poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Mole książkowe bystrzejsze na starość!

Apel do Was moi drodzy użytkownicy Czytelni:
Czytajcie
czytajcie,
czytajcie książki,
czytajcie dziewczyny i chłopaki,
czytajcie młodzi i starzy,
czytajcie wszyscy!
czytajcie do jasnej cholery!;D

Kochane mole książkowe: mam dla Was świetną wiadomość! Znalazłam świetny artykuł, który pochodzi z Głosu Koszalińskiego z poniedziałku 8 lipca br. Leżała u mnie ta strona i leżała i dopiero wczoraj, o dziwo, udało mi się przeczytać z niej jeden ciekawy artykuł - lepiej późno, niż wcale, prawda?
Załączam zdjęcie - możecie poczytać sami, córcia zdążyła już po tej stronie pobazgrać :P
 Z artykułu możecie się dowiedzieć, iż wystarczy czytać książki, aby:
- zachować bystrość i jasność umysłu teraz i na stare lata,
- stymulować mózg i spowalniać proces starzenia (już wiem dlaczego jestem taka młoda duchem:D)
- być mniej podatnym na utratę pamięci w późniejszym wieku (to tyczy się głównie osób czytających od młodości - czyli powinnam się załapać, a Wy? Szczerze Wam jednak powiem, że mam pamięć jak kura, dobrą, ale krótką:P)
- zmniejszyć ryzyko utraty pamięci o 32% w porównaniu do osób o średniej aktywności,
- tracić pamięć o połowę wolniej od osób wcale nie czytających książek,
- nasz mózg musiał wykonywać znacznie większy wysiłek i pobrać dużo więcej energii na zrozumienie tekstu, niż podczas oglądania telewizji.
"Najlepszy moment na intensywną pracę i rozwój trwa do wieku 22 lat. Po 27 roku życia procesy umysłowe, takie jak rozumowanie czy wyobraźnia przestrzenna, zaczynają spadać". Chlip, niestety - smutne to!
Taki krótki artykuł a tyle ciekawostek. Oczywiście każdy z nas wie DLACZEGO warto czytać! Po prostu to KOCHAMY, prawda? Mamy teraz jeszcze udokumentowane, że przyjemne zdecydowanie łączy się z pożytecznym!
Wiec nie ma co wymyślać, czytajmy do jasnej ciasnej!;P

73 komentarze:

  1. Bardzo spodobał mi się ten apel na początku posta ^^

    A czytać kocham, i jest to jedna ze stałych rzeczy w moim życiu:)
    Do starości mi daleko, ale fajnie poczytać taki artykuł:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak do starości Ci daleko, to tym lepiej dla Ciebie - im wcześniej zaczynałaś czytać, tym lepiej:D

      Apel miał być... dosadny;P

      Usuń
  2. Bardzo ciekawa notka :)
    KOCHAM czytać i już nie potrafiłabym żyć bez książek. Powiem Ci jeszcze, że właśnie wróciłam z biblioteki, miałam nic nie wypożyczać, bo w domu mam co czytać, przyniosłam do domu TYLKO 4 książki :P To i tak mało ;)

    Pozdrawiam.
    Kinga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha a maksymalnie ile możesz pożyczyć na 1 kartę? Ja 6 w jednej filii, a 15 w całym Koszalinie w całej bibliotece na 1 mc. Zazwyczaj pożyczam na 3 karty (moją, córki i meża) książeczki i bajeczki dla Tosi i zawsze coś sobie dobieram i się wkurzam bo moje półki pełne, a nie mam kiedy tego czytać:P

      Usuń
    2. bosze Basiu...to znaczy, że wypożyczasz około 18książek w miesiącu???? to nie dziwię się że nie nadążasz...;PPDDD ja mam tyle w domu, że wypożyczam około 3, ale jakby były dostępne pewnie wypożyczyłabym z 10;DPP a ja też wyporzyczam na męża;))PD

