx
UsuńJa też:) Znajomy przyjechał z daaaaleka i spędziliśmy cały dzień razem.
UsuńGdy czytałam o seryjnych mordercach też o tym myślałam, że taki psychopata może być moim sąsiadem...Brrrrr...
OdpowiedzUsuńNo właśnie, przerażające to!:)
OdpowiedzUsuńHmm... jedyne co mi się podoba to okładka :D ogólnie rzecz biorąc fabuła jakoś mnie nie zachęca
OdpowiedzUsuńRozumiem, szkoda, nie zachęcam więc:)
UsuńJa dla mnie to trochę zbyt zakręcona książka:) Ale recenzję przeczytałam z ciekawością, zresztą jak zawsze u Ciebie.
OdpowiedzUsuńZgadzam się, zakręcona. To totalnie nie Twój styl, mało tego to chyba też raczej nie mój, ale lektura dość przyjemna:)
UsuńMam zupełnie takie same wrażenia jak Księgarka :)
UsuńRecenzję przeczytałam z ciekawością, ale po książkę nie sięgnę. Rzadko sięgam po kryminały, kuszę się tylko na te najlepsze.
Rozumiem i nie namawiam, a ten do najlepszych jakiekolwiek czytałam z pewnością nie należy.
UsuńWiesz, co, tak opisałaś ta książkę i swoje wrażenia, że i ja chcę wiedzieć kto zabijał i dlaczego? I, co jest z tymi ptakami? :)
OdpowiedzUsuńTo zapraszam w listopadzie do zabawy z żyrafą - może akurat się uda:)
UsuńSzkoda, że opisy zwłok są tak bez wyrazu przedstawione, ale mimo to ogółem książka wydaje się ciekawa. Widzę również, że ma przepiękne wydanie. Może kiedyś skuszę się na tę książkę, lecz na razie mam co czytać.
OdpowiedzUsuńTak wydanie strasznie mi się podoba, wyjątkowo!
UsuńRecenzja bardzo zachęcająca :)
OdpowiedzUsuńNa taką książkę mam właśnie ochotę.
OdpowiedzUsuńWięc możesz na nią zapolować u mnie w listopadzie:)
UsuńBardzo ciekawa! Chętnie bym przeczytała!
OdpowiedzUsuńJakoś specjalnego parcia na książkę nie czuję...
OdpowiedzUsuńhaha parcia na książkę - takiej wersji nie słyszałam:) hehe
UsuńMnie jakoś ta książka (z piękną różą na okładce *.*) nie pociąga , no... Czuję, jakby to absolutnie nie było dla mnie, ale skoro będzie do wygrania w Żyrafie Tosi to wezmę chętnie udział (o ile wymyślisz w miarę proste zadanie) i będę liczyć na szczęście, że wygram i przeczytam, i, że może (o dziwo!) mi się spodoba.(gęba ciesząca ---> :D) :D
OdpowiedzUsuńxxx
haha, mnie ta róża też średnio pasuje, bo wydaje się dość tandetna, podoba mi się wydanie, czyli papier, czcionka i twarda oprawa i lekkość, ale okładka nie. Ale cieszę się, że nie zawiedziesz mnie także w listopadzie:)
UsuńŁo Matko i córko;-0.Dzielna z ciebie dziewczyna,bo ja jakoś unikam takich książek.Najzwyczajniej w świecie umarłaby ze strachu,a już czytanie wieczorem nie nie wchodziłoby w grę;-p Pozdrowionka.
OdpowiedzUsuńhaha Missy Ty strachajło, nie jest aż tak strasznie:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńKsiążka jak najbardziej dla mnie :) Lubię takie klimaty.
OdpowiedzUsuńBędzie do wygrania w listopadzie, więc zapraszam do zabawy z żyrafą:)
UsuńTo wezmę udział w listopadowej zabawie z żyrafą :)
UsuńCieszę się niezmiernie:)
UsuńMyślę że skusiłabym się na nią :)
OdpowiedzUsuńZ chęcią zapoznałabym się z tą książką. Nie tylko za sprawą Twojej recenzji, ale też przez wzgląd na przepiękną okładkę.
OdpowiedzUsuńMiło mi słyszeć, że moja recenzja Cię zachęciła;)
UsuńJeszcze się zastanowię nad tą książką. Raczej nie czytam takich rzeczy :) 'Opisy zwłok nie były zbyt wiarygodne'... brr. Dla mnie na pewno by były, o, co to to na pewno :)
OdpowiedzUsuńhaha skoro tak mówisz
OdpowiedzUsuńSama już nie wiem, co o niej myśleć. Jak gdzieś na nią trafię to przeczytam:)
OdpowiedzUsuńZapraszam w listopadzie do zabawy:)
UsuńEj no... sama nie wiem, tu kryminał, tam duchy... Jakoś nie mogę takiego połączenia. Ale tak mi sie w trakcie czytania przypomniało - jeśli lubisz takie motywy z typowaniem sprawcy i z dziwnymi zwrotami akcji to gorrrąco polecam film "Druga twarz" (The Double). Kiedy już Tosia będzie sobie spała, zgarnij męża, Helenę na kolana i ogladaj! :)
OdpowiedzUsuńhehe będę miała na względzie, dzięki xx:)
UsuńOdrobinkę się pogubiłam w tej historii, ale skoro później wszystko się wyjaśnia to jestem spokojna :):)
OdpowiedzUsuńhihi, to zapraszam w listopadzie do zabawy:)
UsuńCzytałam już coś tej autorki i wypadło przeciętnie, może nie tyle przeciętnie co bardzo przewidywalnie, ale z pewnością dam szansę jeszcze autorce :)
OdpowiedzUsuńWpisz się w listopadzie do zabawy, to może akurat się uda ją zdobyć:).
UsuńDawno nie wpadałam do Ciebie głębiej (sorki - brak czasu mnie kiedyś zabije), ale przyuważyłam autorkę, więc sobie poczytałam. I wiesz co? Stwierdziłam po raz juz nie wiem który, że kocham Twoje recenzje :)...a książka? wydanie faktycznie ładne, ale chyba niekoniecznie mam na nią teraz ochotę :)
OdpowiedzUsuń