Weekend Ann RK w Czytelni składa się z:
--------------------------------------------------------------
Ogromnie ciężko jest napisać coś o sobie, zwłaszcza coś mądrego. Na szczęście Basia nic nie wspominała o tym, że mądrze być musi.
Książki. Film. Muzyka. Ludzie. Fotografia. Handmade. Podróże. Architektura wnętrz. Sztuka. To mnie kręci najbardziej, ale wiadomo - dobra krótka, na wszystko czasu nie wystarcza. Gdy robię się aspołeczna, najczęściej zakopuję się w książkach. Najlepiej, gdy opowiadają one o ciekawych, często zwykłych -niezwykłych ludziach, podróżach po interesujących miejscach, ludzkiej naturze lub... świecie zbrodni. Uwielbiam kryminały, im mroczniejsze, tym lepiej. Tylko nie myślcie o mnie źle - muchy bym nie skrzywdziła (chyba, że jest upierdliwa), a kota ciągnę za tylko od czasu do czasu i na dodatek delikatnie, bo kot ma zęby i nie zawaha się ich użyć. Kot zwie się Mysza i pomaga mi w prowadzeniu bloga, za kocie chrupki zgadzając się na pozowanie do niektórych zdjęć.
Dygresja, to moje drugie imię. Od książek szybko doszłam kocich chrupek. A przecież są jeszcze filmy, które oglądam może nieco rzadziej niż kiedyś, ale wciąż nałogowo. Jest muzyka, bez której robi się smutniej na duszy i jest cała masa innych rzeczy, na które niestety brak mi czasu.
No dobra, bo jak już zacznę to szybko nie skończę (choć musicie mi wierzyć, wolę słuchać niż mówić). W ramach Weekendu w Czytelni, Basia przeczytała "Gołębiarki" Alice Hoffmann, powieść, która zrobiła na mnie wielkie wrażenie i wylądowała na drugim miejscu na liście najlepszych książek, jakie przeczytałam w ubiegłym roku. Mam nadzieję, że i Basia się nie zawiodła i jej recenzja będzie równie entuzjastyczna jak moja (Barbaro, ostrzegam! Mysza już ostrzy kły i pazury, więc dobrze się zastanów, zanim cokolwiek napiszesz!).
Korzystają z gościnności właścicielki Czytelni, chciałabym Was zaprosić na mojego bloga Myśli i słowa wiatrem niesione oraz do udziału w wyzwaniu Polacy nie gęsi.
Ufff... Aż tak bardzo nie bolało. :)

Aniula, to jest śmieszne, ale już się zaczynam bać Myszy :P
OdpowiedzUsuńDziękuję za udział xx.
To wcale nie jest śmieszne. Mysza wygląda w tej chwili mniej więcej jak ten miś: KLIK
UsuńPamiętaj, jeszcze możesz wprowadzić poprawki w recenzji. :D
O żeż Ty w mordę jeża, aż padłam na twarz hahahahahaha. A te pazurki jak równiutko ułożone. Ale czaderskie zdjęcie!
UsuńTo sobie idę popoprawiać :P
UsuńO jak miło, bardzo przyjemnie poznać kolejnego blogera odrobinę bliżej :)
OdpowiedzUsuńSwoją drogą, też zasadzam się na 'Gołębiarki'. Chyba najwyższa pora wreszcie przeczytać.
Naprawdę warto, jutro w południe opublikuję recenzję.
UsuńDo Ani zawsze warto zaglądnąć:)
OdpowiedzUsuńZgadzam się w 100%.
UsuńTeraz już Basiu musisz dobrze napisać o "Gołębiarkach" - zemsta kota może być straszna i fatalna w skutkach :P
OdpowiedzUsuńKto czytał "Czarnego kota" Poego, ten wie :P
UsuńO, kurczaki, nie czytałam!!! Aż się boję zerknąć :))
UsuńMam w zbiorku, nadrobię :)
UsuńKoniecznie przeczytaj - to jedno z najbardziej znanych opowiadań Poego, obok trylogii o Auguście Dupinie :)
Usuńpodpisuję się pod zachwytami Ann na temat Gołębiarek. cudowna powieść!
OdpowiedzUsuńNie potwierdzę, nie zaprzeczę - dopiero jutro :)
UsuńAniu już Cię trochę znam, teraz poznałam ciut lepiej. Nie zapominam, że dzięki Tobie na mojej półce czekają"Gołębiarki" do czytania i muszę je wyciągnąć, by były pod ręką to je wcześniej przeczytam. Nowe książki u mnie przeważnie muszą nabrać mocy.
OdpowiedzUsuńhahahaha. Też tak miewam Natanno :) - nowości mogą poczekać :).
UsuńBasiu, z niecierpliwością oczekuję recenzji :))
OdpowiedzUsuńZapraszam jutro :)
UsuńNie znoszę o sobie pisać, więc jestem pełna podziwu dla Ani. Jej blog znam i często tam bywam. Świetne miejsce, polecam!