      Usuń
    3. Marta ja mam przeczytanych pełno, tylko musze je wklepać do blogera z mojego kajetu i mi się nie chce:) To jest najmniej przyjemne z tego czytania hehe. Ale teraz przy przeprowadzce robię przerwę i wezmę mało:P i tylko Tosi, zazwyczaj tyle to dla Tosi! :)

      Usuń
    4. Często wypożyczam tylko dla Tosi z 2 bibliotek, 2 razy 18sztuk na tydzień:) Ale pamiętaj, ze to są bardzo krótkie bajeczki, kilka z nich na jeden wieczór! Tosia ma taką z nich radochę, jak i ja:)

      Usuń
    5. Moja Dorga! przecież tylko żartowałam;DDD...naprawdę fajne jest to że masz taki dostę do książek i że Tosia je lubi;))) a co do postów...ja tez mam przeczytanych full i tylko zamieszczać, ale np. mogłabym zamieścić z 60 książek Nory Roberts i po co aż tyle na raz;)) ?? ale mam kilka książek, które mi się nie podobały i zamierzam także o nich napisać ku przestrodze...o wielu tytułach nie wiem co ciekawego napisać, bo były nijakie ...po prostu dawkowanie nie jest złe...a poza tym uważam, że różnorodność na blogu jest lepsza...po co się zamykać w jednej tematyce? xxx

      Usuń
    6. och, jakbyś miała opublikować 60 postów pod rząd z książkami Roberts, to bym się chyba załamała!

      Usuń
  3. Ojej, jak miło. Sama czasem przeklinam swoją pamięć, ale to i tak fajnie, że mamy większe szanse na sprawność umysłową na starość. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o sprawność pamięci czytających to zgadzam się w 10000000%. To fakt! Widzę to po sobie nawet - kiedyś gdy nie czytałam zbyt regularnie z pamięcią było u mnie różnie...A teraz zapamiętuję różne szczegóły i szczególiki i potrafię je przywołać po bardzo długim czasie. Najczęściej cierpi na tym mój narzeczony haha! A narzeczony bardzo rzadko czyta i ma pamięć niczym żółty ser pełen dziur. Czasem dziwię się jakim cudem pamięta jeszcze moje imię. ;);)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahhaha może napisał sobie na ręce? :D Żartuję oczywiście :D Ale dobrze wiedzieć na własnym przykładzie, że ten artykuł to nie lanie wody, prawda?

      Usuń
    2. Według mnie w ogóle kobiety pamiętają więcej szczegółów niż faceci...no chyba, że chodzi o ich pasję...my pamiętamy wszystko o kosmetykach, ciuszkach, książkach, znajomych, interesujących tematach, listę zakupów, żeby zabrać klucze...a faceci zazwyczaj(zaznaczam zazwyczaj) wszystko w obrębie swojej dziedziny - lubi fantastykę i gwiezdne wojny - wie wszystko o tym itp itd ale się rozpisałam;D

      Usuń
    3. To prawda, mężowie nie pamiętają rocznic ślubów i urodzin dzieci, o moich urodzinach akurat mój mąż pamięta, bo mam razem z imieninami i trudno było kiedyś przeoczyć Barbary 4 grudnia na dzień górnika - w podstawówce musiałam wychodzić na środek apelu, żeby każdy mógł zobaczyć, która to Basia. hahahha

      Usuń
    4. Mój też datę moich urodzin zapamiętał - po kilkudziesięciu reprymendach słownych w końcu "weszło". ;) Żartuję, nie było tak źle. ;) Ale wierzcie mi, że mój luby jest prawdziwym ewenementem jeśli chodzi o marną pamięć. :)

      Usuń
    5. haha czy też dzwoni do Ciebie w kolejce do bankomatu i prosi o przypomnienie pinu?:D:P

      Usuń
    6. Nie, do tego jeszcze nie doszło, ale to pewnie tylko kwestia czasu. ;)

