poniedziałek, 16 listopada 2015

"Martwe dusze" Mikołaj Gogol

Odkąd pamiętam "Martwe dusze" miałam na swojej liście "książek do przeczytania". Nareszcie mi się to udało.  
Już sam tytuł mnie intrygował. Martwe dusze... Trochę tajemniczy, poniekąd złowrogi, kojarzył mi się z diabłem, z piekłem, z czymś złowieszczym, nieprzyjaznym i poniekąd przerażającym. 
Bohaterem tej niewielkiej objętościowo książki liczącej sobie 183 strony jest szlachcic o nazwisku Cziczikow. Zjawia się on w rosyjskim, gubernialnym mieście N., wypytuje o najważniejsze i najbardziej liczące się tam osoby i powolutku zaprzyjaźnia się z nimi. Z biegiem czasu dowiadujemy się, iż nasz Podróżny (jak go często nazywa autor) przyjechał tu w interesach. Cóż go sprowadza? Otóż, w bardzo dyskretny sposób pragnie wykupić z pobliskich największych gospodarstw jak najwięcej martwych dusz. W dawnych czasach, w Rosji, kiedy miało w niej jeszcze miejsce poddaństwo, bank cesarski udzielał pożyczek lub brał w zastaw dusze męskie (200 rubli srebrem za każdą). Dusza to inaczej każdy poddany mężczyzna. Jeżeli ktoś miał 100 chłopów, to mówiono o nim, że posiada 100 dusz.* Widzimy więc, iż dusza, to cenny nabytek. Ale nasz Cziczikow nie chiał odkupić żywych, pracujących ludzi, ale tych, którzy już pomarli... Za nic nie mogłam tego zrozumieć, tak jak z pewnością i sprzedający, którzy uznali go po prostu za durnia. Większość z nich bardzo ochoczo mu je sprzedała, ciesząc się, że nie będą musieli już nigdy więcej płacić za nich podatków. 
Po co komu lista zmarłych osób? O tym dowiemy się na końcu książki. Autor wtedy właśnie przybliży nam wreszcie losy naszego tajemniczego Podróżnika. Wszystko okaże się przewrotne i nieoczekiwane... Gogol wspomina, iż usłyszał o tym, że taka sytuacja miała rzeczywiście miejsce i postanowił ją opisać, ale czy działo się to naprawdę, tego nie możemy być pewni.  
Gogol intryguje czytelnika nie przedstawiając niektórych bohaterów po nazwisku (np.: jedna przyjemna dama) oraz nie podając nazwy miasta (tylko literę N.). Tłumaczy się tym, iż odbiorcy od razu mogą wiedzieć o jakiej osobie lub społeczności pisze. Jeżeli są to słowa nieprzychylne, to lepiej nie tworzyć sobie zagorzałych wrogów... Autor przedstawia przywary osób z taktem i humorem. W ciekawy sposób opisuje damy - ich fizjonomie i zachowanie w towarzystwie, ale jak sam stwierdza nie będzie zagłębiał się w ich postępowanie prywatne, nie na pokaz, domowe, które z pewnością może czasami odbiegać od bardzo... kulturalnego. Pisarz w delikatny sposób potrafi śmiać się z bogatych ziemian i ich trybu życia. Możemy dostrzec całą paletę charakterów rosyjskich panów: od bardzo wylewnych, po takich o których można powiedzieć "pokerowa twarz". Nie brakuje tutaj także i kłamców, łajdaków, dusigroszy, czy choćby najzwyklejszych plotkarzy.  
W ciągu pół godziny "wspaniałe damy" potrafią stworzyć tak niebywałe plotki na terenie całego miasta, tak podburzyć całą okolicę, że już nikt nie wie na czym stoi. Dostrzegamy wtedy rozwarstwienie się okolicznych mieszkańców na dwie grupy: mężczyzn i kobiety. Oczywiście ich teorie są sobie niemal całkowicie przeciwstawne. Z wielkiego przyjaciela, szanowanego milionera i obiektu westchnień dam, Cziczikow staje się krętaczem, fałszerzem, porywaczem i niemalże rozbójnikiem. Jedna osoba tak zamotała wszystkich mieszkańców, że "mądrzy urzędnicy" bezradni w swoich domysłach i przypuszczeniach o Podróżnym wysłuchują największego oszusta i kanciarza jaki może istnieć. Jak sam Gogol podkreśla: nawet najbardziej wierzący schorowani ludzie potrafią w ostateczności pójść po radę do znachora... 
Gogol dostrzega biedę poddanych i widzi jak niesprawiedliwe jest to, iż bogacze marnują pieniądze na niepotrzebne i zbędne wydatki. Panie stroją się w najdroższe suknie, a ich dusze z tego względu muszą oddawać im coraz więcej dóbr, są bardziej wyzyskiwane i naciskane. 
Jestem urzeczona niecodzienną i nowatorską narracją. Gogol często wspomina w niej swoją młodość, w urokliwy sposób opisuje miejsca, niemalże jak na obrazie "wyrysowuje" nam postaci występujące w jego dziele.  
"Martwe dusze" to bardzo bogata i przewrotna lektura w której możemy odnaleźć wizerunek dawnej Rosji. Zapraszam do podróży w czasie i do odkrywania piękna pióra Gogola.

* Informacje o duszach zaczerpnięte z: Mikołaj Gogol "Martwe dusze" str. 5, przypis 1

Literatura: rosyjska
data wydania: 2015 (data przybliżona)
ISBN: 9788328204096
liczba stron: 183
kategoria: klasyka
język: polski
wyzwania:
Rosyjsko mi! Czytamy klasyków 
źródło okładki 

8 komentarzy:

  1. U mnie wciąż figuruje na liście do przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że uda ci się ją przeczytać.

      Usuń
  2. Wspaniała lektura. Jedna z moich ulubionych :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od teraz też jest jedną z moich ulubionych :-)

      Usuń
  3. Komentarz będzie niekonstruktywny:
    Basiu, jakie Ty cudowne książki czytasz. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Też tak uważam :-) Zabieram się ostatnio za książki, które chciałam przeczytać od zawsze. To lektury, które wiem, że coś wniosą do mojego życia i światopoglądu. Staram się wybierać te najcenniejsze, bo życie jest takie krótkie i kto wie czy kiedykolwiek bym się do nich zabrała, gdybym je ciągle miała w planach i "na niekończącej się liście książek do przeczytania".

      Usuń
  4. Piękna akcja ,,Rosyjsko mi!" i cieszę się zawsze kiedy widzę, że ludzie czytają klasykę. ,,Martwe dusze" bardzo sobie cenię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, uwielbiam klasykę. I rosyjską literaturę. Pozdrawiam.

      Usuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...