piątek, 3 czerwca 2016

Maupassant Guy de: "Baryłeczka i inne opowiadania".

Od kilku lat mama mi powtarzała: "Przeczytaj opowiadania Maupassanta. To istny skarb". Moja rodzicielka tak bardzo ceni sobie zbiorek opowiadań "Baryłeczka i inne opowiadania", że zawinęła go w ładny papier do pakowania prezentów, przewiązała śliczną błyszczącą książką i położyła w najbardziej widocznym miejscu na półkach z książkami. Dziwaczne to i zarazem zabawne. To od wielu lat jedna z najukochańszych publikacji, jakie było jej dane czytać. Moja mama czyta sporo, połyka książki równie intensywnie, jak i ja. Wiedziałam więc, że coś musi być na rzeczy, że ona tak wariuje na punkcie tej maleńkiej książeczki.


Co tu dużo mówić - jej tak gorąca rekomendacja, to dla mnie najlepsze zapewnienie, że lektura będzie udana.

Zbiorek składa się z dwudziestu jeden opowiadań:

1. Tatuś Szymka
2. Baryłeczka
3. Dom pani Tellier
4. Historia folwarcznej dziewczyny
5. W rodzinnym gronie
6. Wiosenny wieczór
7. Jedyna miłość
8. Ojcobójca
9. Panna Fifi
10. Porzucony syn
11. Słowa miłości
12. Ta świnia Morin
13. Wuj Sosteniusz
14. Beczułka
15. Klejnoty
16. Królowa Hortensja
17. Martinka
18. Ojciec Milon
19. On?
20. Order
21. Saboty

Szczerze wam powiem, że żadne z nich nie wydało mi się słabe lub mało interesujące. Maupassant pisał bardzo umiejętnie. Jestem zachwycona jego piórem. Język jest bardzo swojski i zrozumiały.

Autor często pochyla się nad problemami osób biednych i niemalże wykluczonych ze społeczeństwa. Bierzę w obronę ubogich, szykanowanych, prostytutki. W każdej osobie z tych "niższych warstw społecznych" potrafi odnaleźć dobroduszność, przyzwoitość, i uczciwość. W sposób wyjątkowo delikatny, acz jednocześnie dosadny, z ironią, spogląda i przedstawia nas świat wyższych warstw. Sama "Baryłeczka" jest przykładem perfidności, fałszywości i niegodziwości, jaka panowała wśród ludzi majętnych i posiadających wyższy status. Prześmiewczość Maupassanta jest kojąca, obrazuje nam przywary ludzkie w wyśmienity sposób.

Nie brakuje tutaj intrygujących morderstw. W "Ojcobójcy" francuski pisarz na sam koniec tego utworu zadaje nam, odbiorcom pytanie: "Gdybyśmy to my byli przysięgłymi, co zrobilibyśmy z tym ojcobójcą?". Odpowiedź nie jest jednak tak łatwa i oczywista jak się nam wydaje na samym początku, z każdym słowem zaczynamy współczuć temu mężczyźnie...

Jestem zachwycona każdym z tym małych dzieł. Bardzo przypadła mi do gustu "Historia folwarczanej dziewczyny", która wiele przecierpiała, by wreszcie zostało jej to zadośćuczynione.

Czujemy się dobrze w towarzystwie prostytutek i w ich domu ("Dom pani Tellier"). Maupassant przedstawia nam je w taki sposób, iż potrafimy dostrzec, że każda z tych kobiet to dobra i poczciwa osoba i w jakiś sposób są szczęśliwe żyjąc w ten, a nie w inny sposób. Dostrzegając to, wcale nie czujemy, że powinniśmy je potępiać.

Autor jest obrońcą inności, naiwności, infantylności. W wielu z tych tekstów tworzy szczęśliwe zakończenia, czym bardzo mnie raduje. Bohaterowie, którzy wiodą czasami naprawdę podłe i niesprawiedliwe życie, dostrzegają wreszcie, po wielu cierpieniach, światełko w tunelu. Zasłużyli na to. Pisarz czyni zadość sprawiedliwości.

Myślę, że już od pierwszego utworu pt. "Tatuś Szymka" zapałacie ogromną sympatią do tego autora. Dziecięca prostota urzeknie tutaj każdego. Następne opowiadania tylko upewnią was w przekonaniu, że trafiliście na nie lada gratkę. Zaś na sam koniec poczujecie niedosyt i będziecie chcieli poznać więcej jego książek.

Moja mama miała rację - ten zbiorek to istny skarb i cieszę się, że udało mi się go odkryć.

Poszukiwacze cudowności - do dzieła!


Literatura: francuska
data wydania: 2005
ISBN: 837384192X
liczba stron: 244
kategoria: klasyka
język: polski
wyzwania:

6 komentarzy:

  1. Poczułam się bardzo zachęcona. Maupassanta znam już z „Historii jednego życia”, powieści o naiwnej, dosyć nieszczęśliwej Janinie. Urocza książka. Ciekawe, czy Twoja mama ją czytała :) Też odniosłam wrażenie, że autor był obrońcą naiwności i inności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, jak nie zapomnę, to kiedyś ją zapytam.
      Przeczytaj ten zbiorek koniecznie - myślę, że będziesz zachwycona. To naprawdę wspaniała literatura. Lubisz przyglądać się postaciom pod względem psychologicznym. Tutaj będziesz miała ku temu okazję.

      Usuń
  2. Poszukiwaczka cudowności i małych radości się zgłasza :) Czuję Basiu, że odnalazłabym się w tym zbiorku - ciekawa jestem czy polubiłabym bohaterów i czy z ciekawością zatapiałabym się w kolejne historie. Mam zamiar się o tym przekonać - dodałam sobie ten zbiór do listy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej się je czyta/ogląda w towarzystwie dzieci, oglądając i czując ich reakcje. Jakże są one odmienne od naszych dorosłych :)

      Usuń
    2. Szkoda, że żadnych blisko nie mam, ale może kiedyś będzie okazja :)

      Usuń
  3. Znam tylko "Baryłeczkę"...chyba, bo nie pamiętam więcej, ale mam jego "Pięknego pana"...muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń

Wasze uwagi są dla mnie cenne.
Dziękuję.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...