Bardzo mi się ostatnie dwie linijki podobają, książki niczym jakieś niebiańskie i/lub kosmiczne byty :) Ale to tylko moje wyobrażenie, bo z poezją Miłosza jestem na bakier, żyję w większej przyjaźni z prozą, esejami i ... tłumaczeniami :)
A ja Miłosza od liceum nie znoszę. Z wyjątkiem jednej pozycji - tego wiersza: http://robmyswoje.files.wordpress.com/2009/06/milosz11.jpg Aż mnie dreszcz przechodzi. :)
świetny cykl, a Miłosza zawsze lubiłam
OdpowiedzUsuńJa nie znam dobrze twórczości Miłosza, ale chciałabym to nadrobić.
UsuńFajny pomysł. Ciekawy cykl.
OdpowiedzUsuńSłabo znam twórczość Miłosza, więc miło tak trochę go poznać.
OdpowiedzUsuńSłabo znam Miłosza, ale wiersz jest świetny :)
OdpowiedzUsuńNie znam zbyt dobrze twórczości Miłosza, ale ten wierszyk bardzo mi się spodobał : )
OdpowiedzUsuńMoże dlatego, że jest o książkach <3
Pozdrawiam : >
Bardzo mi się ostatnie dwie linijki podobają, książki niczym jakieś niebiańskie i/lub kosmiczne byty :) Ale to tylko moje wyobrażenie, bo z poezją Miłosza jestem na bakier, żyję w większej przyjaźni z prozą, esejami i ... tłumaczeniami :)
OdpowiedzUsuńTo też mój ulubiony fragment. A interpretujemy po swojemu:)
UsuńLubię twórczość Miłosza:)
OdpowiedzUsuńMiłosz zawsze na plus. :)
OdpowiedzUsuńA ja wolę Szymborską :)
OdpowiedzUsuńTeż wolę Szymborską ;)
OdpowiedzUsuńJa też :)
OdpowiedzUsuńAle Miłosz jest równie wspaniały.
Miłosz to mistrz słowa. Widać to również w tym wierszu.
OdpowiedzUsuńA ja Miłosza od liceum nie znoszę. Z wyjątkiem jednej pozycji - tego wiersza: http://robmyswoje.files.wordpress.com/2009/06/milosz11.jpg
OdpowiedzUsuńAż mnie dreszcz przechodzi. :)
fajny poomysł na cykl a twórczość Miłosza wręcz ubóstwiam :)
OdpowiedzUsuń