piątek, 13 czerwca 2014

"Słuchaj pieśni wiatru. Flipper roku 1973" Haruki Murakami (174)

Słuchaj pieśni wiatru / Flipper roku 1973 - Haruki Murakami
źródło

Nie mam zamiaru zdradzać treści, bo nie ona jest najważniejsza w przypadku Murakamiego. Dla mnie najważniejsze są uczucia, jakich doświadcza odbiorca czytając jego utwory. Podoba mi się jak Murakami w mistrzowski sposób w swoim niedopowiedzeniu, wyciszeniu, przemilczeniu ukazuje szlachetność.
Milczenie bywa złotem i to się świetnie sprawdza w przypadku tego japońskiego autora. Niesamowicie jest czytać o prozaicznych, zwykłych czynnościach w sposób tak niezwykły - niby niewyszukany i normalny, ale czyniący normalność zawieszoną w powietrzu, taką z dystansem, nad którą można się pochylić, przemyśleć, przetrawić, uznać niemalże za świętą, za piękną, za niewiarygodną... Anegdotki o których wspomina pisarz są prawie zwyczajne i nudne w swojej prostocie i normalności, ale takie jest życie, składa się z takich momentów niby nic nie znaczących, a jednak ważnych, o których pamięta się zawsze, których prześwity ukazują nam się w najmniej oczekiwanych momentach.
"(...) przeciągnąłem się i spojrzałem w niebo. Od dawna mu się nie przyglądałem. A raczej naprawdę od dawna niczemu się starannie nie przyglądałem.
Na niebie nie było ani jednej chmurki, lecz mimo to pokrywał je zamglony woal, charakterystyczny dla wiosny. Błękit próbował po trochu przez niego przesiąknąć. Okruszyny światła słonecznego spadały bezgłośnie jak drobinki kurzu i bez niczyjej wiedzy gromadziły się na ziemi.
Ciepły wiatr wywołał drżenie światła. Powietrze płynęło powoli, jak stado ptaków przelatujących między drzewami. Wiatr ześlizgnął się wzdłuż torów po łagodnej, zielonej skarpie, przeleciał nad szynami i przez las, nie poruszając nawet jednym liściem. Głos kukułki przeciął miękkie światło i zniknął za górami w oddali. Falujące wzgórza zlały się w jedno pasmo i jak olbrzymi uśpiony kot skuliły się w słonecznej plamie czasu." [1]
 Magia Murakamiego zawsze będzie na mnie działać... Polecam.




[1] "Słuchaj pieśni wiatru. Flipper roku 1973" Haruki Murakami, str. 156 i 157



Literatura: japońska
tłumaczenie: Anna Zielińska-Elliott
wydawnictwo: Muza
data wydania: 21 maja 2014
ISBN: 9788377586907
liczba stron: 320
słowa kluczowe: literatura japońska
kategoria: literatura współczesna
język: polski
typ: papier
wyzwania: 
autorskie:
inne:


Słuchaj pieśni wiatru i Flipper roku 1973 to dwie najwcześniejsze powieści Harukiego Murakamiego nigdy niepublikowane dotąd w Europie ani Stanach Zjednoczonych. Są to również dwie pierwsze części tak zwanej „tetralogii Szczura”, do której należą Przygoda z owcą i Tańcz, tańcz, tańcz. Ukazanie się ich w Polsce to prawdziwa gratka dla miłośników Murakamiego. Po raz pierwszy pojawia się w nich bezimienny bohater dobrze znany z kolejnych powieści, jego przyjaciel Szczur, chiński barman Jay, a także Naoko z Norwegian Wood.  - źródło tekstu 

29 komentarzy:

  1. Nie czytałam jeszcze nigdy żadnej literatury japońskiej, ale o Murakami słyszałam wiele razy i zazwyczaj bardzo pochlebnie, dlatego korci mnie, aby sięgnąć po jego twórczość i być może tak kiedyś zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę książkę na półce - czeka cierpliwie w kolejce do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka już czeka na swoją kolej. Z pewnością wywoła wiele emocji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze nic Murakamiego, ale może kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam tego autora, a jestem go coraz bardziej ciekawa...

    OdpowiedzUsuń
  6. Murakami dla mnie wciąż pozostaje zagadką.

    OdpowiedzUsuń
  7. Możliwe, że przeczytam jak nadarzy się okazja:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze... i ja jeszcze jej nie mam???!!!? Muszę ją jak najprędzej kupić! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie znam w ogóle twórczości Murakamiego. Ale pocieszam się faktem, że jeszcze trochę przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja niestety nie potrafię z Murakamim się zaznajomić...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta książka sprawia wrażenie ciekawszej niż "O czym mówię, kiedy mówię o bieganiu", którą jakiś czas temu czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam porównania, bo nie czytałam "O czym mówię...", ale ona jest taka bardziej biograficzna, o nim i o jego sporcie. Ta też wspomina o jego chwilach młodości, o ile to, co jest napisane w niej jest jakąkolwiek prawdą;). Ciężko to określić u Murakamiego... Niesamowity pisarz.

      Usuń
  12. Muszę w końcu zapoznać się z twórczością tego autora. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Od dawna mam w planach poznanie twórczości Murakamiego. A po Twojej recenzji jeszcze bardziej zapragnęłam poczuć tę magię..

    OdpowiedzUsuń
  14. z czystej ciekawości bym ją przeczytała, bo na razie lubię jego książki;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ech, ja jeszcze nawet nie mam tej książki. Czekam na urodziny. :P

    OdpowiedzUsuń
  16. "Dla mnie najważniejsze są uczucia, jakich doświadcza odbiorca czytając jego utwory." - zgadzam się z Tobą w 100% Basiu :) Murakami potrafi świetnie wpływać na czytelnika używając tak prostego przecież języka i pisząc o tak przyziemnych sprawach.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zacytuję, co przed chwilą napisałam Edycie: "A ja znów czuję się jak dzikus z buszu:) Moje zaległości lekturowe zaczynają się tu... - a kończą w krainie Nigdzie:(:( O, wstydzie...!!" Nie mam nic więcej nowego do dodania:(

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej, z chęcią przeczytałabym coś innego, zwłaszcza, że nie miałam jeszcze okazji, zapoznać się z literaturą japońską! Bardzo mnie zaciekawiłaś swą recenzją, a i sam autor mnie zaintrygował, więc bardzo możliwe, że sięgnę właśnie po jego książki, aby przybliżyć sobie tą literaturę... Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Może to wstyd (a może nie :D) ale niestety nie znam twórczości Murakamiego. I pewnie to co napiszę teraz, będzie już zupełną herezją - jakoś w chwili obecnej nie mam na Niego najmniejszej ochoty :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam Murakamiego dopiero przed sobą, ale gdy w końcu się na niego zbiorę, mam nadzieję, że na moje uczucia wpłynie tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Haruki Murakami ciągle przede mną i mam nadzieję, że uda mi się docenić niezwykłość jego literatury.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam w planach poznać twórczość Haruki Murakami :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytałam kilka książek tego autora, ale tej jeszcze nie miałam przyjemności. Musze nadrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Z Murakamim dopiero mam zamiar się poznać - na razie przytargałam z biblioteki inny tytuł "Kafka nad morzem" :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja twórczość tego autora mam wciąż przed sobą, ale póki co odkładam ten moment na później.

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię książki tego autora, chociaż tej jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...