piątek, 17 marca 2017

Podsumowanie lutego 2017 r.



W poprzednim miesiącu przeczytałam 18 książek:


-  7 książek dla dorosłych,
- 0 książek dla nastolatków,
- 11 książek dla dzieci.

kolor czerwony - literatura dla dorosłych,
kolor niebieski - literatura dla nastolatków,
kolor czarny - literatura dla dzieci,
tytuły książek z pogrubionym drukiem - uznaję te tytuły za godne uwagi.

1. Nela na 3 kontynentach,
2.10 niesamowitych przygód Neli,
3. Lew, czarownica i stara szafa - Lewis,
4. Sztukmistrz z Lublina - Singer,
5. Śniadanie mistrzów - Vonnegut,
6. Ballada o przestępcach - Hybel,
7. Pociągi pod specjalnym nadzorem - Hrabal,
8. Martusia przeprowadza się - Zarawska,
9. Martusia na rolkach - Zarawska,
10. Szewczyk Dratewka, Kozucha Kłamczucha - Porazińska,
11-13 Kwiaty na poddaszu, Płatki na wietrze, A jeśli ciernie - Andrews,
14. Franklin mały chwalipięta - Bourgeois,
15. Baśnie mojego dzieciństwa - Kwietniewska-Talarczyk,
16. Piękna i Bestia - Gool,
17. Dzwoneczek i bestia z Nibylandii,
18. Wielka kolekcja bajek z dreszczykiem.

------------------------------------

Książką miesiąca zostaje "Sztukmistrz z Lublina". Niesamowita książka, o której wciąż nie mogę zapomnieć, jej obrazy bez przerwy przepływają przez moją głowę. Bardzo sugestywna lektura. Polecam

Dla dzieci czytanie publikacji z małą reporterką Nelą będzie niesamowitą przygodą. Razem z córką jesteśmy zachwycone przepięknym wydaniem, treścią, wspaniałymi zdjęciami i historiami naszej małej bohaterki. Genialne książki!


---------------------------------------

8 komentarzy:

  1. O matko! - to moja pierwsza reakcja, ale potem przeczytałam, że większa część to książki dla dzieci, czyli raczej coś krótkiego. A już miałam napisać z zapytaniem, jak można przeczytać aż tyle książek, w tak krótkim miesiącu, jakim jest luty. Wszystko już rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można :) Kiedyś przeczytałam ponad sto, oczywiście większość to były krótkie pozycje książkowe dla dzieci.

      Usuń
  2. Ech, kiedy ja wreszcie sięgnę po Vonneguta?

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie też zauroczył "Sztukmistrz z Lublina", do dziś pamiętam Jaszę i jego kobiety. :) Z książek Singera bardzo dobre są też "Dwór" i "Spuścizna". Co do Andrews, pierwszy tom cyklu mi się podobał, drugi niestety nie. Po trzeci już nie sięgałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wspaniała książka, nie mogę wyjść z podziwu... Co do Andrews, to po tej trylogii jakoś nie ciągnie mnie do dalszych części. Jakieś te losy dla mnie już za bardzo dziwne.

      Usuń
  4. Jestem bardzo ciekawa Kwiatów na poddaszu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsza część jest całkiem dobra, potem, w kolejnych częściach jest jednak gorzej.

      Usuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...