Dzieńdoberek.
Post z cyklu "Pozytywny Rok 2014"
Kilka informacji na temat dzisiejszego dnia:
- czas wschodu słońca: 07:43
- czas zachodu słońca: 15:40
- to dzień: Kacpra, Melchiora, Baltazara
- święto: Trzech Króli, WOLNE!!! :)))
- święto: Trzech Króli, WOLNE!!! :)))
- książka, którą zamierzam dzisiaj czytać: Przeczytałam anegdoty o de Sade, czytam E.A. Poe "Niesamowite opowieści".
- moje odczucia względem tej lektury: "Niesamowite opowieści" czytałam z kilkanaście lat temu, ale nic z nich nie pamiętam i chętnie to nadrobię do wyzwania Lustitii, które trwa do 18 stycznia.
- dobra myśl Beaty Pawlikowskiej:
Rodzeństwo, siostra, siostry, brat, bracia - co dla Was oznacza jedno z tych słów?
Dla mnie SIOSTRA to najukochańsza Kasiula. Pełna energii, przebojowa, wręcz wybuchowa istota zatopiona w ferworze serdeczności, radości, chęci, uśmiechu.
A dla Was? Szczególnie jestem ciekawa potrójnej siostrzanej miłości u Ewy - Książkówki ;)
"Uśmiecham się! Poniedziałeczek :-)Pierwszy dzień mojego nowego tygodnia."
-----------------------------------------------------
Mieliśmy dzisiaj dłuuuugi, piękny spacer. Tosia na hulajnodze wywija jak wyczynowiec :)
-----------------------------------------------------
Dla mnie SIOSTRA to najukochańsza Kasiula. Pełna energii, przebojowa, wręcz wybuchowa istota zatopiona w ferworze serdeczności, radości, chęci, uśmiechu.
A dla Was? Szczególnie jestem ciekawa potrójnej siostrzanej miłości u Ewy - Książkówki ;)

U mnie siostry lub jakiegokolwiek innego rodzeństwa brak, ale odbijam sobie na rodzeństwie mojego ukochanego :)
OdpowiedzUsuńW sumie czemu nie :)
Usuńdla mnie to miłość i rodzina;) a co do lektury którą czytasz to mam i daaawno czytałem i lubię i z chęcią bym ją odnowiła;) ja czytam Policję Nesbo;)
OdpowiedzUsuńOooo Nesbo - jestem go ciekawa!
Usuńja jestem bardzo zadowolona, bo ją skończyłam...czytałam pierwsze 2 części i były ok, ale ta jest świetna i bohater o wiele bardziej mi odpowiada;)
UsuńMoże kiedyś uda mi się za niego zabrać. Super, że on Ci odpowiada.
UsuńJestem ciekaw anegdot o de Sade :))
OdpowiedzUsuńBardzo interesująca publikacja.
UsuńDla mnie "siostra" oznacza nieustanną bitwę o łazienkę.
OdpowiedzUsuń:P
UsuńU mnie oznaczało to tyle, że połowa łóżka na której spałam (ona na drugiej) strasznie się zmniejszała :).
Widzę, że wyprowadziłaś się na spacer, jak radzi Beata P.
OdpowiedzUsuńA podaj tytuł tych anegdot o de Sade. bardzom ich ciekawa!
Siostra to dla mnie Niusia, Brat to Młody alias Mały (wiekiem, bo mnie wziął i przerósł). No właśnie... ta żyrafka z książkami powinna być na moim blogu ;)
"Markiz Donatien de Sade", zebrała Katarzyna Żaczkiewicz, z serii "Życie w anegdotach".
UsuńTaaaak, moja (nie moja, bo z wachamksiazki.pl ) Żyrafa Tosia jest boska, wiem ;)
UsuńJa mam wolne przez cały rok, święta mi do tego niepotrzebne. Nawet wolę, jak nikogo nie ma w domu, bo mi nie przeszkadzają :P
OdpowiedzUsuńWiem, czego brakuje w mojej kolekcji - Poego. Uwielbiam go, jego kryminalne opowiadania czytałam na studiach. Przed Tobą fascynująca lektura :)
Tak, Poe potrafi przestraszyć, brr.
UsuńIntryguje mnie lektura, którą dziś zamierzasz czytać ;) Czekam z niecierpliwością na jej recenzje.
OdpowiedzUsuńMam dwóch braci i jedną siostrę, ale znaczenie tych słów nie jest dla mnie jakieś szczególnie głębokie.
Nie wiem, czy będę ją recenzować, ale na pewno przeczytam hehe :)
Usuńsiostra to moja ukochana Agusia - o 10 lat ode mnie młodsza siostrzyczka. Nieraz traktuję ja jak swoją córeczkę, bo z racji różnicy wieku często się nią zajmowałam jak była mała :)
OdpowiedzUsuńE.A.Poe uwielbiam - chyba też będę musiała zrobić powtórkę z rozrywki :)
a co czytam, to na razie nie zdradzę, ale myślę, że jutro-pojutrze zobaczycie recenzję kolejnego babskiego czytadła :)
Babskie czytadła są ciekawe, można przy nich sobie odpocząć :)
UsuńTeż czytam Poego. A wlasciwie czytalam zanim mi nie padl komp:-(
OdpowiedzUsuńSiostrą jestem ja -dla mojego mlodszego brata. I po ostatnich kilku latach, trudnych szczegolnie dla niego, czuję się spelniona jako siostra, czuję się z nim co raz mocniej związana, co raz lepiej go znam.
Co ciekawe i miłe jesteśmy już w takim wieku, że i ja czuję się "zaopiekowana" przez niego :-)
Ale marzy mi się jeszcze taka siostrzano-przyjazniana więź z płcią damską:-D Muszę nad tym popracowac!