OdpowiedzUsuńZgadzam się z Tobą, jej blog jest wspaniały.
UsuńJakie Ty masz świetne pomysły na akcje na blogu, tą Panią znam i lubię od czasu do czasu zajrzeć na jej bloga, a na recenzję książki czekam nie cierpliwie:D
OdpowiedzUsuńJutro dodam recenzję.
UsuńFajna sprawa ;) to ja dodam że od Ani trafiłam do Basi :)
OdpowiedzUsuńO nie nie proszę tu bez straszenia kotkiem, bo ja pieska podeślę, a nawet dwa ( żart ) - liczę na rzetelną recenzje Basiu ;)
I obiecuję, że taka ona będzie :). A piesek może się miejscami przydać :) Ale tylko na chwileczkę. Ja mam kotkę Helenkę, ona też może pokazać myszy niezłe pazurki :)
UsuńCiekawie o sobie napisałaś Aniu :) Fajnie dowiedzieć się nowych rzeczy o bloggerach :D
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa Twojej recenzji "Gołębiarek", Basiu; przymierzam się do przeczytania tej książki :)
Przeczytaj koniecznie! Jutro dodam post.
UsuńAniu, miło więcej o tobie się dowiedzieć :)
OdpowiedzUsuńJa natomiast dzięki twojemu opisowi polubiłam twoją kotkę Aniu : )
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :>
Ja zaczynam się troszkę bać tej jej Myszy :P:)))
UsuńPodoba mi się pomysł na ten cykl. Można dowiedzieć się czegoś więcej o innych blogerach:)
OdpowiedzUsuńMożna, ale nie trzeba:) Zależy jaki wariant wybierze mój gość.
UsuńBasiu, jestem ciekawa Twojej recenzji "Gołębiarki". Jutro do Ciebie zajrzę:)
OdpowiedzUsuńUch, skoro druga na liście najlepszych, to ja z utęsknieniem oczekuję recenzji ! :)
OdpowiedzUsuńTo do jutra :)
UsuńMiło przeczytać:)
OdpowiedzUsuńPewnie, że miło :)
UsuńZ chęcią przeczytałabym "Gołębiarki". Fajnie, że akurat dzisiaj na Twoim blogu Ann RK, bo sama czytam jej bloga :)
OdpowiedzUsuńTo tak jak ja :)))
UsuńI już wiem ciut więcej o Ann :-) fajny ten cykl :-)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny :)
UsuńBloga Ani czytuję - fajnie poczytać co piszę o sobie :)
OdpowiedzUsuńAnia jest super i ma świetnego bloga :)
OdpowiedzUsuńWszystko się zgadza :)
UsuńZ ciekawością przeczytałam kilku zdań o Ani, a teraz czekam na recenzję "Gołębiarek".:)
OdpowiedzUsuńRecenzję już znalazłam:) Chyba o 10.45 jeszcze nie do końca byłam obudzona... ;)
UsuńNic nie szkodzi :)) Też tak miewam :)
UsuńAneczka! Powinnaś była jeszcze gratis dorzucić tu focię Myszy. :)
OdpowiedzUsuńzgadzam się z Ewą;P a poza tym wyzwanie i blog świetne - ja osobiście zawsze "wychodzę" z niego zadowolona;) i ciekawa poznanych tak książek i filmów;)
UsuńEjże, drogie Panie! To MÓJ weekend, a nie tego małego potwora, który zagarnia MÓJ fotel, MOJĄ poduszkę, MOJE kapcie, a nawet MOJE książki (oczywiście najchętniej tę, którą właśnie czytam)!
UsuńNie zgadzam się na publikacje tej wrednej paszczy kociej terrorystki podczas MOJEGO weekendu! No!
Zazdrosna o Myszę? Toż to szok:P
UsuńMoja Helenka też tak podbiera, muszę walczyć o swoje, decyduje prawo dżungli. Zawsze mogę ją przegłodzić dzień i od razu jest milsza :PPP
O matko, ale się uśmiałam! Też mi tu zabrakło fotki Myszy. :)
OdpowiedzUsuńZa to w komentarzu dodała Niedźwiedzia :P
UsuńWchodząc tutaj zawsze mogę liczyć na dobrą rozrywkę :)
OdpowiedzUsuńO, to bardzo mnie to cieszy:)
UsuńBlog Ani jest rewelacyjny!! Ania pisze niesamowicie, perfekcyjnie, a zarazem tak przejrzyście i zachęcająco. Trudno nie sięgnąć po książkę, którą zrecenzuje u siebie na blogu i poleca jako dobrą lekturę:)) Super pomysł, super post Basiu!!!
OdpowiedzUsuńTo nie mój post, tylko Ani:) Ale pomysł już mój:) Dziękujemy :)
Usuń