niedziela, 21 września 2014

Trylogia: "Rywalki", "Elita", "Jedyna" Kiera Cass (182 - 184)


źródło
Jak myślicie, co mnie podkusiło do sięgnięcia po tę młodzieżową trylogię?
Tak, zgadza się. Ta bajeczna okładka "Rywalek". Omotała mnie i nie sposób mi było się od niej uwolnić. Wszystkie trzy okładki są powalające. Pomysł na książkę też wydał się ciekawy. Niemalże baśniowe reality show, eliminacje, rywalizacja o księcia,  społeczeństwo podzielone na grupy. Zapowiada sie ciekawie, prawda?

"Rywalki" czyta się szybko, lekko, łatwo i przyjemnie. Uważam , że pierwsza część jest najlepsza. Budzi najwięcej niespodzianek, wprowadza nas do tego ciekawego świata.
źródło
"Elita" to druga część trylogii. Osobiście troszkę mnie rozczarowała. Czułam, że wątki się zaczynają i kończą byle jak. Ami raz kocha księcia, raz swojego byłego chłopaka, nie wie kogo wybrać. Jej podejmowanie decyzji i myśli są często dla odbiorcy niezrozumiałe, a działania płytkie i takie jakby bez polotu. Zachowuje się jak mała rozpieszczona dziewczynka, która co chwilę zmienia zdanie. Ami po protu irytuje.
źródło
"Jedyna" rozczarowuje. To najgorsza część z całej serii. Wątek rebeliantów z północy i z południa - ataki na pałac wydały mi się bez sensu, brakowało mi w tym do końca logiki, autorka powinna bardziej przemyśleć kilka pomysłów w swojej książce, bo przez to trylogia wydaje się niedopracowana i dość słaba. Trzecia część jest przewidywalna do bólu, przesłodzona, ckliwa, miejscami wręcz nudna, przeciągnięta do granic możliwości.

Cała seria spokojnie mogłaby zmieścić się w dwóch książkach, bo nie dzieje się tu tak wiele, żeby rozpisywać się na niemalże 1000 stron. Nie ukrywam jednak, iż pomimo napisanych przeze mnie wielu krytycznych słów o tej trylogii i tak rzuciła ona na mnie swój urok. Nie jestem nią zachwycona i w życiu nie kupiłabym jej sobie do domu, bo uważam, że to totalna strata pieniędzy, ale jako seria do przeczytania na jeden raz, nadaje się ona doskonale. Każda z nas marzy o idealnym księciu, każda z nas chciałaby choć na chwilkę zostać księżniczką...

Wszystkie trzy okładki mnie zniewoliły. Która z nich podoba wam się najbardziej? Dla mnie numer jeden to "Rywalki". Część pierwsza wygrywa zarówno pod względem oprawy, jak i treści.

"Rywalki" Kiera Cass
Literatura: amerykańska
tłumaczenie: Małgorzata Kaczorowska
tytuł oryginału: Selection
wydawnictwo: Jaguar
data wydania: 5 lutego 2014
ISBN: 9788376861289
liczba stron: 336
kategoria: Literatura młodzieżowa
język: polski
typ: papier

"Elita" Kiera Cass

Literatura: amerykańska
tłumaczenie: Małgorzata Kaczorowska
tytuł oryginału: The Elite
wydawnictwo: Jaguar
data wydania: 21 maja 2014
ISBN: 9788376862453
liczba stron: 328
kategoria: Literatura młodzieżowa
język: polski
typ: papier

"Jedyna" Kiera Cass

Literatura: amerykańska
tłumaczenie: Małgorzata Kaczorowska
tytuł oryginału: The One
wydawnictwo: Jaguar
data wydania: 10 września 2014
ISBN: 9788376862873
liczba stron: 320
kategoria: Literatura młodzieżowa
język: polski
typ: papier


60 komentarzy:

  1. Jeszcze nie czytałam, ale faktycznie tę część mam w planach, szkoda, że kontunuacje rozczarowują...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie! Kocham tę serie ponad wszystko. <3

      Usuń
    2. To super, że się tak różnimy w odbiorze. Przynajmniej nie jest nudno ;-)

      Usuń
  2. Jakoś mnie do tej serii wogóle nie ciągnie, choć muszę przyznać, że okładki faktycznie są świetne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już same okładki mnie przekonują, zwłaszcza ta pierwsza.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsza część bardzo mi się podobała, druga troszkę mniej i widzę, że piszesz, że tendencja spadkowa... No trudno, jakoś przeżyję i niewątpliwie sięgnę po kontynuację choć jakoś mam wrażenie, że wiem jak się cała historia skończy :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że się zawiodłaś na drugim i trzecim tomie, ale i tak mam w planach całą serię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że tobie spodoba się ona o wiele bardziej.

