poniedziałek, 12 stycznia 2015

Najgorsze okładki.

Ostatnio obejrzałam najgorsze okładki książek przedstawione na Pulowerek.pl.
Osobiście uznałam, że ta, którą przedstawiam wam poniżej pobiła wszystkie rekordy. Już nie mówię o ubraniach osób na okładce, ale tytuł mnie całkowicie rozbroił. Uśmialiśmy się z mężem, że hej. Życzę wam równie udanej zabawy. Którą uważacie za "najlepszą" z tych najgorszych? Oceńcie sami TUTAJ i koniecznie podzielcie się ze mną swoimi wrażeniami!

źródło

28 komentarzy:

  1. Co chcesz bardzo śliczna inaczej okładka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie wiele fatalnych okładek ta akurat normalna - może nie przyciągająca tylko uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. W sumie masz rację, chyba wybrałam sobie najbardziej zabawną :D.

      Usuń
  4. Zajrzałam na stronę z okładkami. Wybór najgorszej był trudny. Moim "faworytem" jest jednak "Zbrodnia i kara".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie przeraził jeszcze ten wieeeeelki "penis", czy coś do niego podobnego :).

      Usuń
  5. Oj tak oglądając te okładki to ta jest jedną z ładniejszych. :D

    cos-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają być najgorsze okładki, a nie najbrzydsze. Dla mnie oznacza to coś innego.

      Usuń
  6. Lata 80-te sądząc po strojach. Bardziej kojarzy mi się z okładką filmu wideo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiego do bólu wręcz amerykańskiego. :) Dorobek filmowy USA z lat 80. XX wieku w pigułce. :)

      Usuń
    2. martucha - tak mi też się to kojarzy z tymi latami.
      ampH - to zdecydowanie typowo hamerykańskie :)

      Usuń
  7. Ta pierwsza z białym kotem jest niezbyt zachęcająca.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na naszym rynku wydawniczym fatalnych okładek również nie brakuje :) Mnie najbardziej denerwuje maniera, że gdy tylko pojawi się ekranizacja danej powieści, to od razu pojawia się nowe wydanie z filmową okładką, która w 90 % przypadków jest znacznie gorsza od wersji pierwotnej (przykłady to choćby "Życie Pi" Martela czy "Stulatek który wyskoczył przez okno i zniknął").

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest to drażniące, ale wiadomo, że sprzedaż egzemplarzy wtedy wzrośnie, więc upieką dwie pieczenie na jednym ogniu. Czytam właśnie "Hobbita" z okładką filmową :). "Stulatka..." czytałam w pierwszym wydaniu, a drugiego nawet nie widziałam. Lece zerknąć i zobaczyć jak wygląda.

      Usuń
  9. Masz racje te okładki są straszne...

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzeczywiście zaprezentowana przez ciebie okładka to mistrzostwo świata w negatywnym znaczeniu tego słowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiadomo czy się z niej śmiać, czy nad nią płakać :).

      Usuń
  11. Potworność. Nie jestem w stanie wytypować najgorszej okładki. Jedna jest ohydniejsza od drugiej. Wyobraziłam sobie, że gdyby wszystkie książki tak straszyły, to czytelnictwo w ogóle by umarło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahahahhahahhaaha, rozwaliłaś mnie :)

      Usuń
  12. Wszystkie są koszmarnie ohydne. ;) Pod naporem "urody" tej okładki: https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/7c/7c/96/7c7c96243f45872e3efd4c6103bd09a9.jpg prawie z krzesła spadłam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. O, matko! Co za koszmary! Nie potrafię zdecydować, która z nich jest tą "naj" :P

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...