      Usuń
    7. Mój mąż nie ma za grosz pamięci do liczb:D

      Usuń
  5. Babcie mojego Męża ma już ponad 80 a smyka maluszkiem...myślę, że to dzięki romansom, które namiętnie czytuje oraz krzyżówką i wykreślanką! Mole książkowe Górą!! ;D xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pomyśl jaką musi mieć radochę z życia! Ach tylko jej pozazdrościć w tym wieku, moja (rocznik 29) też codziennie bierze w obroty harlequiny:)

      Usuń
  6. Matko, s takim razie moje procesy myślowe za rok będę spowalniać. Toż to istna katastrofa. Muszę więcej czytać! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. awiola, a co ja z rocznika 81 mam powiedzieć!

      Usuń
  7. A więc do czytania marsz! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, to mi najlepszy moment na intensywną pracę i rozwój właśnie się skończył... :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak to dobrze, że czytam! :-)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytam odkąd się nauczyłam czytać, czyli od jakiegoś piątego roku życia :D I nie zadowalam się jedna książką na rok, bo zawsze mam przy sobie coś do czytania. Nawet na własnym ślubie miałam przy sobie w samochodzie książkę :D :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha na ślubie? Są nawet śluby z motywem książek, widziałam kilka filmików z zaręczynami w bibliotece, poczekaj zaraz ich poszukam:P

      Usuń
    2. niestety na stronie napisane: się remontujemy:D www.pulowerek.pl, jak się odremontują to sobie poszukaj w starszych wpisach.

      Usuń
    3. Nie ja nie miałam motywu przewodniego, po prostu w ramach rozrywki i wsparcia książka była :)
      Zerknę na poleconą stronę :)

      Usuń
    4. wiem, wiem, zrozumiałam:)Miałaś czas na czytanie? czy tylko jako talizman? Ale książkowe motywy na ślubie to całkiem zabawna i fajna sprawa:D

      Usuń
    5. To zazdroszczę - ja nie miałam czasu się po pupie podrapać:P

      Usuń
  11. Do 22 lat jeszcze mi trochę brakuje więc nie jestem staracona ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy to oznacza, że ja jestem?:P Nie załamuj mnie haha

      Usuń
  12. Ja słuchałam tego artykułu w telewizji i cieszę się, że tyle pozytywnych walorów ma czytanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana Basiu, mnie tam do czytania nie trzeba zachęcać, aczkolwiek te plusy namiętnego czytania brzmią zachęcająco :-) i nie wiedziałam, że jest ich tak dużo :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Po 27 roku? Oj tam! Co oni mogą wiedzieć? :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Się za głowę złapałam w tym momencie,bo ja rocznik 82 cholerka,a miłość do ksiązek zawdzięczam mojej Pani Profesor z LO,no i niestety licznym chorobom,bolączkom i wizytom w szpitalu,a więc ksiązki to także mój substytut normalnego życia;-)Więc nie myślę,że pamięć mnie tak szybko opuści mimo wieku,a mózg wyschnie,jak rodzynka;-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ja o rok starsza:) jak rodzynka hihihihi:P

      Usuń
  16. Jak czytam takie artykuły to przypominają mi się słowa Szymborskiej ''czytanie to najlepsza zabawa jaką wymyśliła sobie ludzkość''
    zapraszam http://qltura.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Trzeba czytać! :) Ja pamiętam, że moja wielka fascynacja książkami zaczęła się w podstawówce, kiedy to mama wyrobiła mi w bibliotece obok szkoły kartę biblioteczną,a tam mieli tyle ciekawych ksiąąązek! :) Uwielbiałam tam przesiadywać z koleżanką, czytać i ukradkiem jeść czipsy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O zgrozo! Mam nadzieję, że paluszki były dobrze wycmoktane, żeby nie zatłuścić książek:P

      Usuń
  18. O ciekawe, więc zabierajmy się za czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytam, czytam i czytam!!! - To do tego apelu.
    Mam nadzieję, że Alzheimer mnie ominie, choć skleroza jest nieodłączną częścią mnie....