A masz jakąś babeczkę tam przy sobie? na miejscu?
UsuńNo, mam, ale czuję taki jakby trochę opór albo może raczej dystans. Może coś z tego będzie jak trochę się popracuje
UsuńTy czujesz opór, czy raczej dystansuje Ciebie ta druga kobieta? Tak, trzeba chęci i... uśmiechu :)
UsuńWydaje mi się, że jedno i drugie po trosze z obu stron. Ja mam np. opory żeby się tak calkowicie odsłonić, pokazać zbyt często też z tej gorszej strony. Ale chcialabym. ZZdarzyło mi się sparzyc, rozczarowac, itp.
UsuńTrzeba być zawsze sobą, a jeżeli ta druga osoba nie ceni Cię nawet jak jesteś jędzą ;), to się nie uda. Bo jak być przyjaciółmi to na dobre i na złe- o le :P
UsuńOle! ;-):-D
Usuń:P
UsuńSiostra to moja Paulina:)
OdpowiedzUsuńPoe coś słuchałam, nawet mi się podobało:)
Jesteście takie same ;)
UsuńUh, mam młodsze rodzeństwo, ale jestem na tym etapie, kiedy się znosimy. Jednak gdy coś się wydarzy zawsze stoimy za sobą murem, choć mogło się wydawać, że nie mamy najlepszych relacji. Na szczęście brata mam jednego i muszę znosić tylko go. Choć czasami jest naprawdę ciężko, bo jest upierdliwy jak cała zgraja dzieci.
OdpowiedzUsuń"Siostra" zaraz przypomina mi o mojej przyjaciółce, którą kocham czystą siostrzaną miłością. Oczywiście z toną kłótni, wyzwisk, nienawiści, irytacji. Ah, dobrze, że nie mieszkamy w jednym domu. Jednak ogólnie dogadujemy się niesamowicie dobrze i niektórzy naprawdę biorą nas za rodzeństwo :D
Piękna relacja...
UsuńLubię Poe :) Czekam na recenzję :)
OdpowiedzUsuńNie wszystkie czytane książki recenzuję, zobaczę:)
UsuńŚwietny pomysł na posta, a przy okazji niezła reklama kalendarza ;) Ach, pani Beatka to wielka optymistka jest ;)
OdpowiedzUsuńTak, optymistką to jestem ja, ale spojrzałam na kalendarz i pomyślałam, a niech mi on potowarzyszy w całorocznym cyklu w Czytelni. I tak codziennie jesteśmy razem :)
UsuńDla mnie siostra to ciągłe żarty, miłość, śmiech, radość, spędzanie wspólnie czasu i tęsknota (bo przez studia widuję ją co dwa tygodnie w weekendy)... :)
OdpowiedzUsuńTak, drogi się troszkę z czasem jednak rozchodzą :).
UsuńMi siostra kojarzy się z kochana istotą która zawsze ma pełno energi a brat z pociągami :)
OdpowiedzUsuńPociągami? :) Mam nadzieję, że nie ma 20 lat, tylko jest dzieciakiem. Chyba, że pracuje na kolei :)
UsuńCiekawe jak te "Niesamowite opowieści" spodobają Ci się czytane po raz drugi. Jestem ciekawa :)
OdpowiedzUsuńPewnie bardzo, już nic nie pamiętam z tamtych lat, więc będę czuła jakbym czytała je po raz pierwszy :)
UsuńChyba poczwórnej miłości chciałaś powiedzieć, bo przecież jesteś jeszcze Ty. :) Z najstarszą siostrą mam takie...poważniejsze stosunki z racji wieku, ze "środkową" baaardzo uczuciowe i zażyłe a z ostatnią takie zwyczajne, siostrzane, na luzie. :) A z Tobą? To już sama wiesz. ;)
OdpowiedzUsuńAle Wam dobrze, że się tak "siostrujecie":-):*
Usuń@ Ewa Książkówka-Spąsowiałam niczym róża słysząc o dodatkowej miłości siostrzanej, jakie to... cudowne ;):D
UsuńFajna rodzinka, tyle babek? Że Ci tatko nie zwariował :)))
@Edyta-przecież my wszystkie siostry ;)
Hihi:-) Dorobilam się sióstr :-D
UsuńDorobić się nie problem. Gorzej jest się nas potem pozbyć :P:DDD
UsuńAle po co się pozbywać!? Czasami ma się ochotę rodzeństwo udusić, ale i tak dla niego by się zrobiło wszystko :) No i siostrom można podkradać ubrania, kosmetyki i ... książki :D
UsuńPrzekonałaś mnie tymi książkami haha.
UsuńŻeby było ciekawiej - mam 3 siostry i przez długi czas wszystkie miały same córki! :) W sumie - 5. :) Dopiero trzy lata temu urodził się pierwszy wnuk moich rodziców. :)
OdpowiedzUsuńłooooo! Toż to szok! Istny babiniec!
UsuńNiestety nie mam rodzeństwa, ale bardzo dużo kuzynek, kuzynów i przyjaciółki, więc oni mi zastępują siostry i braci :)
OdpowiedzUsuńMoże być, racja :)
Usuńtyle pięknych słów właśnie o mnie?! bardzo mi przemiło; za to dla mnie Basia to istota, którą wciąż odkrywam, jej kolejne pasje po prostu powodują u mnie opad szczeny. Bardzo Cię kocham i przepraszam, że jak miałam 7 lat to zostawiałam Cię samą pod klatką i uciekałam się bawić ze swoimi rówieśnikami hehheh :D
OdpowiedzUsuńhahahahaaa :) Dziękuję xxx.
UsuńWybaczam:) xx