      Usuń
  6. Bardzo chciałam przeczytać tę trylogię, teraz dobrze zastanowię się czy rozpocząć swoją przygodę z Cass. Pozdrawiam! ;)
    marcelinaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zniechęcam, ale i jakoś specjalnie nie zachęcam.

      Usuń
  7. Jedyna rozczarowuje? A przed chwilą czytałam recenzję u Queridy, że to najlepsza część serii :) rzecz gustu jak sądzę ;) ja raczej nie sięgnę, bo dla mnie tutaj za bajecznie... ;) ale okładki cieszą oczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę cię namawiać. Tak, okładki są śliczne.

      Usuń
  8. Basiu jak Ci się wydaje, czy książkę mogłyby przeczytać 12-latki?
    Mam na myśli dziewczyny, które połykają książki, są dojrzalsze od swoich rówieśniczek i nie interesują ich już książki przygodowe czy te, w których główną rolę odgrywają pieski czy kotki. Czy nie ma tu treści nieodpowiednich?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, wstrzymałabym się do 15 lat + a nawet 16 lat +. Jest pewien moment, który nie nadaje się dla 12-latek. 16 lat + będzie ok.

      Usuń
    2. Moment w sensie erotyczny czy chodzi o jakieś zabójstwo itp?

      Usuń
    3. Tu sie nie zgodzę :D Przeczytałam rok temu (miałam 13) a moje koleżanki w wieku 12 na spokojnie, ten wątek erotyczny tak naprawdę nie jest erotyczny

      Usuń
    4. Masz prawo mieć inne zdanie. Ja swojego nie zmienię ;-)

      Usuń
  9. P.S. Okładki tak cudne, że pewnie sama bym sięgnęła gdybym miała okazję:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jasne, że pierwsza Basiu :). Reszta do niczego, co się odbija (ufając Twoim słowom) w treści czkawką. Heheh, ja też tak nieraz robię, że sięgam po coś, co tak naprawdę mnie nie interesuje, ale cóż...do odważnych świat należy i zawsze coś się wyłuska z każdej książki. Ciepło pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Mnie urzekła ostatnia okładka, ale książek nie przeczytam, widzę, że są kiepskie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie kupiłam pierwszy tom. Nie byłam przekonana do tej serii, ale sporo osób zachwala, więc postanowiłam spróbować. W razie co nie kupię już pozostałych części. Mi 1 i 3 okładka najbardziej się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja znów w życiu nie sięgnęłabym po książkę z taką okładką i Ciebie Barbra Streisand też bym o to nie podejrzewała. Swoja recenzją ostatecznie upewniłaś mnie, że mialabym rację (o ja nieomylna hihihi)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie okładka podoba się i to bardzo, więc nie jestem tak przewidywalna jak ci się wydaje ;). Można mnie podejrzewać o wiele, jeżeli chodzi o literaturę ;)

      Usuń
    2. Ha, jestem w tej samej grupie - widząc tego typu okładkę, uciekam od niej jak najdalej. Z artystycznego punktu widzenia jest całkiem ładna, ale znamionuje kolejną młodzieżową trylogię - społeczeństwo podzielone na grupy, kasty, obozy czy co tam jeszcze, jest już do bólu schematyczne :)

      Usuń
    3. Ja czytałam tylko "Igrzyska śmierci" i "Niezgodną". A "Rywalki" jednak różnią się od nich diametralnie. Tak czy siak nie jest to literatura wysokich lotów :) Tu się zgodzę.

      Usuń
    4. Rywalki i Igrzyska są DLA MNIE o tyle lepsze od Niezgodnej że wciągają. Na mojej półce leży Zbuntowana i po przeczytaniu 6 pierwszych rozdziałów nie umiem się zmusić do kontynuacji. Czy tylko ja tak mam?

      Usuń
    5. Nie, szczerze mówiąc też mi nie poszły kontynuacje Niezgodnej:). Odpuściłam je sobie, także rozumiem cię w tej kwestii doskonale.

      Usuń
    6. Trzecia część niezgodnej zaskoczy każdego czytelnika! szczerze polecam ;)

      Usuń
    7. Tak, słyszałam, ze jest dobra, ale jakoś mnie nie ciągnie do niej.

      Usuń
  14. Okładki zachęcają, ale po tym co przeczytałam, nie mam już na tę serię ochoty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W porządku, nie zachęcam na siłę.