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgadzam się z przesłaniem artykułu i podpisuję się obiema rękami:) Trzeba czytać! Dobrze, że w młodości też dużo czytałam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podobnie jak ja! Może nie będzie z nami tak źle na starość:P

      Usuń
  21. Moja wyobraźnia przestrzenna nigdy się nie wykształciła, nawet jak mieściłam się w wieku do 22 lat. A teraz to i tak za późno, bo moje procesy umysłowe zaczynają spadać. Ale dobrze wiedzieć, że czytanie przyniesie jakieś korzyści na starość :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jeżeli to tylko w części prawda, to i tak będziemy czytać i tak! Przyjemność najważniejsza:D

      Usuń
  22. No i teraz jak mnie moi znajomi zapytają po, co czytam tyle książek to odpowiem "dla zdrowotności" :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. O, jak dawno mnie tu nie było! Dużo fajnych wpisów do nadrobienia. :)
    Artykuł podnosi na duchu - może zachęci kogoś do czytania? Na swoją pamięć nie narzekam, na szkolnych przedstawieniach zawsze jestem narratorem i wygłaszam z pamięci najdłuższe partie tekstu. ;) Ale znam też mnóstwo osób, które nie lubią czytać, a zapominalscy i tak nie są, wprost przeciwnie: bardzo dobrze się uczą. No i sama zapamiętywałam dużo szczegółów, wierszy i piosenek, zanim jeszcze zaczęłam nałogowo czytać.
    Skoro rozwój trwa do 22. roku, po 27. procesy umysłowe słabną, co się dzieje między 22. a 27.? ;) Zresztą nieważne, ja jestem w tej pierwszej grupie, nie czas na zmartwienia.
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasjeusz nie dołuj mnie kochana !:D To czy ja mam się już całkiem zmartwić jak jestem 27+ !?:D:P

      Usuń
    2. Nie dołuj się, zawsze możesz się okazać wyjątkiem potwierdzającym regułę. ;)

      Usuń
    3. haha i tak szczerze mówiąc nic na to się nie poradzi, latka lecą:)

      Usuń
  24. Nigdy nie miałam wątpliwości, że czytanie się opłaca, że procentuje. W końcu czytam dla siebie, a nie dla kogoś! :)
    kolodynska.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie był to przypadkiem artykuł z Gazety Pomorskiej? Bo chyba taki czytałam, a poniedziałkowej Wyborczej nie kupuję. Ale nieważne - ważne jest to, że wszystko co jest tam napisali to prawda. W każdym razie ja w to wierzę i jest mi z tym naprawdę dobrze :). Może nie zachęci nie wiadomo jak wielkiej liczby osób do regularnego czytania, ale zawsze jest to jakiś początek, by czytelnictwo stale rosło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dori masz rację! dopiero zerknęłam, bo zostawiłam tylko tą stronę z gazety i myślałam, że to wyborcza - tak to z mojego lokalnego Głosu Koszalińskiego. Przepraszam.

      Usuń
  26. Mając 18 lat - jest to dla mnie nadal najlepszy moment na rozwój - tym bardziej cieszę się z tego, że KOCHAM czytać :)
    Przyjemne + pożytecze = sukces

    OdpowiedzUsuń
  27. Naprawdę fajny artykuł. Ale wydaje mi się, że my czytelnicy już
    wszystko to wiedzieliśmy tylko teraz nam to uświadomiono :D

    'pamięć jak kura'- świetne, jeszcze się z takim porównaniem nie spotkałam, ale ja też przyznaję, że moja pamięć jest chyba właśnie taka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, każdy to wiedział, ale jeszcze milej poczytać, że mieliśmy rację:D

      Pamięć jak kura - dobra, ale krótka:P Tak od zawsze mówiła moja mama i tata. Myślałam, że każdy to zna:D

      Usuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...