![]() |
| źródło wszystkich zdjęć |
"Jaś Czytalski w bibliotece" Antoniego Cieszydruka Oczko to wspaniała książka.
Byłam nią zachwycona. To także niezwykła radość dla każdego bibliotekarza. Lektura obowiązkowa i dla dzieci i dla dorosłych. Co jest w niej takiego niezwykłego? Otóż młodzi czytelnicy śledząc losy Jasia Czytalskiego mogą się dowiedzieć np.: jak powstaje książka (cała droga książki), jak wygląda biblioteka, jak dbać o książki. Dla każdego, kto kocha czytać czeka dyplom najmilszego czytelnika. To i wiele innych rzeczy można odnaleźć w tym cudownym egzemplarzu.
I nawet pani bibliotekarka ma na imię tak jak ja - Basia :)To chyba takie bibliotekarskie imię, bo poza mną, to znam jeszcze trzy panie bibliotekarki o tymże imieniu :)
W bibliotece Pani Basia
mówi – śmiejąc się – do Jasia:
podejdź bliżej Jasienieczku,
stań – tu wyżej, na stołeczku...
mówi – śmiejąc się – do Jasia:
podejdź bliżej Jasienieczku,
stań – tu wyżej, na stołeczku...

Odpręż się, lecz bądź uważny,
bo to moment arcyważny!
Czytelniczy zdasz egzamin
bo to moment arcyważny!
Czytelniczy zdasz egzamin
– gdy przeczytasz Regulamin!
Ilustracje są ciekawe, ale odstraszają mnie oczy Jasia - takie puste, zimne i bez wyrazu - można było przemyśleć jego postać bardziej i lepiej wyrysować jego twarz. Poza tym nie mam żadnych zastrzeżeń. Każdy młody czytelnik w wieku szkolnym może utożsamić się z Jasiem. Razem z nim poznaje sekrety biblioteki i może załapać bakcyla czytania dzięki dyplomowi, a także poprzez obserwowanie Czytalskiego. Dlaczego miałby być gorszy od tego bohatera? :) Przedszkolakom z pewnością także spodoba się ta lektura.To naprawdę świetna publikacja. Wierszowane zwrotki są interesujące, występujące rymy ułatwiają czytanie i dzięki nim dziecko jest bardziej zainteresowane lekturą. Tekst jest zabawny, pouczający, jedyny w swoim rodzaju.
Więc bierzemy te słów wstążki
i robimy piękne książki:
Pan Wydawca projektuje,
a Pan Drukarz je drukuje.
Biblioteka to królestwo
książek i nas – Czytelników.
Jak dbać o książki? Oto piękne rady:
– pokaż ludzkich gestów kilka:
żeby się nie zamykała
w najciekawszym miejscu na klucz
coś ładnego, gustownego
nie pakuj w nią byle czego!
Osobiście nabyłam sobie tę książkę przez internet dosłownie za grosze. Ma duży format, twardą oprawę i piękne wydanie. Świetna do pracy z dziećmi w bibliotece - bardzo mi się przyda.
Czujecie niedosyt?
Kto chciałby zapoznać się z "Jasiem Czytalskim w bibliotece" bliżej?
Każdy może ją przeczytać i nacieszyć nią swoje oko na stronie http://jas-czytalski.pl/books/jcwb/czytaj/index.php - to strona z dostępną całą książką (także źródło cytatów i zdjęć z mojego wpisu).
Życzę Wam udanej lektury.
![]() |
| Jaś wchodzi do nieba :) |
O autorze:
"Autor książki Antoni Cieszydruk Oczko, albo krótko - ACO, razem z jej redaktorem - Jasiem Skreślarskim, od wielu lat pracują wspólnie w bibliotece.
Pewnego dnia, do tej biblioteki przyszedł Marcin - od dziecka hokeista Cracovi, a wówczas uczeń bodaj czwartej klasy - z prośbą o wywiad na temat biblioteki, bo takie miał zadanie z języka polskiego. ACO pełnił wówczas dyżur w bibliotece i to on odpowiadał na zadawane pytania. To, co w tym wywiadzie - za który Marcin otrzymał szóstkę - zostało opowiedziane, nieraz jeszcze przydawało się bibliotekarzowi w spotkaniach z innymi dziećmi. W końcu napisał to wierszem, bo tak właśnie robi, kiedy chce upamiętnić coś naprawdę niezwykłego. Potem to, co napisał, przeczytał artyście malarzowi Rafałowi Akwareliuszowi Plamce, albo krócej - RAP-owi, i obydwaj uznali, że tej historii należą się ładne obrazki. I wkrótce obrazki już były.