      Usuń
  15. Oczywiście słyszałam o tej serii już wielokrotnie. Jak trafię na pierwszą część to z pewnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. to w ogóle nie moja bajka, a jak jeszcze ostatnia część rozczarowuje to już klapa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie... może tobie spodobałaby się ona bardziej niż mnie.

      Usuń
  17. Fajna seria, przeczytałam wszystkie części.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zamierzałam kupić całą serie , lecz teraz sama nie wiem . Czy naprawdę 2 i 3 tom cię aż tak rozczarował ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Druga część jeszcze ujdzie, ale 3 jest strasznie przewidywalna i dla mnie przesłodzona, ale pamiętaj, że to wszystko kwestia gustu. Może tobie akurat się ona bardziej spodoba. Ja byłam rozczarowana. Jeżeli masz możliwość, to pożycz ją sobie z biblioteki. Uważam, że szkoda pieniędzy na jej zakup, ale to moje zdanie. Nie każdy musi się ze mną zgadzać.

      Usuń
    2. 2 tak. Moim zdaniem 3 jest najlepszy.

      Usuń
    3. Osobiście wolę jedynkę.

      Usuń
  19. Co do Rywalek zgadzam się.
    Co do Elity zgadzam się. (Książka mnie rozczarowała, było parę fajnych wątków- zaskakujących lecz niestety przeplatały się one z nudnymi- wybór Ami...)
    Jeśli chodzi o Jedyną nie zgadzam się!
    Moim zdaniem jest to najlepsza książka z serii:
    1. Wreszcie coś się zaczyna dziać.
    2. Wątki o rewolucji
    3. Ami już mnie tak nie denerwowała- o dziwo.
    Moim zdaniem jest to najlepsza książka z tej serii ponieważ jest tu akcja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Ale mi i tak 1 i 2 bardziej się podobały. Ile czytelników, tyle wyborów. I to też jest fajne - nie jesteśmy tacy sami. Byłoby nudno jak każdy uwielbiały to samo, prawda? :)

      Usuń
  20. Ja również sięgnęłam po trylogię "Rywalki" między innymi ze względu na przepiękne okładki. Od czasu do czasu lubię poczytać coś lekkiego i młodzieżowego, a "Rywalki" idealnie pasowały. Niewątpliwym plusem tej książki jest to, że szybko się ją czyta. Dzięki temu nie musiałam się z nią długo męczyć. O ile pierwsza i druga część były w miarę dobre, to trzeci tom jest tragiczny i przewidywalny.
    Zresztą czytając książkę miałam wrażenie, że to takie Igrzyska Śmierci dla młodszych czytelników - wyłania się po jednej kandydatce z każdego okręgu, wywozi do bogatej stolicy, doprowadza się ją do olśniewającej formy i przedstawia jurorom którzy je oceniają. Następnie muszą rywalizować ze sobą, a niektóre kandydatki są eliminowane. W tle mamy trójkąt miłosny (miłość do chłopaka-przyjaciela z rodzinnych stron oraz do chłopaka, który jest z bohaterką w konkursie), złego króla/prezydenta oraz walki rebeliantów, dla których główna bohaterka jest ważną postacią. Tak naprawdę to obie książki opowiadają o tym samym. "Rywalki" to kiepska kopia "Igrzysk" pozbawiona tytułowej śmierci.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    Książkowe Wyzwania

    OdpowiedzUsuń
  21. cała trylogia bardzo mi się podoba. najciekawsza jest pierwsza część ale drugiej i trzeciej części nie należy oceniać aż tak źle ,ponieważ też są bardzo interesujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko kwestia gustu. Ile osób, tyle opinii.

      Usuń
  22. trylogia jest świetna. nie podoba mi się to że w pierwszej części wszystko jest romantyczne (co bardzo mi się podoba) a druga część i trzecia to są już rozczarowania i nasi bohaterowie nie są już tacy jacy nam się wydawali.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla mnie właśnie 3 część wydawała się najlepsza.
    Ami może i trochę wyglądała na rozpieszczoną, lecz jest przykładem do naśladowania. Wybrała prawdziwego księcia z bajki, chociaż na początku wcale nie była w nim zakochana.

    Uwielbiam wątki miłosne - a historia Ameriki i Maxona jest wprost - no cóż - jak z bajki.

    Całą serię przeczytałam w niespełna 2 dni, a mi rzadko podobają mi się książki o tematyce lekko fantastycznej i wojnach.

    Książki oceniam na 10/10 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zdradzaj innym wszystkiego :)
      Te książki rzeczywiście szybko się czyta.
      Cieszę się, że jesteś nimi zachwycona.

      Usuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...