Edyta z Zapisków spod poduszki.:
Znalazłam się zaprawdę w bardzo zacnym gronie! Oto i ja dostąpiłam wyróżnienia i będę miała swój własny weekend w Czytelni :)
Dziś zaczyna się bowiem mój weekend na blogu prowadzonym przez Basię Pelc i na chwilkę "wezmę go we władanie" ;) Tym razem Basia bierze na tapetę "Sagę Sigrun" Elżbiety Cherezińskiej, którą to ja przeczytałam kilka lat temu i od której zaczęła się moja miłość do twórczości w/w pisarki. Co prawda na moim blogu nie pojawił się oddzielny wpis o "Sadze Sigrun", jak i o żadnej z dotychczas przeze mnie przeczytanych książek autorstwa Cherezińskiej, a to dlatego, że wszystkie przeczytałam zanim zaczęłam prowadzić bloga, to jednak coś tam musiałam o niej napisać :) Zainteresowanych odsyłam do tego wpisu. Przyznam się, że jest bardzo ciekawa, co Basia ma do powiedzenia na temat tej publikacji!
![]() |
| Rysunek to dzieło mojego męża. Jeśli on mnie tak widzi to mam niesamowite szczęście... |
![]() |
| Dowód na to, że udaje mi się wejść na jakiś szczyt :P Czasami :P |
![]() |
| Mała Edyta na koniku, to ten rodzaj zdjęcia, które chyba w pewnym okresie miało robione każde dziecko w Polsce :D Miałam wtedy jakieś 5 lat :)+ |
![]() |
| Zdjęcie w kimonie...(...) mnie sprawiło dużo frajdy założenie na siebie trzech warstw i skarpetek tabi ;) |
A teraz słów kilka o Basi. Basieńka była jedną z pierwszych osób, które zajrzały na mojego bloga, przeczytały to, co spłodziłam, skomentowały i... zostały stałym odwiedzającym mój zakątek w sieci :) Nawet obecnie, kiedy jest szczęśliwą pani bibliotekarką i gdy niewiele pozostaje jej wolnego czasu, zajrzy do mnie i napisze dobre słowo. Bądź dwa ;) Basia tryska humorem, zaraża optymizmem i uśmiechem, choć nie zawsze jest jej do śmiechu, a i zmęczenie oraz codzienne życie dają czasami w kość. Jednak ona postanowiła chyba iść przez życie z uśmiechem na twarzy i rozdzielać go na lewo i prawo. To zaraźliwe! :) Do tego Basia jest bardzo wyczulona na krzywdę, do trudnych lektur podchodzi emocjonalnie, ale nie przerażają jej i często po nie sięga. Zresztą to jedna z tych rzeczy, która nas łączy - lubimy literaturę poruszającą trudne tematy, np. Holocaustu, wykorzystywania seksualnego czy narkomanii. Lubię Basię i jej wpisy za szczerość, bezpośredniość i tą prostotę, która się przekłada na przyjemność czytania jej wpisów. Tu nie ma miejsca na pozerstwo i trzymanie się schematów! W jej postach odnajdziecie prawdziwego, zwykłego człowieka poruszonego bądź zniesmaczonego lekturą, który jasno wyrazi swoje zdanie na temat tego, co przeczytał.
Zapraszam Was w imieniu Basi i swoim do Czytelni!:)
Weekend Edyty w Czytelni składać się będzie z dwóch wpisów:
-powyższy post Edyty - opublikowany w piątek 23 stycznia 2015r.
-post Basi - opinii o "Sadze Sigrun" Elżbiety Cherezińskiej - będzie opublikowany w sobotę 24 stycznia 2015r.

.jpg)



Dziękuję za miłe słowa.
OdpowiedzUsuńPrzepiękny obrazek, przepiękna Ty. Mąż widzi cię jak najbardziej prawidłowo...
Niestety w tym momencie mam przerwę w byciu szczęśliwą panią bibliotekarką :( Ale co się odwlecze, to nie uciesze ;).
Wiesz Basiu, że ja napisałam najprawdziwszą prawdę o Tobie :) Jak uważasz, że mąż mnie widzi prawidłowo, to już mam podwójne szczęście ;)
UsuńBasiu, ale Ty jesteś bibliotekarką w sercu i z serca :D Strona praktyczna, czyli praca w tym zawodzie, to tylko kwestia czasu :)
Ależ Edytka ma zdolnego męża! Normalnie zazdroszczę!
OdpowiedzUsuńTak, taki mąż to skarb.
UsuńPiękny portret. Zazdroszczę trochę osobom obdarzonym talentem plastycznym, bo osobiście z rysunków opanowałam tylko rysunek techniczny. :)
OdpowiedzUsuńAle mi się podoba ten portret, sama bym chciała taki mieć, ale u mnie nikt nie ma tematu to rysowania ;)
OdpowiedzUsuńPrzyznaję, ze nie czytałam tej książki i jestem ciekawa recenzji :)
Książka jest świetna. Zapraszam jutro do Czytelni.
UsuńAle piękny portret! Mi też się taki marzy. Od zawsze podziałam wszystkich ludzi, którzy mają artystyczne zacięcie do rysowania i malowania.
OdpowiedzUsuńTeż chciałabym taki portret...
UsuńRysunek męża piękny! A ze zdjęć moim faworytem jest "Edyta w kimonie" :)
OdpowiedzUsuńTak, to kimono jest świetne :)
UsuńDziękuję :) Mając na sobie to kimono i biorąc udział w ceremonii parzenia herbaty cieszyłam się jak małe dziecko :) Nie mogłam przestać się uśmiechać :)
UsuńPodoba mi się to zdjęcie "na szczycie", a szczególnie podpis pod nim :D. Pozdrawiam Was obie:)
OdpowiedzUsuńTo moje ulubione zdjęcie.
UsuńDziękuję i pozdrawiam i Ciebie a_psik :)
UsuńBardzo ładny portret :) Jestem ciekawa opinii Basi o tej książce, gdyż nie znam autorki.
OdpowiedzUsuńZapraszam jutro:-).
UsuńMieć takich przyjaciół, nawet blogowych, to skarb. :) Wspaniały portret, Twój mąż ma talent. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Tak :) Dysia to taki klejnocik :).
UsuńDziękuję :)
UsuńSłyszałem sporo dobrego o Pani Cherezińskiej, ale nie miałem jak dotąd okazji przeczytać którejkolwiek z jej książek. Muszę chyba zacząć intensywnie myśleć o lekturze "Sagi Sigrun" :)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy wpis, w którym zawarłaś świetne podsumowanie Basi - dokładnie taką ją sobie wyobrażam, jako osobę pełną humoru i dobrego uśmiechu :)
Bardzo mi miło, że tak o mnie myślisz. Dzięki.
UsuńDziś dodam wpis o "Sadze Sigrun". Książkę polecam :)
Jeśli ktoś jeszcze postrzega Basię tak jak ja to dowód na to, że się nie mylę w swoich odczuciach co do niej :)
UsuńDziękuję wszystkim za bardzo miłe słowa :) Jeśli podoba się Wam rysunek to zapraszam na bloga, gdzie znajdziecie post, w którym podzieliłam się większą ilością rysunków. A i zdjęć można znaleźć więcej na moim blogu, ponieważ co jakiś czas pojawia się post Migawki :D
OdpowiedzUsuń