Kiedy innego pewnego dnia miała się zjawić wycieczka starszaków z pobliskiego przedszkola z Panią Agnieszką, a później kolejni goście, wówczas ACO postanowił ułatwić sobie życie i zorganizował dla dzieci w bibliotece… wystawę o bibliotece. Ów wierszowany tekst o Jasiu Czytalskim wydrukował więc dużymi literami na dużych arkuszach papieru i wywiesił na planszach bibliotecznej galerii, żeby dzieci mogły czytać kolejne zwrotki samodzielnie. Podczas czytania ACO pokazywał im namalowane przez RAP-a ilustracje, a na zakończenie spotkania każdemu z dzieci wręczył opisaną w książeczce zakładkę i certyfikat NCNŚ. Historia Jasia Czytalskiego w bibliotece wydarzyła się więc naprawdę.
Pewnego, jeszcze innego dnia, odwiedził bibliotekę drukarz Andrzej i wtedy - w głowach obydwu bibliotekarzy oraz w głowie artysty malarza - powstał zamysł wydania Jasia Czytalskiego w firmie... Jasia Czytalskiego. A ów drukarz, wprawdzie tej książki nie wydrukował, jednak - dlatego, że chciał to zrobić - do jej powstania sporo się przyczynił.
Po dwu latach przygotowań i wahań - dokładnie w Dniu Dziecka, tzn. 1 czerwca 2008 roku - autor ACO, artysta malarz RAP i jeszcze dwóch Wielce Istotnych Panów, znaczy - WIP-ów, utworzyli firmę Jaś Czytalski s.c. i w końcu - przy pomocy redaktora Jasia Skreślarskiego i przemiłych drukarzy oraz introligatorów drukarni Colonel w Krakowie - książkę tę wydali." - źródło tekstu.
Jaś Czytalski to literacki symbol językowania - więcej informacji o Jasiu znajdziecie na oficjalnej stronie http://jas-czytalski.pl/
Literatura: polska
Rok wydania: 2008
ISBN 978-83-927609-0-0
słowa kluczowe: biblioteka, czytanie, Jaś Czytalski
wyzwania:
Odnajdź w sobie dziecko 3 (bohater to chłopiec w wieku szkolnym, 2008)
W 200 książek dookoła świata
post z cyklu:
słowa kluczowe: biblioteka, czytanie, Jaś Czytalski
wyzwania:
Odnajdź w sobie dziecko 3 (bohater to chłopiec w wieku szkolnym, 2008)
W 200 książek dookoła świata
post z cyklu:




Oczy Jasia faktycznie są przerażające. Nie słyszałam jakoś o Jasiu Czytalskim, ale postaram się to zmienić.
OdpowiedzUsuńWystarczy wejść na stronę którą podałam i przeczytać sobie tę książkę.
UsuńRzeczywiście, oczy Jasia są jakieś takie bezpłciowe. Ale całość prezentuje się interesująco.
OdpowiedzUsuńZatem zachęcam do lektury.
UsuńA ja mam mieszane uczucia.
OdpowiedzUsuńI co do treści i ilustracji - ta ze strony 10 jest obrzydliwa.
Na kursie bibliotekoznawstwa przekazali nam zupełnie nowy obraz biblioteki i zasad korzystania z książek i szczerze mówiąc jest mi to bliższe niż stereotypowe myślenie - zwłaszcza, że książka staje się coraz mniej pożądaną rzeczą przez dzieci.
Nie wiem jakie zasady przedstawiono ci na kursie, więc trudno mi się wypowiedzieć. Nowy obraz biblioteki - nie ma tam książek, regulaminu czy bibliotekarki tak jak w tej książce? Słowa "książka staje się coraz mniej pożądaną rzeczą przez dzieci" napisane przez ciebie są smutne i zgadzam się z nimi, ale nie do końca. Istnieje wciąż wiele młodych osób zaczytanych "po uszy" i oby było to jak najdłużej.
UsuńFaktycznie nie za piękna jest ilustracja ze strony 10. Ale o gustach podobno się nie dyskutuje :)
OdpowiedzUsuńFaktycznie, do ładnych nie należy :)
UsuńMam ochotę, pewnie wbrew zasadom korzystania z książek (ale tego tu nie ma w zacytowanym regulaminie), domalować tego chłopcu ślepka ;-)
OdpowiedzUsuńHistoryjka na pewno pożyteczna, potrzebna, ale twórcy mogli bardziej przyłożyć się do postaci głównego bohatera. Artysta Akwareliusz Plamka dał plamę ;-P
Zgadzam się w 100%. Czuję lekkie rozczarowanie...
UsuńJaś trochę okładkowo z Małym Księciem mi się skojarzył... ;) Uwielbiam tę opowiastkę, ale ta książka mimo mojego zamiłowania do bibliotek raczej nie wzbogaci mojej kolekcji. ;) Pani w mojej bibliotece to chyba też Basia, a przynajmniej jedna z nich :P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
PS. Dziękuję za przysłanie książki, dotarła już w zeszłym tygodniu, ale nie miałam możliwości Ci o tym napisać. ;) Śliczna zakładka. :D
Wspaniale, cieszę się!
UsuńRzeczywiście podobny do Małego Księcia!
Tak, wszystkie Baśki to fajne bibliotekarki ;).